niedziela, 9 stycznia 2011

Tetesept czyli perelki do kapieli

Szukajac jakis czas temu odpowiadajacych mi plynow do kapieli trafilam na perelki firmy Tetesept. A poniewaz ja zmarzluch jestem i zima musze sie w wannie dogrzewac... to stwierdzilam, ze te tez moge przetestowac. Zachecily mnie dodatkowo obiecywanym aromatem malin, jezyn i wanilii.

Jest to w ogole kapiel pielegnujaca, wiec oprocz wrazenia optycznego robi naszej skorze dobrze ;) ... a do tego jest calkiem przyjazna... nie zawiera: konserwantow, parafiny, silikonow i olejow mineralnych... oraz mydla alkaicznego. Reszta skladu na zdjeciu. Opakowanie zawiera 320 g i wg producenta wystarcza na 4 kapiele.

Perelki wygladaja zachecajaco... i faktycznie cudnie pachna... na swieze owoce i slodka wanilie... ale mimo wszystko delikatnie... nie jest to sztuczny nachalny zapach. Do tego zawieraja drobinki, ktore nie pozostaja na skorze ale powoduja, ze woda ma niesamowity blask. Bardzo mi sie to podoba... plus oczywisice barwi wode... w tym przypadku na rozowo :D

Milosniczki piany moga sie troche zawiesc... ale tez nigdzie nie jest napisane, ze produkt piane daje... ten nam oferuje blink blink i kolor. Ale moze to calkiem prosto rozwiazac... jak mam ochote na troche piany do tego... wlewam pare kropli truskawki pod prysznic z TBS... i wtedy to juz sama rozkosz ;)

15 komentarzy:

  1. pierwszy raz widzę perełki do kąpieli :)
    jak gdzieś zobaczę kupię na pewno :)

    zawsze spotykałam się z kulami musującymi bądź płynem do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta woda wygląda jak sok malinowy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie dorwałaś takie perełki? i ile kosztowały?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście o ile są to sklepy również dostępne w PL ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiek,
    bo to u mnie tez nowosc :)

    Saturday Night,
    i tak tez pachnie :))

    April,
    wlasnie intensywnie myslala ile kosztowaly i za nic sobie nie potrafie przypomniec ale jakies pare euro... drogie one nie sa... produkty tej firmy sa tez w pl dostepne ale trudno mi powiedziec gdzie mozna je znalezc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uuu ale śliczna woda, nabrałam ochoty na długą kąpiel:D kiedy będzie recenzja Misshy, nie mogę się doczekać:D;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy kiolor wody. W żaden sposób nie odbarwia skóry??

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale rewelacja! Kupiłabym chrześnicy... i sobie ;) A to, że nie dają piany, to dla mnie duży plus - nienawidzę, kiedy po kąpieli przez 10 minut muszę płukać wannę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Norbit,
    dzisiaj bedzie :)) ...

    Lady,
    nie... nawet przy dluzszym moczeniu sie nie wychodzi sie z wanny w postaci swinki ;))

    Viollet,
    wiem, ze sa takie fioletowe bo tez testowalam, ze sliwka i cynamonem... i zlote chyba tez mi gdzies mignely...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny produkt! Myślę,że umiliłby kąpiel nawet małym dziewczynkom. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W takich momentach żałuję, że nie mam wanny. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. eMmalina,
    male dziewczynki pewnie bylyby przeszczesliwe :)) ... tym bardziej te, ktore maja faze na rozowy kolor ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ania,
    dlatego ja jestem cala szczesliwa bo mam wanne i kabine... jedno na zime, drugie na lato :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Woda wygląda bosko! Aż chce się wziąć kąpiel. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. i do tego ma boski zapach :))

    OdpowiedzUsuń