wtorek, 6 września 2011

sroka z wizyta u bawarskiego ;)

Bedzie troche prywaty ale zeby nie tylko to z makijazem albo z tym, co udalo mi sie stworzyc o 6 rano w stanie polprzytomnym... w kazdym razie krzywdy sobie nie zrobilam.



Uzylam pierwszej lepszej paletki jaka mi wpadla w rece... trafilam na Dior 5 Color Eyeshadow - No. 370 Secret Charm, paletke ktora ogolnie nie jest latwa, bo ma dosc szalone zestawienie kolorow ale jak widac mozna tez lekkiego dzienniaka nia zrobic. Kreska o ile dobrze pamietam linerem zelowym BB, tusz to moj ukochany YSL Singulier.



Na ustach pomadka Dior Addict - 578 Diorkiss, moje mini opakowanie jest dobre na takie wypady, szczedzie mozna ja upchnac ;)



A potem wsadzilam moje niewyspane zwloki w auto i ruszylismy. Celem bylo Chiemsee. Cudne jezioro w poblizu Alp, na ktorym znajduja sie dwie wyspy. Na wiekszej Herreninsel, znajduje sie jeden z zamkow krola Bawarii Ludwika II, ktory koniecznie chcial na wyspie zbudowac kopie Wersalu. Poniekad mu sie to udalo ale tylko poniekad, bo w koncu zabraklo pieniedzy a krolowi sie zeszlo, podobno nie do konca dobrowolnie. Herrenchiemsee to kolejny z zamkow "bajkowego krola" jak go nazywali podwladni. Na mniejszej wyspie Fraueninsel, znajduje sie klasztor.

A wziela mi sie ta cala wyprawa stad, ze w nowym filmie "Trzech Muszkieterow" wiekszosc scen byla krecona wlasnie w bawarskich zamkach i miedzy innymi wlasnie w tym.

Choc musze przyznac, ze o 6.30 srednio to wygladalo.



Ale jakies 200 km dalej bylo juz przyjemniej... w oddali widac Alpy.



Wiele czasu spedzilam dzis na wodzie, co zaowocowalo tym, ze miejscami wygladam jak raczek. O ile twarz zabezpieczona byla filterm to reszta juz niekoniecznie i nie wpadlo mi do glowy, ze 23 stopnie na wodzie troche mnie i slubnego przypiecza.



Zamek... a wlasciwie jego kawalek widziany z wody.



Na tym zdjeciu widac podobienstwo do Wersalu. Z tym, ze tu mamy tylko "glowna" czesc bez bocznych skrzydel. Sam zamek w srodku tez nie udalo sie krolowi wykonczyc ale to co zrobil to przepych bez konca.



Oczywiscie fontanny to obowiazkowy element otoczenia ;)



Co prawda w zamku nie wolno robic zdjec ale nie moglam sie oprzec, ponizej mamy jedna z sypialn, w niej udzielal ostatnich audiencji w ciagu dnia. Musze przyznac, ze facet mial fantazje, jezeli chodzi o wystroj... choc to kompletnie nie moj styl. I czesto sa to unikaty, bo po skonczeniu niszczyl wszelkie plany.



Dzien byl naprawde piekny, letni... ale nie da sie ukryc jesien zbliza sie wielkimi krokami. Pare razy widzialam dzis ptasie klucze, kierujace sie na poludnie.



Cos co jeszcze stwierdzilam, to to, ze kondycyjnie leze i kwicze... musze cos z tym zrobic, bo to doprawdy przesada. Po tygodniu urlopu powinnam byc w dobrej formie a ja po caly dniu marzylam o kanapie ;) ... ale to byla udana wyprawa. Teraz musze tylko zlagodzic te czerwone placki tu i tam, cale lato przetrwalam i teraz mnie dopadlo :]

14 komentarzy:

  1. ooo Chiemsee :) odwiedziłam je w tegoroczne wakacje, miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jaki dzień za Tobą ! Wow!!!
    Makijaż jak na 6 rano wyszedł boski ! Ten tusz za mną chodzi jak tylko widze Twoje fotki i kusi kusi ... cena mniej ;)

    Zamek wygląda faktycznie jak Wersal i zyli sobie nie ?
    Niedawno z moim EMEM wybralismy sie na wycieczkę motorem "przed siebie" i wylądowalismy w Pszczynie i tam też na zamku pszczyńsim mialam okazję sobie przepychy popodziwiać ... fantazję i rozmach Ci królowie , książęta i cesorze to mieli oj mieli !

    Fotki super !!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne widoki!

    ja bym się nie potrafiła tak ładnie wymalować tak wcześnie rano :P

    OdpowiedzUsuń
  4. "Niewyspane zwłoki", haha! Lubię Cię! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny makijaż i fajna wycieczka :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne zwłoki. :)
    A wyprawa... Wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale tam jest ślicznie =]

    Ja obecnie siedzę w lubelszczyźnie, gdzie znajduje się mój ukochany Pałac Zamoyskich w Kozłówce. Jedno z miejsc, do którego chętnie wracam mimo, że mam z domu ponad 600 km tam.

    OdpowiedzUsuń
  8. TheRedRibbon,
    ja bardzo lubie alpejskie jeziora... czysta woda i piekne widoki :D

    Mami,
    pszczynski zamek tez cudny, jeden z moich ulubionych polskich zamkow :D ... ja uwielbiam zamki, choc najbardziej chyba szkockie...

    simply_a_woman,
    tez tak myslalam ;) ale jak widac da sie...

    Motylica,
    ;)

    Zzielona,
    :)

    Sabbath,
    zwloki spreparowane ;) ... a wyprawa byla super to fakt :D

    Natasza,
    caly alpejski region jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Desti, czy uzywasz konturowki czy moze masz permanenty makijaz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Viki,
    do ust ?? uzywam konturowki a wlasciwie dwoch na zmiane :) obie z Zoevy, jedna z nich pokazywalam tutaj -> http://cosrocewokowpadnie.blogspot.com/2011/01/kredki-zoeva.html

    uwielbiam je, wygladaja bardzo naturalnie i swietnie sie u mnie trzymaja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Beauty Wizaz,
    :) lubie ta szminke, choc ogolnie i tak wole blyszczyki...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiekne miejsca i makijaz (ale to wiadomo:) ) I pogoda dopisała - u nas stale pada na przykład;)

    OdpowiedzUsuń
  13. E.,
    dziekuje :) choc chiemsee to akurat nie moje dzielo ;D ...

    u mnie dzis lalo i jest zimno... wczoraj to byl wyjatek :D

    OdpowiedzUsuń