wtorek, 23 listopada 2010

Lancôme Maquicomplet


Maquicomplet to moj ulubiony korektor... od paru lat zreszta. Glownie do punktowego korygowania, ale zdazalo mi sie przykryc nim zaczerwienienia... uzywam go takze do moich przebarwien. Wiadomo calkowicie ich nie przykryje ale sa wtedy prawie niewidoczne (dla mnie) ... kotektor jest trwaly, po nalozeniu czekam chwile a potem przypudruje lekko. Mam dwa kolory na lato i na zime ;) ... i przy takim stosowaniu calkiem wydajny. Nie podkresla mi skorek i nie wlazi w zalamania, gdy zdazy mi sie go nalozyc pod oczy... moze przez to, ze mimo wszystko jest dosc lekki.

Ogolnie wybor kolorow jest spory, niestety czasami w sklepach trudno go znalezc... szczegolnie te jasne kolory... tu oczywiscie USA ma sie lepiej... u nich jest dwa razy wiecej odcieni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz