poniedziałek, 1 listopada 2010

YSL Singulier mascara



Juz od dluzszego czasu ten tusz jest moim faworytem... a im dluzej go uzywam tym bardziej lubie :) ... teraz (choc obawiam sie, ze zbliza sie ku koncowi) idealnie da sie rozprowadzic po rzesach... jest to tusz pogrubiajacy, wydluzajacy i podkrecajacy (choc akurat z tym ostatnim to roznie bywa) ale nie skleja, nie robi grudek (ani pozniej pandy) ... szczoteczka idealnie rozdziela wloski. Efekt mozna stopniowac w zaleznosci od potrzeb. Na zalaczonym zdjeciu mam raz pomalowane, idealnie na dzien, jako uzupelnienie do BB kremu i blyszczyka :) . Na wiekszosci wstawianych przeze mnie makijazy mam rzesy pomalowane wlasnie tym tuszem. I na pewno kolejny tusz bedzie ten sam... choc musze przyznac, zastanawialm sie nad tym sliwkowym Effet Faux Cils z kolekcji Holiday 2010... tak dla odmiany ;) ... ale na pewno na dzien dalej bede uzywac czarnego Singuliera :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz