niedziela, 9 stycznia 2011

prasowane pryzmy Missha

Jakis czas temu pisalam, ze przyszly moje azjatyckie pryzmy... a dokladniej Missha M Prism Dot Pressed Powder :) ... w slicznej puderniczce... optycznie nic im zarzucic nie mozna... wiec zabralam sie za testy, zeby zobaczyc jak sie sprawuje na skorze.

Wg informacji znalezionej w necie, opakowanie zaiwera 11 g pudru. Na pudelku sa same krzaczki :] . Kolorystcznie Missha przypomina mi zmielone i sprasowane kulki... i podobienstwo jest faktycznie dosc spore... z mala roznica, pryzmy Missha daja matowo - satynowe wykonczenie... nie ma w nich zadnych elementow blyszczacych :) ... ogolnie wyrownuja kolor skory, ladnie sie do niej dopasowujac... lekkiego fotoszopa tez mamy...

Puder nabrany na palce wydaje sie prawie bialy...

podobnie gdy dosc sporo ilosc naloze na reke... w przeciwnym wypadku aparat w ogole nie potrafi uchwycic koloru...

ale na puszku widac, ze wymieszane kolory daja pastelowy rozowy kolor... wiec nie wiem jak bylo by w przypadku osob, ktore rozowe swinkuje... u mnie na twarzy swinki nie robi... ale za to fajnie matowi, daje skorze swiezy wyglad... i jest trwlay, efekt utrzymuje sie u mnie dosc dlugo.

Jakbym go miala porownac do Meteorytow Gueraina to najwieksze podobienstwo widze z kulkami 01 Teint Rose... choc pryzmy Missha daja na twarzy mocniejsze krycie... jak typowy puder a nie tylko otaczaja ksiezycowym pylem jak to bywa w przypadku meteorytow ;)

Podsumowujac: jestem bardzo zadowolona :) ... pryzmy te w 100% spelnily moje oczekiwania... i zaliczaja sie jak najbardziej do moich ulubionych mazidel... z racji tego, ze matuja... moge je fajnie rozswietlac roznymi kulkami... i praktycznie wszystkie beda pasowac. I ja bardzo lubie tego typu kolorystyke w pudrach... sluzy mi o wiele lepiej niz tradycyjne w odcieniach bezu.

18 komentarzy:

  1. aaaa no i przepadłam:D uwielbiam pudry z odrobiną różu, wygląda ślicznie> widzę, że opakowanie podobne do pudru SKIN79, dostałam go już i jestem zachwycona, bardzo dziękuję Ci za recenzję:) W takim razie zaczynam polowanie na te pryzmy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Norbit,
    sama chcialas hihi :)) ... specjalnie czekalam az bedzie na tyle normalne swiatlo na dworze zeby zrobic zdjecia w swietle dziennym... bez przeklaman jakie daje czasami lampa :) ...

    OdpowiedzUsuń
  3. no chciałam chciałam, przyznaje się, tak czułam, że to będzie hit, żeby teraz jakąś na niego promocje zrobili:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Norbit,
    ja jak tylko go zobaczylam na ebayu to wiedzialam, ze musze kliknac :)) ... moje intuicja jednak wyszkolila sie przez lata zakupow w sieci ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak podziwiam twoją intuicję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę powiedzieć(napisać!), że te wyglądają bardzo ładnie. A puderniczka bardzo ładna, estetyczna. Ty to zawsze jakieś cudo gdzieś wyhaczysz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. o mamo... kolejna rzecz na wishlistę? zbankrutuję...

    OdpowiedzUsuń
  8. łaaaaaał ale pięknie wyglądają, zakochałam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, fajowe ... Tylko gdzie zdjecie na pychu, heeeeee? :>

    OdpowiedzUsuń
  10. super że różowawy, nie muszę kupować-uff :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie moglam doczekac sie tej recenzji,dziekuje:)
    Dobrze, ze ich wczesniej nie kliknelam, bo stwierdzam ze nie dla mnie ten rozowy poblask, niestety:( Chociaz tak pieknie wygladaja...

    OdpowiedzUsuń
  12. Norbit,
    lata wprawy ;)

    Klasyczna,
    wszystko przez ten ebay ;))

    Siulka,
    hyhy...

    Estella,
    i efekt do tego cudny :)

    Urbi,
    bedzie na kolejnych zdjeciach z makijazem :P

    Aga,
    ;)

    Moodlishka,
    no tak... one zdecydowanie dla tych sa co im w rozowym dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uuu fajnee,tylko ja sie boje takich pudrowych wykonczen,ale moze kiedys klikne przypadkowo ihhihi

    OdpowiedzUsuń
  14. Agawcia,
    jak wiekszosc azjatyckich kosmetykow Missha ma umiejetnosc zlewania sie ze skora... wiec nie widac potem "pudru" na twarzy... tylko taka woalke zmiekczajaca rysy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wiesz co przez ciebie mam coraz większą ochotę żeby kupić coś sobie z Missha M ;P kusisz, kusisz :p

    OdpowiedzUsuń
  16. achaaa nio to moze bedzie to dla mnie,bo ja mam jakas specyficzna buzie ze nawet jak sie pomaziam rozem na kosciach policzkowych to juz wiac to pudrowe wykonczenie i nie wiem czemu ale denerwuje mnie to :):):)a ile kosztowalo to cacko?

    OdpowiedzUsuń
  17. Agawcia,
    a zeby to ja pamietala ;) ... ale jak wrzucisz na ebayu to Ci pokaze :D

    OdpowiedzUsuń