poniedziałek, 24 stycznia 2011

look... czyli Ombres Perlees raz jeszcze ;)

Jednak da sie wyciagnac z niej wiecej niz myslalam... i jak popatrzec, ze aparat ma wyjatkowa zdolnosc do zjadania kolorow, gdy mam pomalowane nia oko... wazne, ze w rzeczywistosci wyglada swietnie :)

Nie da sie ukryc paletka Ombres Perleés de Chanel nie jest latwa... nie jest tak nasycona jak normalne cienie... ma inna konsystencje... ale mi sie bardzo podoba efekt jaki daje na oku.




A pozatym:

11 komentarzy:

  1. no, blibg bling jak się należy :d

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to twoje przenikanie się kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo przepieknie !!!!!! Tym razem niesmowicie mi sie podoba :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ishi,
    az taki duzy to on nie jest ;))

    Lady,
    dziekuje :)

    Swirrusko,
    nie ma to jak niebieskie oczka ;))

    Urbi,
    powiedzialam, ze z tej paletki moza sporo wycignac :)) ... i jak widac mocniej tez sie da :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny makijaż :D A gdzie fota cieni? Strasznie mnie zaintrygowały ^__^!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Iwetto,
    dziekuje :) ... a fota i swatch tutaj -> http://cosrocewokowpadnie.blogspot.com/2011/01/chanel-ombres-perlees-de-chanel-palette.html

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze,ale Ty masz piękne oczy!

    OdpowiedzUsuń
  8. merci :) ... pomalowane wygladaja calkiem dobrze ;))))

    OdpowiedzUsuń
  9. dzisiaj to fenomenalnie Ci się udało :) efekt oczu a la Angelina Jolie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziekuje... tym razem sie przylozylam ;)) ... ale zeby bylo widac na zdjeciach to trzeba sie nameczyc... w rzeczywistosci ogolnie bardzo ladnie ta paletka wyglada na oku...

    OdpowiedzUsuń