poniedziałek, 29 listopada 2010

ARTDECO Fixer Powder


Puder ten kupilam zanim wpadlam na krysztalka Chanel... to byl moj pierwszy bezbarwny sypaniec... cena u mnie wynosi okolo 10 ojro, wiec nie jest to duzy wydatek. Uzywam go do tej pory... czesto do pracy na ktorys z BB kremow. I wtedy sie sprawdza. Lekko matuje bo o to mi przede wszystkim chodzi. W pracy nie lubie sie blyszczec ;). Mam cere mieszana i calkiem dobrze go znosze... nie mam zadnych problemow z zapychaniem.

Nakladam go przy pomocy zalaczonego puszka... jak widac puder ma bialy kolor ale jest to taki maczny bialy, wiec nie uzyska sie nim zadnego rozswietlenia. I jako taki puder do poprawek gdy nie mamy wiekszych wymagan to jest calkiem dobry... ale jak puder fixujacy... ktory ma zrobic nasz makijaz wodoodpornym... hmmm... troche naciagniete. Jak ktos z potrzeba porzadnego utrwalenia kupi ten produkt to moze sie zawiesc, bo takiej sily to on nie ma w zadnym wypadku... na to, zeby np. przetrwac calonocna impreze ;P . Czy kupie go ponownie... chyba nie... w miedzyczasie znalazlam pare innych produktow, ktore mi bardziej odpowiadaja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz