sobota, 5 listopada 2011

sroka na lonie natury...

Poniewaz dzien byc dzis calkiem ladny... moze nie sloneczny ale mimo wszystko jak na listopad, to nie bylo co narzekac, wiec wybralismy sie polazic do Bayerische Wald. Moze to nie sa gory ale calkiem spore pagorki i wiele ciekawych miejsc do zobaczenia.



Tym razem byl to "Wald Wipfel Weg" czyli drewiany powiedzmy most na betonowych nogach, ktory prowadzi miedzy koronami drzew, na calkiem sporej wysokosci i osoby z lekiem wysokosci moga miec problemy. Tym bardziej, ze konstrukcja dosc lekka, znajduje sie w ciaglym ruchu. Moze nie jak sie idzie ale jak sie stanelo przy barierce to bylo to czuc dosc wyraznie.



Widok za to niesamowity i szkoda, ze niebo bylo troche zamglone, bo normalnie przy pieknej pogodzie to widac zarys Alp.



Do tego mamy dodatkowo sciezke z informacjami i zagadkami, glownie dla dzieci ale nie tylko. Na koniec zafundowalismy sobie przekaske prosto z pieca opalanego drewnem. Ciasto bylo na zakwasie, do tego troche slone, swiezo wypieczone a do tego sour cream i szczypiorek... mniami :)



Nastepnym razem pojedzimy tam zima, jak wszystko bedzie zasypane sniegiem... i oczywiscie obowiazkowo przy pieknej, slonecznej pogodzie.

***

A wracajac do rzeczywistosci, dzis o 12 w poludnie zakonczyl sie konkus i rozdanie z okazji pierwszej rocznicy mojego bloga. Finalistki konkursowe juz wybralam i uwierzcie mi, nie bylo latwo. Nie spodziewalam sie az tylu cudnych prac i zamiast 5 finalistek jest 8 ale naprawde inaczej sie nie dalo :) ... teraz zabieram sie za zrobienie listy do rozdania i jak mi sie uda, to jeszcze dzis oglosze zwyciezczynie. Dziekuje za tak liczny udzial i trzmajcie kciuki.

12 komentarzy:

  1. Piękne miejsce. A placek wygląda bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny tytuł ;) moja babcia za panny pisała się Sroka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pyszności pokazujesz. a ja na diecie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. O, jestem ciekawa wyników konkursu :) A taki placek z chęcią bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  5. u Ciebie zawsze coś pysznego się znajdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też bym zjadła takiego cudaka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sroczko, jestem w szoku - miejsce z mojego snu istnieje!
    Chyba już ze dwa razy śnił mi się taki most, usytuowany bardzo wysoko [zresztą nawet wyżej niż bohater Twojej notatki] po którym szłam/jechałam pociągiem.

    Ciągnął się ponad lasem, wzgórzami i wodą. Przerażało mnie tylko to, że w pewnym momencie niezwykle się zwężał, zaś barierki sięgały do połowy łydek.

    Otoczenie było... identyczne [tylko pogoda była słoneczna].

    Uwielbiam wycieczki w plener!

    A Ty znów narobiłaś mi smaku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aha - miałam dodać, że nigdy o takim ani podobnym moście nie słyszałam/nie widziałam w rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sroczko -widoki piekne ,zdjęcia cudne ,ale placek mnie powalił ! ja chce taki skosztować !!!!! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. placek byl po prostu pyszny :D ... a do tego widoki... sama rozkosz :D

    Zajęczak,
    ciekawe masz sny :D pociag by sie na to nie zmiescil ale takich mostow w drzewach to jest pare w Niemczech, bo sa jeszcze inne parki tego typu :D

    Mami,
    byly jeszcze dwie inne wersje, jeden byl z serkiem zoltym i kawalkami boczku... trzeciego nie pamietam ale rownie apetyczny...

    ogolnie byl pyszny, czegos takiego jeszcze nie jadalam :P

    OdpowiedzUsuń