piątek, 18 listopada 2011

douglasowy Box of Beauty - listopad 2011

Postanowilam pokazac wam listopadowy box z Douglasa, bo musze przyznac, ze sie poprawili. Calkiem mozliwe, ze zauwazyli te dosc chodne relacje na blogach i YT.



W koncu to naprawde bylo nie w porzadku, zeby taka perfumieria, przy tych mozliwosciach co ma... wtykala do boxow produkty, ktorych naprawde swiat nie potrzebuje. Juz w zeszlym miesiacu box prezentowal sie lepiej, pomijajac meski zel pod prysznic, co bylo lekka porazka, bo jaka kobieta ma ochote znalezc cos takiego w swoim pudelku. W kazdym razie bylo minelo, listopadowy box jest naprawde bardzo przyjemny i nie pozostaje mi nic innego jak napisac... oby tak dalej :)



W tym miesiacu mam w sumie dwa pelnowymiarowe produkty, co mnie bardzo zaskoczylo.

Bo juz pierwszy byl wystarczajaco kuszacy, a jest to korektor pod oczy Pinceau Lumière
Concealer z Annayake
, w opakowaniu mamy 1,7 g a jego cena to 29,50 €. Kiedys mialam rozne probki pielegnacyjne tej firmy i bardzo milo je wspominam ale ceny pielegnacji niestety sa dosc wysokie, wiec nigdy sie nie skusilam na pelnowymiarowki. Dlatego tez bardzo chetnie potestuje ten korektor.

Drugim pelnowymiarowym produktem jest lakier Essie Chincilly 696. Ten ma jeszcze 15 ml, wiec kosztuje ca. 12,95 €



Kolejnym produktem jest zel pod prysznic Michalsky. Oczywiscie jest to zel pasujacy do perfum ale co mnie bardzo zaskoczylo to to, ze zapach sam w sobie jest bardzo przyjemny. Nie jest to moze nic odkrywczego ale jest swiezy czyli to co lubie. Michalsky jest dosc znanym niemieckim projektantem mody, jego zapachy ograniczaja sie do dwoch propozycji damskej i meskiej. Probka sama w sobie jest spora, bo mamy tu 75 ml... co przy cenie prawie 20 € za 200 ml tez wyglada bardzo przyjemnie.

Zel Michalsky nie byl jedynym zelem w tym pudelku. Drugim jest produkt firmy, ktorej nie znam... pierwszy raz widze ale prezentuje sie dosc ciekawie. King&Queens to produkty do pielegnacji ciala wolne od olejow mineralnych i parabenow. Moj zel to Nefertiti Honey (30 ml), zapach ma bardzo przyjemny i chetnie go przetestuje a potem jak bede zadowolona to przyjrze sie innym produktom tej firmy, bo pare wyglada calkiem interesujaco. A do tego ceny sa calkiem do przyjecia 300 ml kosztuje 4,95 €

Ostatnim i dla mnie najmniej interesujacym produktem jest krem do twarzy z dzika roza Weleda. Raz juz mialam krem do rak (tez probke z boxu) i do tej pory mam lekka traume ale o tym kiedys przy okazji. Nie przepadam za to firma i raczej nie bede go testowac ale to doprawdy drobnostka przy tych innych smakolykach z listopadowego boxu :)

28 komentarzy:

  1. szkoda, że douglas w Polsce nie oferuje takich boxów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że Douglas w Polsce nie ma boxów, kupiłabym na pewno.
    A próbka kremu na pewno się przyda, na wymianę, do konkursu czu rozdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł z tymi BOXami .Można sobie wyrobić zdanie o produktach i markach po które może normalnie by się wcale nie sięgało .

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dwóch miesięcy próbuję zamówić Douglas-boxa i cały czas się spóźniam... Jak wrócę z pracy to już wyprzedany :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Co Polska, to Polska. Szkoda, że u nas nie ma takich pudełek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna zawartość :) Essie Chinchilly to jeden z moich ulubionych kolorów (lubię takie szarości) i jedyny, który wytrzymuje na moich paznokciach nawet 7dni! A z King&Queens bardzo lubię żele pod prysznic. Mają śliczne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  7. ciagle sie zastanawiam nad tym boxem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Annathea,
    moze kiedys wprowadzi :)

    Mami,
    mi sie pomysl podoba, nawet jak sa miesiace z gorszymi pudelkami, wiadomo nie da sie uszczesliwic wszystkich :D

    mademoiselle.mwb,
    dlatego ja moj abonament zostawiam, nawet jak sie slabsze mieisiace zdazaja... bo zapalac sie nie jest tak latwo to fakt...

    Aguteńka,
    sa... a wlasciwie beda. Najbardziej znany i funkcjonujacy tez w innych krajach to Glossybox :)

    Wyznania Kosmetykoholiczki,
    no wlasnie ten zel bardzo fajnie pachnie a ze ja lubie takie rzeczy to na pewno sie przyjrze im blizej :)

    Agata Ma Nosa,
    wiesz czasami zdazaja sie zonki ale ostatnio sie staraja... i w tym miesiacu jakby nie bylo za 10€ mam dwa fajne produkty za laczna sume ca. 40€ ... a 10 € to tez zaden majatek, mozna poswiecic ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lakier essie chcę zobaczyć na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o te żele to ten miodowy jest najładniejszy, i te złote drobinki :) Fajny jest też cynamonowo pomarańczowy- idealny na jesień i zimę. Ja zbieram się do recenzji właśnie tego miodowego i ciągle coś innego mi wyskakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyznania Kosmetykoholiczki,
    ide zaraz do wanny... zabiore go ze soba, bo mnie te drobinki zainteresowaly :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem porządny ten BOX :) Może faktycznie negatywne opinie ich ruszyły i się poprawili!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo wielu pewnie wad tego boxa chciałabym by był dostępny również w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny Box. Dobrze, że w Polsce niedługo ruszą strony z Boxami. Nie Douglasa, ale darowanemu koniowi :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Lyna_sama,
    jezeli dalej beda sie do tego przykladac tak jak ostatnio, to wg mnie i tak najlepszy box :D

    mejaczek,
    wlasnie widzialam ten wysyp roznych boxow ;) ale i tak chyba wybralabym ten najbardziej bezpieczny czyli glossybox

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie proszę o recenzję korektora. Na razie moim ideałem jest Rouge Bunny Rouge, aktualnie nie do zdobycia dla mnie. szukam alternatyw, do Annayake mam dostęp.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sabbath,
    bedzie recenzja... tylko niech jak go troszke pouzywam, zebym miala o czym pisac :)

    OdpowiedzUsuń