sobota, 13 listopada 2010

Missha M Perfect Cover BB Cream

Wlasnie do mnie dotarlo, ze wsrod tych BB kremow, ktore juz na blogu wymienilam nie ma mojego faworyta... bo jak na razie Perfect Cover dzielnie broni swojej pozycji :) Uzywam tego kremu od miesiaca... z drobnymi przerwami na testy innych BB produktow.

Missha jest jedna z niewielu firm, ktora ma wiecej jak jeden/dwa odcienie... najczesciej spotykane sa te trzy ze zdjecia... choc w usa mozna jeszcze kupic numer 31... ale jest to tak dziwny pomaranczowo-brazowy odcien, ze chyba tylko dla mulatek... bo reszta to moze sobie tylko kuku zorbic... i pewnie dlatego tez tylko w stanach jest dostepny.
Ja mam kolor 21... choc z testow z SR wiem, ze 23 tez mi pasuje... osobiscie najlepszym rozwiazaniem dla mnie bylo by cos miedzy tymi dwoma kolorami... ale nie mozna miec wszystkiego ;)

Kremik ten ma dosc wysoki filtr SPF 42 PA+++. Mi glownie zalezalo na rozjasnieniu moich przebarwien a to jedno z zadan tego kremiku... do tego bardzo ladnie stapia sie ze skora, u mnie jest praktycznie niewidoczny... i ma jak dla mnie perfekcyjne krycie... czyli chowa moje zaczerwienienia tak, ze nie potrzebuje dodatkowo korektora... rozne plamki na twarzy tez staja sie niewidoczne. Krem jest wydajny i ja nie mam problemow z nakladaniem... szybko i rownomiernie... z tym, ze zawsze poczekam pare minut zeby krem sie dostosowal do skory (wchlonal) ...

Na zdjeciu Missha PC wykonczona bezbarwnym sypancem Cristalline Chanel... naturalny wyglad przez wiele godzin... bo cos za co ten krem jeszcze cenie to jego trwalosc... jak na razie najlepsza.

10 komentarzy:

  1. Nr 13 wygląda na niezłego żółtka :) Jutro się przekonam, będzie test :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale podobno jest dosc jasny... one zupelnie inaczej wygladaja jak sie wycisnie z tubki a inaczej na twarzy... chwilami zwariowac mozna... bo nie wiadomo czy odcien bedzie dobry. Dostalam probke Lioele Beyond the solution i wygladala na dosc ciemna a na twarzy mi tak cudnie zjasniala... jak tak dalej pojdzie to bedzie konkurencja dla Misshy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana, jakich kolorów podkładów używasz na co dzień? kusisz tymi BB kremami, ale zastanawiam się nad odcieniem najjaśniejszym a średnim. na co dzień używam tylko najjaśniejszych - guerlain 01, dior 010.. znalazłam na ebay aukcję, ok 40 zł z Korei za 20 ml, to tyle powinno kosztować? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Malwina,
    jak uzywasz jasnych podkladow to wydaje mi sie, ze najlepsza byla by missha 13... bo ona taka jasniutka... ja uzywalam o wiele ciemniejszych Lancome 03, Guerlain aqua 03, Diora uzywalam 02... ale z BB kremami jest troche inaczej jak z podkladami i nie da sie przelozyc tych trzech misshowych odcieni na podklady... bo mam jasna znajoma, ktora podklady uzywa mniej wiecej jak Ty a napisala, ze 13 jej troche za jasna. BB zlewa sie z kolorem skory i jedynie moze byc roznica miedzy twarza a szyja.

    Inne BB kremy w ogole nie maja odcieni... wszystkie sa w jasnym neutralnym bezu i co najlepsze dopasowuja sie do wielu roznych kolorow twarzy... ale i tu trzeba znalezc taki co najbardziej odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Bardzo lubię Twojego bloga swoją drogą :) skuszę się na 13 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Milo mi i ciesze sie, ze blog sie podoba :)

    Zawsze mozesz kupic dwa razy po 20ml... 13 i 21... jak Ci 13 bedzie pasowac to 21 zostaw sobie na lato :) ... a jak bedzie za jasna to zawsze mozsz wymieszac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak 13 nie podpasuje, to kupię jeszcze 21 i będzie luksus :) na razie jestem ciekawa także samego działania na buzi, bo posiadam bardzo problematyczną skórę :( pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. te kremy w sumie sa do problematycznych skor... bede trzymac kciuki :))

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. teraz dopiero sie wczytuje w temat BB kremow i coraz bardziej czuje sie podekscytowana....:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ostrzegam, ze to wciaga jak czarna dziura ;)))

    OdpowiedzUsuń