wtorek, 14 czerwca 2011

DHC Platinum White... baza pod makijaz z filtrem

Jedna z wizazanek polecala produkty z filtrami firmy DHC. Dosc trudno znalezc informacje o tej firme, wiekszosc oczywiscie w krzaczkach ale po tym co wyszperalam w necie, poczulam sie na tyle zainteresowana, ze zamowilam sobie koloryzujaca baze z filtrem. Producent poleca korzystanie ze wszystkich trzech produktow z tej serii, w celu osiagniecia optymalnego efektu (dodatkowo jest podklad i puder). Ja jednak pozostalam przy bazie.

Seria nazywa sie Platinum White i jest to Lasting White Color Base.



Do wydoru jest 5 odcieni, w zaleznosci od tego co potrzebujemy. Ja mam naturalny bez (OAUR). Baza ma filtr SPF 35/ PA ++ ... i pojemnosc 25 ml co akurat nie jest oszalamiajaca iloscia. Na szczescie jest w miare wydajna.



Wg producenta: Ogolnie baza ma za zadanie chronic nasza skore przed UV a do tego korygowac drobne niedoskonalosci. Zawiera przeciwutleniacze Nanocolloid Platinum, które maja skutecznie zwalczanic (zapobiegac) uszkodzenia skory spowodowane promieniowaniem UV. Nawilzajace skladniki Alpha-arbutyna i witamina C rozjasniaja a oliwa z oliwek dba o zachowanie wilgotnosci skory. Do tego wyrownanie koloru ma byc na tyle trwale, ze duza wilgotnosc powietrza nie powinna spowodowac zadnych zmian "kolorystycznych". Produkt nie zawiera parabenow i sztucznych zapachow.



Moje wrazenia: Jest to bardzo lekka emulsja, o bezowym odcieniu i faktycznie potrafi sie na tyle dopasowac do skory, ze drobne niedoskonalosci zostaja przykryte. Do tego stopnia, ze przy punktowym zastosowaniu korektora i lekkim pudrze moge wyjsc miedzy ludzi bez potrzeby nakladania bb kremu albo podkladu. Moge wiec potwierdzic, ze tu sie obietnice producenta pokrywaja z tym co otrzymujemy na skorze. Niestety srednio sie lubi z podkladami, za to o wiele lepiej z bb kremami. No i co do tego zapachu, co to podobno nie jest sztuczny. To zastanawia mnie na co pachnie, bo jest to dosc specyficzny i lekko chemiczny zapach... choc na szczescie mi on w ogole nie przeszkadza i po chwili kompletnie go nie czuc. Ogolnie moja skora lubi ta baze, krzywdy mi ona nie robi i calkiem przyjemnie sie nosi.



Czy kupie ponownie to trudno powiedziec, jest jeszcze tyle rzeczy, ktore bym chetnie przetestowala. Choc jestem ciekawa jaki efekt jest jak sie uzyje wszystkich trzech produktow z serii.

7 komentarzy:

  1. Baza i filtr jednocześnie? Brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maus a drogie to to? :)
    Fajnie wygląda i kolorek jaśniutki.

    OdpowiedzUsuń
  3. prawie zawsze jak do Ciebie wchodze i o czyms czytam potem szukam w sieci z mysla "musze to miec" . ta baza tez mnie zainteresowala . mozesz mi napisac jakie produkty z azji wg Ciebie sa rewelacyjne i godne zamowienia? szykuje sie do zamowienia paru rzeczy ale co wchodze do Ciebie to odkrywam nowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do mnie na rozdanie http://agusia77.blogspot.com/2011/06/pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie ciekawy produkt. Jednak nie lubię baz pod podkład, znaczy BB, wydaje mi się wtedy, że mam za dużo na twarzy =]

    OdpowiedzUsuń
  6. Viollet,
    :) to calkiem praktycznie rozwiazanie...

    Dezemka,
    nie pamietam ;) ale wystarczy na ebayu wpisac to sie pokaze :)

    Smieti,
    polecam w sumie wiekszosc tego co mam a jak nie polecam to tez pisze :) wystarczy poczytac zakladke "azjatyckie kosmetyki" ...

    Swirrusku,
    staram sie jak moge ;))

    Kosmetykomania,
    :)

    Natasza,
    ja jestem na etapie poszukiwania filtrow, ktore moge uzywac zamiast kremu rano... i fajnie jakby wlasnie byly takie bazowe, bo ogolnie tez nie lubie za wielu warstw na twarzy :]

    OdpowiedzUsuń