wtorek, 23 listopada 2010

Guerlain Meteorites: Voyage Imperial vs. Voyage Mythic


W sumie zdjecia mowia same za siebie ale pare slow moge dodac :))

Oba pudry bardzo lubie... z tym, ze wiadomo Imperiale byly z kolekcji limitowanej... Mythic moza kupic w dalszym ciagu (125 €) ... a majac puderniczke mozna dokupic sam wklad (koszt to 43 €) ... sporo taniej jak w calosci.

Gdy patrzy sie na oba... roznica kolorystyczna jest dosc spora... ale to tylko efekt tej mozajki... gdy wymieszamy kolory to wyglada to juz zupelnie inaczej i dosc podobnie... Imperiale sa troszke bardziej rozowe i maja minimalnie wiecej blysku. Nalozone na twarz slicznie fotoszopuja... ogolnie nie wybielaja... po prostu rozswietlaja i sa mocniejsze (bardziej kryjace) jak kulki.


Ja mam slabosc do tych przyciezkich i slicznych puderniczek... ale to nie tylko oko sroki cieszy... przede wszystkim podoba mi sie efekt jaki daja... bo ja nie lubie matowej twarzy.

5 komentarzy:

  1. chyba w poszukiwaniu pudru który zrobi piękny fotoszop kupie mystic, dziękuje Desti za wpis o nich :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hola ola,
    prasowane pudry sa cudne... boskie... po prostu je uwielbiam... to tak jakby wziazc to najlepsze z kulek... zabrac im troche blysku... i sprasowac... jak dla mnie te pudry sa po prostu idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje :* nowe meteoryty mnie nie zachwyciły tak jak stara wersja, tylko stara wersja mnie zapycha wiec szukam kosmetyku na ostani szlif i padnie na prasowane mystic:)) musze tylko udac sie do perfumerii...

    OdpowiedzUsuń
  4. no wlasnie te nowe jakies takie strasznie zwykle i nieciekawe... z pryszczami tez musze uwazac... 01 jeszcze ujdzie ale 10 mnie zapchaly... i ja pozostane wierna tym prasowanym... one na szczescie wychodza w limitowanych wiec nie zbankrutuje ;) ... a przy tym sa bardzo wydajne...

    OdpowiedzUsuń