sobota, 12 listopada 2011

paczka z niespodzianka...

W sumie sroki sa latwe w obsudze, szczegolnie jezeli chodzi o kategorie "jak sprawic, zeby sroka swiecila wewnetrznym blaskiem"... ano trzeba jej dac blyskotke. I tu oczywiscie wiadomo, ze pojecie blyskota jest bardzo pojemne i miesci wszystko od kolczykow lub kolejnego blyszczyka po samochod ;)

I tak dzis po prowrocie z pracy, zastalam paczusie z niespodzianka. Kurier przywiozl i byl na tyle przytomny, zeby zostawic ja u tesciowej. Co prawda poniekad wiedzialam co zawiera ale prezenty ogolnie lubimy wszystkie, tu nie trzeba byc sroka.

I tak rozszarpalam koperte a w srodku byly dwa cacuszka z Yves Saint Laurent. Nie mam za wielu doswiadczen z produktami tej firmy i wlasciwie nie wiem dlaczego, bo to co do tej pory mialam bardzo sobie chwalilam: zarowno bazy pod makijaz jak i baze Top Secrets, dzieki eyelinerowi w pisaczku nauczylam sie robic kreski a tusz Singulier... tyle razy juz o nim pisalam, jest moim absolutnym faworytem.



Ale wracajac do moich malenstw. Prawde mowic nigdy nie widzialam cienia YSL w opakowaniu, zawsze gdzies na zdjeciach fragmentarycznie, w sklepie i tak mamy tylko testery do macania, wiec ciekawa bylam jak to to wyglada. I musze przyznac, ze sa to jedne z ladniejszych opakowan jedynek jakie do tej pory spotkalam wsrod wysokiej polki. Tusze znam i uwazam, ze opakowania sa bardzo porzadne i cieszace oko.



  • Ombre Solo N°18 - Deep Night Purple (z jesiennej LE)
  • Mascara Volume Effet Faux Cils - N°6 Nuit Intense



Ciemny fiolet i granat... bardzo srocze kolory, tak sobie siedze i nie moge sie napatrzec. Mialam przez chwile wizje tego fioletu i MACowego czarnego Paint Pota z najnowszej LE... i pozniej srebrzystego cienia i granatowego tuszu... mruuu :)

A jak juz sie napatrze, to porzadnie obfoce i podziele sie z wami wrazeniami.

26 komentarzy:

  1. Cień wygląda ciekawie, oj ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  2. zoila,
    cien jest boski... samo opakowanie to cacuszko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na to co napiszesz o tuszu ? Czy zdetronizuje poprzedni czy tez nie ma szans ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie testuję podkład Teint Resist (jest całkiem ok, ale mam go za krótko, żeby zrobić już recenzję ;) a mnie za to kusi nowy tusz YSL Shocking.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bella,
    mimo ze ja nie przepadam za zlotym, to te opakowania mnie urzekly :)

    Mami,
    Singulier jest jak dla mnie jedyny w swoim rodzaju i pewnie pozostanie moim KWC ale ten tez chetnie potestuje :)

    Wyznania Kosmetykoholiczki,
    to jak juz go troche potestujesz to napisz recenzje, bo w sumie o podkladach tej firmy nie mam zielonego pojecia :) ... mi sie konczy moj czarny Singulier i tak sie zastanawiam jaki kupic :P ... czy moze dla odmiany Shocking...

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tusze YSL, aczkolwiek jeśli mam wybór wybieram panterkę Helenki :) Cień wygląda cudownie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. opakowania rzeczywiście przepiękne! można patrzeć i podziwiać, mi by było szkoda dotknąć, żeby ślady paluchów się nie odbiły na tym złocie :)
    czekam na recenzje!
    zazdroszczę tych cacuszek

    OdpowiedzUsuń
  8. Podklad Ysl jets jednym z najlepszych, uzywam go non stop do 6 mieisiecy co najmniej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdoszczę :) wyglądaja tak luksusowo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię złota, ale te opakowania wyglądają naprawde ładnie. Aż chciałoby się mieć coś takiego na toaletce.
    YSL próbowała tylko tuszu, ale był obłędny. Niby nie robił niczego spektakularnego, ale czułam się w nim jak gwiazda filmowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszka,
    :)

    Tanyia,
    a ja sie jakos do helenkowych nie przekonalam i zdecydowanie wole YSL :)

    Let's Talk Beauty,
    wlasnie skonczylam robic zdjecia i wiecej czasu zajelo mi pucowanie opakowan, zeby slady palcow zlikwidowac, bo na zdjeciach to kiepsko sie prezentuje ;)

    4premiere,
    bede sie kiedys musiala przyjrzec blizej, szkoda ze nigdy nie trafilam na jakas probke :)

    oczuchmurnosc,
    dokladnie tak wygladaja :D te opakowania maja cos w sobie :)

    Annathea,
    ja tez nie przepadam za zlotem, szczegolnie w duzej ilosci ale w tym przypadku mi to nie przeszkadza, te opakowania maja w sobie tyle klasy, ze milo na nich oko zawiesic :)

    OdpowiedzUsuń
  12. same opakowania sprawiają, że mam ochotę kupić te produkty :) oj, ze mnie też jest straszna sroka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ogromna slabosc do FC z YSL :)
    Bardzo fajna paczka:))))

    OdpowiedzUsuń
  14. to fakt opakowaniamaj apiekne takie eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach...tusz miałam...kochałam go nad życie...jedyny tusz, który zapewnił mi efekt sztucznych rzęs, tylko mój był w kolorze czarnym...ach...ten YSL...hmm....

    OdpowiedzUsuń
  16. vilandre,
    juz oni widze co robia, dajac takie opakowania :P

    simply_a_woman,
    prawda :D

    Hexx,
    ja wole Singuliera ale dam szanse FC i zobaczymy :)

    ilovemakeup,
    takie zwiekszajace chec zakupu ;)

    kosmetoholiczkaPL,
    slyszalam ze albo komus sluzy FC albo Singulier, mi na razie sluzyl ten drugi ale zobaczymy, moze FC tez w koncu polubie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem tuszu, bo wierna jestem od baaardzo dawna DiorShow i może czas na coś nowego...:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem zaciekawiona tym cieniem. Opakowanie pięknie wygląda a cień jeszcze ładniej. Cudo!!! Zazdroszczę;) Może w przyszłości też się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. krzykla,
    tusze YSL sa ogolnie dobre :)

    Magda,
    cien "z bliska" pokaze wkrotce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam baaaardzo niecierpliwie na swatch tego cienia, wydaje się być wręcz bajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. smoky evening eyes,
    bedzie i to wkrotce :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Urbi,
    przeciez to fiolet :P ... a pozatym nie oddam, bo wlasnie sobie oko maznelam cieniem... no i pokochalam dziko i gwaltownie :D

    OdpowiedzUsuń