sobota, 13 listopada 2010

szaraczek na szybko :)

Wczoraj na szybko zrobilam jeszcze makijaz paletka NYX Winter in Moscow ... i musze przyznac, ze paletka mnie pozytywnie zaskoczyla. Cienie sa dosc sypkie, co stwierdzilam robiac swatche... i obawialam sie, ze beda sie dziko sypac przy nakladaniu. Nic takiego sie nie dzialo... cienie sa miekkie i bardzo przyjemnie sie je naklada... ladnie sie cieniuja... nasycenie tez w porzadku. I co mnie najbardziej zaskoczylo... na bazie UD "eden" trzymaly sie 8 godzin bez znikania, sciarania sie czy zbierania w zalamaniu. Choc bez bazy pewnie bylo by inaczej ale nie ma sie co oszukiwac... baze musze uzywac pod wszyskie cienie bez wzgledu jakiej marki... wiec uwazam, ze NYX sobie calkiem dobrze poradzil.
Tym razem uzylam z lewej 2 i 5 cienia (od gory).



W miare mozliwosci porobie makijaze innymi kolorami zeby zobaczyc co da sie z tej paletki wyciagnac :) ... ogolnie roze sa dla mnie troche za rozowe... ale blyszczyki calkiem przyjemne, kolorki wbrew temu jak to wyglada w paletce sa bardzo delikatne i wcale sie mocno nie blyszcza.

4 komentarze:

  1. zeby nie bylo,ze kusze ;)) ...ale paletka jest naprawde fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, jak to przeoczylam, ale przepieknie Ci to wyszlo !!! Boskie cieniowanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuje Urbi :)) ... tymi cieniami sie rewelacyjnie cieniuje :D ... chyba sie bede musiala blizej przyjrzec firmie NYX...

    OdpowiedzUsuń