sobota, 18 czerwca 2011

cos nowego i cos znanego...

Dzis czekala na mnie paczuszka z azji :)

A w niej:



Shiseido Aqua Label White Deep Clear Cleansing Oil

Po dlugich namyslach zdecydowalam sie sprobowac olejku do mycia twarzy. Padlo na produkt Shiseido, jest to olejek gleboko oczyszczajacy.

Wg producenta: Zawiera kwas hialuronowy, kolagen. Specjalna formula pomaga usunac czarny pigment (melanine) oraz pozostałosci wywolane szkodliwym promieniowaniem UV w ciągu dnia. Pozostawiajac skore oczyszczona, nawilzona i odprezona.

***

Drugim produktem jest koktail pomagajacy rozczesac wlosy, o ktorym juz pisalam.



Liese Smooth Hair Cocktail

Jest moim absolutnym faworytem. Poniewaz koncze pierwsze opakowanie to przy okazji zaopatrzylam sie w drugie. Zaden produkt nie ulatwial mi tak jak ten rozczesania dlugich wlosow, bez wzgeldu na to czy sa mokre czy suche... nieobciazajac ich przy tym. Liese radzi sobie rewelacyjnie i parzac na czestotliwosc uzytkowania jest wydajne a do tego slicznie pachnie :) Poczytac o tym produkcie mozecie tutaj, efekt na wlosach mozna zobaczyc tu.

14 komentarzy:

  1. hm też by mi się przydał taki koktajl =]

    OdpowiedzUsuń
  2. Natasza,
    ja go uwielbiam a wlosy mam dlugie i cienkie... dlatego ogolnie musze uwazac bo wiekszosc produktow obciaza i przetluszcza mi wlosy, tylko musze uwazac jak psikam, zeby nie polecialo na kafle bo mozna fiknac ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. daj znac jak juz pouzywasz tego olejku,bo mnie kusi cos takiego :) czekam na recenzje

    OdpowiedzUsuń
  4. Monika,
    na pewno napisze, sama jestem bardzo ciekawa. Dosc dlugo sie czailam bo jakos nie moglam sie przekonac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe...do mnie tez dzis przyszla paczuszka z azji:) czekalam "niecierpliwie" 11 dni.....i nareszcie sie doczekalam: przyszla moja missha PC :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Neomedia,
    11 dni to jak ekspres ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Azjatyckie szaleństwo trwa:) Ciekawa jestem tego psiukacza do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Juz zostalam skuszona na "koktajl" :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieknoscdnia,
    u mnie niezmiennie :D

    Kamilanna,
    :))

    OdpowiedzUsuń
  10. oststanio czytalam o olejach na blogu Azatyckiego Cukru i bardzo mnie zaciekawil ten temat... a tu prosze wchodze i Sroczka ma :D Czekam kochana na opinię bo jakoś tak jest, że to co Tobie podpasuje ja też lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem bardzo ciekawa tego olejku do mycia, koniecznie daj znac, jak Ci przypasowal! Sama stosowalam dermalogice, i bylam zachwycona, musze w koncu wrzucic jej opis na bloga. Jednak teraz zamierzam sama umieszac (podobno banalnie latwo).
    A z tymi Liese kusisz, oj kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Swirrusku,
    wkrotce go zaczne testowac bo konczy mi sie moj Clinique z 3 krokow ale w miedzyczasie uzywam tego pudru do mycia twarzy ze Skinfood i jestem nim zachwycona. Rewelacyjnie sobie radzi.

    Proznosc,
    na pewno napisze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, wszyscy kupują azjatyckie kosmetyki, więc chyba i ja się na coś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tosiaczku,
    ja kupuje bo mi lepiej sluza jak te u nas dostepne a przetestowalam juz naprawde sporo :)

    OdpowiedzUsuń