wtorek, 9 listopada 2010

Dr.Jart Rejuvenating Blemish Base (Silver Label)



Przy ostatnich zakupach dostalam probke tego BB kremu... a skoro juz go mam to postanowilam przetestowac. Posiada filtry SPF 35 PA ++. Ma za zadanie wybielac, nawilzac i dobrze korygowac... uspokajac podrazniona skore i redukowac zaczerwienienia. I jest to pierwszy krem gdzie mam naprawde mieszane uczucia :] ... krem sie latwo naklada i slicznie stapia ze skora... ma ladny jasny bezowy kolor.... i faktycznie bardzo dobre krycie. Jest tylko jedno duze ale... swiece sie po nim jak po zadnym innym kremie... zaczynajac od nosa, ktory juz po godzinie moze robic za latarke :/ ... ogolnie ten kremik przeznaczony jest do tlustej skory i powinien regulowac wydzielanie sebum... u mnie powoduje nadprodukcje... co powoduje, ze zaczyna to niefajnie wygladac.

I mimo wielu zalet dobrze, ze byla to tylko probka. Bo przy dostepnej ilosci przeroznych BB kremow znajdzie sie cos bardziej odpowiadajacego... ten jednak moge sobie darowac. Mam tylko cicha nadzieje, ze Black Label sie lepiej spisze...

2 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa czy ma on działanie, które powoduje rozjaśnianie plam pigmentacyjnych? Który w tym przypadku jest lepszy ten czy wersja Black.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tego to nie wiem, ktory bedzie bardziej skuteczy... wtedy bylam na poszukiwaniu kremu idealnego wiec sporo testowalam ale nie na tyle, zeby moc stwierdzic skutecznosc...

    OdpowiedzUsuń