sobota, 19 listopada 2011

INGLOT w Niemczech :)

Jakze bylam zdziwiona gdy znalazlam informacje, INGLOT w koncu zdecydowal sie na otwarcie pierwszego sklepu w Niemczech. Oczywscie ceny na pewno beda wyzsze jak w Polsce ale mimo wszystko ciekawa jestem jak sie to rozwinie i czy z czasem otworza kolejne sklepy.

Prawde mowiac ja pamietam Inglota sprzed dobrych 15 lat, wiec wieki temu ale widze czesto na waszych blogach jak firma sie niesamowicie rozrosla. I nie mialabym nic przeciwko temu, zeby miec taki sklep pod reka... chocby w celu pomacania tego czy tamtego ;)

Tak sie prezentuje pierwszy niemiecki salon Inglota. Znajduje sie w centrum handlowym Sevens, Königsallee 56 Düsseldorf. Oficjalne otwarcie odbylo sie 17.11.



:)

29 komentarzy:

  1. Fajnie, że polska firma tak się rozrasta. Oby więcej takich sukcesów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Inglot jest obecnie na całym świecie prawie :)
    U mnie w Ie też jest ale ceny sporo wyższe niż w PL

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że tak się rozwija. U mnie jednak nie wywołuje większych zachwytów, ale fakt faktem, od kilku lat nie miałam z nim nic wspólnego

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym obserwowała na niemieckim forum rozwój Inglota- opinie i takie tam, z drugiej strony, przez tą ekspansję na świat - MY, Polacy dostajemy po kieszeni. Można się tylko tym zadowolić, że ceny ciągle są u nas niższe niż w Stanach i w Europie. Ale obawiam się, że Inglot poprowadzi nieciekawą politykę sprzedaży dla Polski - czyli tak jak wszędzie - ciągle podwyżki, ale żeby więcej miejsc pracy i większe zarobki były - o tym nikt nie pomyśli. Minus dla Inglota -że przez dłuższy czas nie było porządnej strony internetowej, za to że u nas nie wprowadził jeszcze sprzedaży online lub nie wprowadził jednego wielkiego sklepu online na cały świat. Gdyby się dogadali z Pocztą Polską, może i wysyłki nie biłyby po kieszeni.... Jak jestem od samego początku z tą firmą - tak widzę ciągle sporo niedociągnięć. Moim zdaniem, mają złą politykę sprzedaży - w Polsce od paru lat. Nie odpowiadają na maile, informacja jest taka sobie....

    OdpowiedzUsuń
  5. tylkokasia,
    obawiam sie, ze niemieckie ceny tez beda wieksze... jak to zawsze ladnie nazywaja... dostosowane do rynku :]

    pomijajac, ze i tak mnie to zastanawialo dlaczego tak zwlekali, sklepy inglota sa w wieku krajach a w de nie bylo...

    shinodka,
    no coz widocznie im nie zalezy, zeby w Polsce poprawic funkcjonowanie i sprzedaz, i tak pewnie maja najwiekszy obrot i sa przyzwyczajeni, ze nie musza sie starac, bo i tak sie dobrze sprzedaje. I wychodza z zalozenia, ze na "zachodzie" musza sie bardziej starac... wsrod konkurencji. Sklepy online sa na razie w 3 krajach z tego co widze, ciekawa jestem czy sie u mnie pojawi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt, Inglot coraz bardziej się rozrasta.
    Chociaż bardzo lubię ich produkty (cienie naprawde dobrej jakości), to polityka firmy także mnie nie przekonuje. Firma chyba bardziej nastawiona jest na sprzedaż zagraniczną niż w rodzimym kraju, tam z tego co wiem wszystko pokazuje się wcześniej a na dodatek niektórych rzeczy nie ma w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc, to myślałam że w Niemczech już jest Inglot ;p (tym bardziej ze jest np w USA), a jeśli chodzi o ceny to myślę, że mogą być sporo wyższe niż w Pl...

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe czy do mojego miasta tez dotrze .

    OdpowiedzUsuń
  9. raquel-annabelle,
    no wlasnie nie bylo... i nie mam pojecia dlaczego :)

    axxxasworld,
    ja bym nie miala nic przeciwko, zeby online shop otworzyli ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem fanką Inglota i serdecznie wszystkim polecam. szczególnie cienie są super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj taak, też polecam wszytskim, kosmetyki Inglota są rewelacyjne, szczególnie cienie do powiek, lakiery, które bardzo długo się utrzymują, piekne pomadki, bajka

