niedziela, 18 września 2011

lakier LCN nr. 310 Sweet Serenade

Podczas urlopu przetestowalam tez lakier, ktory byl czescia mojego sierpniowego Box of Beauty. Jest to pelnowymiarowe opakowanie zawierajace 8 ml, cena to 4,90 €.



Pierwsze co mnie zdenerwowalo to poszukiwanie nazwy lub numeru tego cudaka. Bo wcale to nie bylo takie proste. Dopiero po przekopaniu internetu, wyszlo mi, ze 3 ostatnie cyfry z podanego na opakowaniu 8 cyfrowego numeru, oznaczaja wlasnie kolor... pomijajac, ze roznych numerkow to mamy tu wiecej, wiec troche to zajelo, zanim doszlam ktory jest wlasciwy :/


Kolor prezentowany przez LCN wyglada w sumie ciekawie.
Sam lakier w opakowaniu tez prezentuje sie calkiem niezle.



Za to na paznokciach jak dla mnie jest bardzo przecietny. Jest dosc rzadki, wiec nie ma za dobrego krycia ale dwie warstwy zalatwiaja sprawe. Dosc dlugo schnie ale to tez jeszcze moglabym przezyc. Z tym, ze nie podoba mi sie jak u mnie wyglada. Nawet jak potraktowalam go top coatem to nie udalo mi sie z niego jakiegos "blasku" wyciagnac... mat tez to nie jest. Ot taki przecietniak ale takich to w sumie wiele, wiec nawet nie bede sie probowala z firma zaprzyjaznic. Trwalosc tez taka sobie i prawde mowiac wolalabym za ta cene dwa lakiery z Essence, bo jak dla mnie duzej roznicy miedzy nimi nie ma a Essence czesto ladniej sie prezentuje na paznokciach. Wg producenta lakiery te nie zawieraja tych wszystkich szkodliwych substancji, jednak nie znalazlam informacji jakich dokladnie.



I jak sie pewnie juz domyslacie, milosci z tego nie bedzie... lakier pewnie puszcze w swiat.
Moze kto inny sie z nim bardziej polubi jak ja :)

13 komentarzy:

  1. fakt, wygląda bardzo przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. no taki zwykły, nic nadzwyczajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolor mi się podoba, ale jak ani to błyszczy ani wpada w mat, to jednak podziękuję za to =]

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie podoba mi się ;/

    Zapraszam do mnie: http://zakochanetrampki.blogspot.com/
    Każdy obserwator i każdy komentarz się liczy ;D
    Pozdrawiam Angela ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja uwielbiam te lakiery głównie za trwałość. żaden inny nie wytrzymuje na moich paznokciach dłużej niż 2-3 dni, a z tym mogę myć naczynia, włosy, pranie robić - cokolwiek. Tkwi jak przylutowany przez dobry tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor nie powala i jakoś tak po prostu brzydko wygląda, bo jest taki nijaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Valle,
    to bylo moje pierwsze spotkanie za ta firma, niestety nie za bardzo udane ;) ale wiadomo trwalosc lakierow to tez dosc indywidualna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w sumie lubię takie lekko zgaszone, "lodowe" (nie wiem jak inaczej to opisać) błękit, ale zgadzam się, że ten lakier nie powala:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w ogóle nie kocham się lakierami w zimnych tonacjach .Przy mojej bladuśnej skorze zakrawają na wygląd nieboszczki ...;) inaczej jest z mocnymi ale cieplymi kolorami .Dlatego nie komentuje nigdy lakierów w nie moich tonacjach aby nie być nieobiektywna :)

    OdpowiedzUsuń