piątek, 18 listopada 2011

YSL Volume Effet Faux Cils Shocking

Volume Effet Faux Cils Shocking czyli wariacje na temat czarnego tuszu :)


Czerń.
Siła kontrastów, przeciwieństw i rezonansu.
Głęboka, wielowątkowa, unikalna.
Objawiająca światło, podkreślająca kolor.
Polimorficzna i monopigmentowa.

„Nie istnieje czerń, lecz czernie.”



Nowa szczoteczka o unikalnym kształcie stanowi kwintesencję nowoczesnych rozwiązań technologicznych:
  • zwarta szczoteczka o asymetrycznym kształcie nadaje rzęsom długość i podkręcenie
  • szeroka spirala o unikalnej formie zapewnia dokładne napełnienie szczoteczki tuszem
  • klinowe, wielokierunkowe włoski tworzą opaskę, która gromadzi tusz aż do momentu nałożenia

Niewarygodna formuła zawiera dwa rodzaje wosków : miękkie woski o własnościach przylegających, które natychmiast powlekają rzęsy, oraz twarde woski, które optymalnie modelują wygięty kształt rzęs. W momencie nakładania szczoteczka i formuła łączą swoje zalety, zapewniając precyzyjny makijaż i natychmiastowy efekt pogrubiający.

Dostepne kolory

Czernie nasycone kolorami, czernie świetliste
Czerń staje się kolorem, wychwytując światło i oferując
spojrzeniu subtelną grę światłocieni.



  • N° 1 – Noir Profond
  • N° 2 – Noir Cendre
  • N° 3 – Noir Bronze
  • N° 4 – Noir Abysse
  • N° 5 – Noir Burlat
  • N° 6 – Noir Jade
***

Poniewaz skoczyl mi sie moj Singulier, to siedzialam dzis i dumalam czy kupic go ponownie, co wczesniej czy pozniej i tak nastapi, bo jakby nie bylo to moj ulubieniec ale jak zwykle zachcialo mi sie cos innego. I tak oko zawislo mi na tym tuszu... ciekawosc zwyciezyla i tusz sie kliknal. Wzielam czarny czarny, bo z kolorowych to mam jeszcze granat z EFC i moge spokojnie go uzywac.

Ciekawa jestem czy znacie ten tusz i jakie sa wasze wrazenia.

:)


18 komentarzy:

  1. Noir Burlat z checia bym wyprobowala:) glownie dlatego ze mam slabosc do FC:)

    Jutro ogarne korenspondencje;) bo ostatnio ciezko mi to idzie:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Hexx,
    nie zajac ;) jak juz pisalam... online to zakupy szybko pojda :P

    ja moze w koncu tej slabosci ulegne, bo jak na razie to prawdziwa miloscia palam tylko do Singuliera ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie . Czekam na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, ale tak jak pisałam pod którymś Twoim postem kusi mnie :) Na razie wykańczam Bad Gal, a w kolejce czekają jeszcze 2 tusze. Później skusiłabym się na Shocking. Bardzo ciekawa jestem Twojej opinii na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mami,
    jasneee... robie za krolika ;D

    Wyznania Kosmetykoholiczki,
    ja w sumie tez mam jeszcze dwa inne tusze, ktore uzywam ale czarny YSL tez musi byc :D

    OdpowiedzUsuń
  6. tak to wariacje na temat czerni, kolory w zasadzie na rzęsach nie różnia się, mieli unowocześnić, doszlifowac tusz ( bo to unowoczesniona stara edycja Effet Cils ), w rzeczywistości tusz jets taki soboe, szczotka po pewnym czasie sie kładzie,a tusz bryli na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć, bardzo lubię twój blog - zarówno ten, jak i koci.
    Czy mogłabyś mi powiedzieć, gdzie kupię takie cuda z Simonem http://dwa-brytki.blogspot.com/search?updated-max=2011-09-07T23:28:00%2B02:00&max-results=8 ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe czy faktycznie widać różnicę na rzęsach między Noir Cendre, a Noir Profond? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czekam na Twoja opinie :-))

    podoba mi sie zdjecie reklamujace ten tusz - tym bardziej, ze modelka to Polka - Zuzanna Bijoch :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten tusz, ale czy sie nim zachwycam- raczej nie... wolę tusze od Lancome czy Diorshow BlackOut :) Na moim blogu wkleilam zdjecie efektu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. 4premiere,
    hmmm... z tego co wczesniej czytalam na necie, tusze YSL ogolnie nie sa latwe ;) ... mi Singulier niesamowicie pasuje, choc tez ma rozne opinie z EFC roznie bywalo... no nic poczekamy, zobaczymy :)

    yanvar,
    nie wiem gdzie mozna kupic w pl ale u mnie sa one dostepne na amazon.de

    Bella,
    pewnie minimalna ;) ale sa osoby, ktore wlasnie lubia tusze nie do konca czarne :D

    jolla84,
    wrazenia na pewno opisze :)

    Agi,
    a mi np. nie pasuje kompletnie zaden tusz z Lancome, to sa dla mnie tusze, ktore fatalnie wygladaja na rzesach i nakladanie ich to tez zadna przyjemnosc :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam nigdy kolorowego tuszu, ale muszę przyznać, że chętnie bym wypróbowała coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda zachwycająco, ale jakoś pewnie się na niego nie skuszę - za dużo tuszy nieotwartych i otwartych by kupować coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  14. ALEKSANDRA,
    ja lubie jak kolorowe nie maja za intensywnego "pigmentu" ... dlatego ta opcja czarnych kolorowych przypadla mi do gustu :)

    Lyna_sama,
    moze kiedys ;) ja tez nie lubie miec za duzo otwartych tuszy...

    OdpowiedzUsuń
  15. no moim zdaniem te różnopigmentacyjne czernie są fajne, najbardziej mi sie granat podoba i grafit, ale generalnie slabo widac ten kolor na rzesach, moze pod swiatło.
    Masz racje Maus te tusze po miesiącu są do wyrzucenia:D stąd ta "trudność" ale i tak kobiety je kochają. A singulier bardzo lubiłam, choc tez szybko tracił na świeżości.

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie Singulier dosc dlugo wytrzymuje :) dlatego jest moim ulubiencem, choc one ogolnie tak maja, ze na poczatku potrzebuja pooddychac a potem roznie bywa i niektore szybko wysychaja ale ten czas pomiedzy to dla mnie rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  17. no no rozumiem;) ja czekam na to cudo od Guerlain z tym wymiennym wkładem co opisałaś...generlanie ich tusze są dobre, zwłaszcza ten podwójny.

    OdpowiedzUsuń
  18. 4premiere,
    ja wlasnie nie mam zadnych doswiadczen z tuszami Guerlaina, ten nowy chetnie obejrze z bliska :)

    OdpowiedzUsuń