      Usuń
  11. NO i Sroczko, dlatego właśnie 'dupa' że Nas nie doceniają. Naprawdę jest mi szkoda tego, że niedocenianą potencjału... Ale to ich problem... globalizacja jest tak do przodu, że jeżeli się na Nas wypną, to i tak jest mnóstwo zamienników, jest konkurencja. Chociaż mimo wszystko, czuje się dumna jak czytam na zagranicznych stronach, blogach o Inglocie - to były moje pierwsze cienie - kupowane na bazarku :) bo drogerii było jak na lekarstwo, albo cholernie drogie... Innojęzyczne kraje wychwalają na potęgę, a na Polskich forach marudzą :) POLSKA :) Każdy sobie rzepkę skrobie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Inglota :) wpadam w dziki szał jak przechodzę koło stoiska z lakierami :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakos nie lubię Inglota, puder mnie zapchał, lakiery odpryskują po 1 dniu, ale za to pedzle ma fajne, szczególnie puchate do pudru i kabuk. Poza tym używam bibułek do matowienia i nic więcej ;) Ale fajnie, że wprowadza sprzedaż zagraniczną, niefajnie, że w sprzedaży krajowej sa takie niedociągnięcia, tj brak sklepu online itd ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyjątkowo fajnie czyta się wpisy, gdzie widać, jak Polska firma zdobywa nowe kraje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. shinodka,
    to masz racje... wystarczy porownac z Kiko. Firma dosc swieza ale rosnie w tak niesamowitym tempie. Z tym ze na poczatku zatroszczyli sie o rodakow i jak sie spojrzy ile we Wloszech jest sklepow Kiko, to przede wszystkim moza zzieleniec z zazdrosci a dopiero potem zaczeli sie rozprzestrzeniac po Europie. Pierwszy sklep online byl wloski, po paru dobrych miesiacach pojawiaja sie online sklepy w krajach gdzie maja juz stacjonarne. I mimo, ze ciesza sie coraz wieksza popularnoscia, to o swoich nie zapominaja. A o Inglocie jak sie czyta... to gdzies tam miedzy wierszami jest podane gdzie firma ma swoje korzenie.

    wizażownia,
    ja mimo ze moj szal lakierowy nie jest w pelni rozwiniety... to mam podobne reakcje w sklepie Kiko ;D ... wiec dobrze rozumiem :)

    Tanyia,
    z tego co widzialam na brytyjskiej stronie, to ceny za pedzle maja takie, ze watpie zebym sie skusila... predzej bym kupila Sigme albo MACa...

    ja w sumie aktualnego inglota nie znam ale tak z ciekawosci popatrzylabym sobie na to co maja :)

    Vedette,
    dlatego tez tego posta napisalam :) ... tym bardziej dziewczyna, ktora na swoim blogu o tym pisala, rodowita Niemka... bardzo sie cieszyla, ze inglot wchodzi do Niemiec... mile to :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie, że Inglot się rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie że u Ciebie zrobili,ale w sumie nic nie straciłaś, ja tam inglota nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  18. O ja,przechodzilam obok Sevens wczoraj-gdybym wiedziala...moze w przyszlym tygodniu tam zajrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pewnie będzie tam diabelnie drogo. Gdzieś czytałam, że w Stanach za wkład do cieni wołają 5 dolców. A u nas dycha lub 12 zł. Muszę się zaprzyjaźnić z Inglotem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pilar,
    no i na pewno nie pojade do sklepu, ktory jest oddalony o 400 km ;)

    Maja,
    :)

    zoila,
    pewnie tak... przy cenach w euro bede pewnie jeszcze gorzej wygladac jak te w stanach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jakoś jeszcze nie trafiłam na fajną obsługę w Inglocie. Skutecznie mnie to odstraszyło od dalszych prób zakupów... Fakt, że zazwyczaj chciałam kupić coś ''na wyspach'' w centrach handlowych. Dziewczyny tam pracujące udzielały mi informacji z łaską i miną jakby pracowały tam za karę... Nie lubię takiej obsługi :/ A wiem jak to jest być po drugiej stronie, bo też pracowałam w obsłudze klienta...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ha już to widzę, że wszelkie smaczki jak zwykle poznam u Ciebie na blogu mimo że inglota mam 5min od domu (taak taaak leniwiec :D )

    OdpowiedzUsuń
  24. No cóż, Inglot ma pare fajnych rzeczy, ale ja jakoś nie pałam miłością do tej firmy. I tak, jak już dziewczyny pisały, firma skupia się bardziej na rynkach zagranicznych, sklepy są wypasione i mają większy wybór odcieni niż, nawet w tych dużych salonach w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  25. dezemka,
    to na razie pierwszy sklep i dosc daleko ale jest ;)

    Bella,
    takiego nastawienia tez bardzo nie lubie i zniecheca to do zakupow jeszcze bardziej niz namolne sepy ;)

    mirr,
    no coz... :) ja pewnie miloscia tez nie zapalam ale mimo wszystko jakby byl gdziej pod reka ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooo fajnie wiedziec. Czasami bywam w tym centrum ale od niego wole te w Neuss. Ale teraz w sobote bede to zakukam do sklepu zobacze jakie tam ceny maja:) Dziekuje za informacje :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. niestety nie przepadam za tą firmą i produkty też średnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam na niemieckim blogu recenzje o Inglocie, wszystkie komentujące były zachwycone, narzekały tylko na słabą dostępność tych kosmetyków w Niemczech, wiele z nim jedzie specjalnie do Polski po kosmetyki Inglota. Sama używam tych kosmetyków i jestem ZACHWYCONA. Jakościowo jest takie jak MAC i znacznie tańsze

    OdpowiedzUsuń