środa, 1 czerwca 2011

Guerlain Lingerie de Peau Foundation

Przed tym podkladem sie bardzo dlugo bronilam i pewnie gdyby nie to, ze Urbi wrzucila go do paczki, to raczej bym po niego nie siegnela, tym bardziej teraz po podklad siegam naprawde rzadko. Zniechecily mnie wstepne proby i nakladanie tego podkladu palcami nie daje zadowalajacych mnie efektow ale jajo za to jak zwykle rewelacyjnie sobie radzi, z tym dosc rzadkim podkladem i rewelacyjnie go rozprowadza.



Producent obiecuje nam, ze podklad ten stanie sie nasza druga skora. Ma on matowic ale jednoczesnie rozswietlac... udoskonalac teksture skory i nadawac jej aksamotna miekkosc. Podklad zawiera filtr SPF 20/PA+.



Opakowanie jak zawsze porzadne, szklane i zakonczone pompka. Kolor, ktory mam to 12 Rose Clair... i to mnie tez przekonalo do tego podkladu, kolor pasuje mi akrualnie w 100%. Objetosc to 30 ml.



Jak juz napisalam podklad jest dosc rzadki i gdy go nakladalam palcami to wychodzilo mi to niezbyt rowno, nie dawalo tego efektu, ktorego oczekiwalam... jakos nie chcial stac sie moja druga skora. I tak po zuzyciu probki dalam sobie spokoj. Teraz oczywiscie siegnelam po Beautyblender. No coz... nie ma porownania.



Jak zobaczylam nazwe na opakowaniu to mialam obawy, czy nie bedzie rozowy. Choc ogolnie roze mnie nie swinkuja ale latem gdy lapie troche koloru to lepiej czuje sie w zoltawych odcieniach. Koloro jest slicznym jasnym bezem, ktory idealnie sie dopasowal i w ogle nie widac, ze mam podklad na twarzy. Fakt... podklad ten nie ma u mnie takiej trwalosci jak bb kremy i po jakims czasie strefa T dostaje troche blasku ale nie jest to swiecenie latarni morskiej... na szczescie. Bibulki albo lekkie potraktowanie pudrem, przywracaja mat. Podklad oczarowal mnie na tyle, ze go chetnie pouzywam. Tym bardziej, ze moj ulubieniec Lancome TM, jest dla mnie jeszcze torszke za ciemny.



I jako bonusik... podklad i cala reszta, czyli efekt koncowy ;)


21 komentarzy:

  1. Maus, ostatnie zdjęcie - prześliczna:)
    zapraszam na konkurs do siebie,można zgarnąć zestaw Mary Kay:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bosko, ciesze sie, ze Ci pasuje :* Wygladasz cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie wyglądasz :) a Lingerie to jeden z moich ukochanych podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, jakaś Ty ładna w całości :) pozdrawiam i podglądam pół roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. superrr,ja tez czesto maziam sie tym podkladzikiem od Ciebie z Guerlain,jak tylko nawilzacza jakiegos potrzebuje to siegam po niego :)ale teraz mnie tez ten zaciekawil jak mowisz ze on taki fajowy hihi pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Sroczko - podkład faktycznie na fotach wygląda na idealnie dobrany dla Ciebie . Zdjęcie pierwsze -wow jaka wyrównana skóra .No ,a ostatnie .... ciudne !!!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny efekt! :D szukam tak cudownego podkładu!

    OdpowiedzUsuń
  8. cześć tu Pingwin:D cudowna Destusiu
    fajny kolor, muszę potestować

    OdpowiedzUsuń
  9. Dezemka,
    to fakt ;D

    Pieknoscdnia,
    dochodze do wprawy w robieniu sobie autoportretow na slepo ;))))

    Urbi,
    wielkie dzieki :**, gdyby nie Ty ;)

    smoky evening eyes,
    dziekuje :) ja do tej pory z Guerlain najbardziej lubilam Parure Aqua :)

    TheJovirom,
    dziekuje :) w calosci troche mniej ale w kawalkach da sie cos ze mnie wyciagnac czasami ;)))

    Agawcia,
    ten moze byc fajniejszy na lato bo jest lzejszy :)

    Mami,
    no wlasnie podklad spelnia swoja obietnice :)

    Marta,
    ten musze przyznac jest calkiem niezly :D

    Nielotchen,
    ??!?!! ... jejku... w koncu :))) ciesze sie :* ... a tak podkladzik swietny, polecam :D

    Greatdee,
    lepiej jak sie spodziewalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja właśnie najbardziej lubię go nakładać palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Seraphase,
    to chyba jest bardzo indywidualna sprawa :D choc ja odkad mam jajo to je uwielbiam ale tez mialam w przeszlosci podklady, ktore najlepiej nakladalo mi sie palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, cudowny efekt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny efekt, taki delikatny, lekki :) kuszący :D trochę szkoda, że taki wodnisty jest.. Ale! Ja chwilowo odkryłam NARS sheer glow, daje piekny efekt przy srednim kryciu :) (tzn nie kryje lekko/mocno ;)). Jutro machne o nim posta :) xxx

    OdpowiedzUsuń
  14. Katsuumi,
    mi tez sie podoba ;)

    Aliss,
    machnij chetnie poczytam o NARS, bo ogolnie nie macalam jeszcze nic z tej firmy ;)
    a ten wodnisty ale jajo swietnie sobie z nim radzi, wiec sie polubilismy... no i efekt fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A na serum sake peach probowalas?

    OdpowiedzUsuń
  16. Seraphase,
    nie. Ja go na razie tylko raz uzylam, bo normalnie na codzien uzywam bb kremy :) A co za roznica jest jak sie go uzyje na serum ??

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie dłużej trzyma mat, ale Ty chyba sucha, czy się mylę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Seraphase,
    ja mieszana :) sporobuje i zobaczymy jak to bedzie u mnie z tym matem :D

    OdpowiedzUsuń