wtorek, 23 listopada 2010

testowania mi sie zachcialo pfff


Ostatnio dostalam probke kremu Clarins Vital Light Night, probka calkiem spora 15ml... krem anti - aging... nowosc... patenty... ochy i achy... zachwalany przez producenta. Dzieki wyciagom z roslin ma odbudowac/odswiezac skore i nadac jej blasku. Na opakowaniu jak byk napisane, ze przetestowane przez dermatologow i nie zapychajace.

I ja glupia... pomyslalam... albo i nie pomyslalam :] ... produktow Clarinsa nie znam ale ogolnie chwalone... mozna przetestowac. I to byl blad. Zapchalo mnie na cacy !!! Szlag mnie rano trafil. I moglam sobie jedynie pogratulowac smarowania paszczy bez uprzedniego zapoznania sie ze skladem. Jakby nie bylo obrazilam sie na Clarinsa... wiecej nawet nie spojrze w kierunku pielegnacji tej firmy... foch... pfff...


8 komentarzy:

  1. Dlatego ja się boję kupować i testować nowych kremów do twarzy... Szczególnie, że moja cera jest skłonna do różnych niespodzianek, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dokladnie to samo... a im bardziej to naturalne tym wieksze mam problemy :] ... z drugiej strony jak sie nie sprobuje to sie nie bedzie wiedziec ale efekty tego probowania bywaja denerwujace ;)

    Tylko, ze co jakis czas firmy kosmetyczne przestaja produkowac linie, ktore lubie i mi sluza... i tym samym zmuszaja do szukania czegos nowego...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pielęgnacji z Clairnsa uzywałam kilka ladnych lat, az di wiosny kiedy mnie paskudnie zapchał. z wielkim zalem musiałam zmienic pielęgnacje i wciąz szukam ideału jakimi były kremy i cała reszta Clarinsa...

    OdpowiedzUsuń
  4. no widzisz a mnie od pierwszej chwili zapchalo... wiec dalsze proby z ta firma sobie daruje :] ... ja mam nosa... przewaznie jak cos omijam calkiem nieswiadomie to przewaznie mi potem nie podchodzi ;) ... jak sie w ktorym momencie upre zeby sprobowac :P

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie zapchanie przez clarins zaskoczyłao i fuck i musiałam wszystko odstawić a cała pielęgnacja buzi była właśnie z clarinsa i wciąż szukam, mam kanebo ale nie zachwyca znalazłam super dla moich cienie pod oczami krem z biotherm ale kremów twarzowych wciąż szukam...
    a panie w D czy S zawsze jak pytam o dobry krem przeciw i na zmarchy po 30 wiosnach ciągną mnie do clarinsa własnie:/

    OdpowiedzUsuń
  6. kremy z Biotherm sa fajne... te do twarzy tez... ja sie na nich obrazilam jak zliwidowali pare moich ulubionych produktow ;)) ... ale nie wiem czy do nich nie wroce kiedys bo jakby nie bylo bardzo dobrze mi sluzyly...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety w bazie wystepuja tresciwe emolienty,ktore min.maja dzialanie komodogenne i jezeli masz cere podatna na zapychanie to w takiej kombinacji moze byc kuku...
    Ogolnie lubie pielegnacje Clarinsa ale wybrane produkty.
    Jak masz okazje sprobowac Decleor to goraco polecam:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubie miec wiekosc pielegnacji z jednej firmy... ale widze, ze w przypadku Clarinsa musialabym uzupelniac inna... i testowac... co po spotkaniu z tym kremem zniechecilo ;))

    OdpowiedzUsuń