poniedziałek, 15 listopada 2010

w pogoni za (sprasowanym) gwiezdnym pylem...


Kurcze blade w odwlok szalenczo kopane. W zwiazku z moim zamilowaniem do prasowanych meteorytow... to Guerlain Météorites Voyage Poudre d’Or... byl jedyna rzecz ze wszystkich swiatecznych blyskotek proponowanych przez rozne firmy, ktora chcialam sobie kupic... i co... ja traba... przegapilam :/ ... specjalnie na ta okazje zachowalam sobie kupon rabatowy z dougiego na 10%... niestety jak zwykle nie tylko ja wpadlam na ta cudna idee, zakupienia go online ehhh...

8 komentarzy:

  1. moze jeszcze sie uda:) wyglada cudnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. problem w tym, ze musialabym go dorwac w Douglasie... a to nie bedzie takie proste :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Mowisz, ze wyprzedali ?! Niemozebyc! Ludzie to naprawde kupuja po Douglasowych cenach ?!?! Wow. A nie wartoby poczekac az sie pojawia na ibeju? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no, muchy. czasami zaczynam wątpić w kreatywność kosmetycznych designerów. Ale z tego co piszecie, to nadrabia efektem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ishi - nie muchy tylko pszczółki :D choć wyglądaja jak muchy... ;)
    maus - upolujesz...trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Urbi,
    ja tez sie zdziwilam... ale przewaznie tak jest z limitowankami :] ...

    Ishi,
    hehe... usmialam sie z tymi muchami :)) ... ja sroka jestem wiec uwielbiam te pudry ;)

    Kasia,
    zobaczymy :))

    OdpowiedzUsuń
  7. podejrzewam, ze wiekszosc mialo kupony na 10% hehe... w koncu wszysty posiadacze kart dougiego dostaja raz w kwartale...

    OdpowiedzUsuń