sobota, 10 września 2011

srocze popoludnie... czyli nie samymi mazidlami czlowiek zyje ;)

Niestety sroczy urlop dobiega konca, czy mi sie to podoba czy nie,
od poniedzialku moge radosnie powrocic do pracy pfff...



I tak korzystajac z ostatnich wolnych dni, mimo niezbyt przyjaznej pogody wybralam sie wczoraj na Dult do Regensburga. Dust jest czym w rodzaju festu, jarmarku... ktory odbywa sie dwa razy w roku i na Bawarii jest rownie znany jak monachijski Oktoberfest, tylko troche mniejszy. Bardzo mi sie podoba bawarskie przywiazenie do tradycji i to nie wazne w jakim sie jest wieku... i wtedy najbardziej widac, ze mieszkancy tego landu sa przede wszystkim bawarczykami a dopiero pozniej niemcami. Od 5 -6 po poludniu zaczyna sie robic ciasno i pozniej znalezienie miejsca w namiocie graniczy z cudem a dookola pelno ludzi w tradycyjnych strojach, tego typu festy maja wyjatkowa atmosfere.

Wszechobecny jest jezyk bawarski, wiec na piernikowych sercach tez go nie moze zabraknac :)



Oprocz typowych wielkich namiotow, w ktoych sie imprezuje ;) ... kazdemu festowi towarzyszy wesole miasteczko z roznymi atrakcjami, ktore ciesza sie powodzeniem, nawet gdy na niebie wisza sine chmurzystka. Na szczescie bylo cieplo.



Na jesiennym Dulcie zawsze jest male kolo, na dodatek z otwartymi gondolami, wiec przy tej pogodzie nie za bardzo mialam ochote na przejazdzke. Na wiosennym jest o wiele wieksze i wtedy mozna poogladac okolice z gory... lacznie z widokiem na Dunaj i stare miasto.



I moj obowiazkowy punkt programu :)

Kazdy z namiotow ma swoja kuchnie i tu mozna zjesc typowe bawarskie potrawy ale tez nie moze zabraknac sera, ktory jest ulubiona przekaska przy piwie.



Weißbier czyli bawarskie biale piwo (jasne lub ciemne), do tego ser (Emmentaler i Bergkas, czyli ser gorski) posypane sola i pieprzem a do tego swiezo upieczony (jeszcze cieply) wielki precel.



Prost!

20 komentarzy:

  1. Ale kusicie ta Bawaria (jeszcze Agnieszka z Jak pieknie byc kobieta). Piekny region, mam nadzieje, ze tez uda mi sie tam w koncu zawitac :) Pozdrawiam cieplo, baw sie dobrze w te 2 ostanie dni wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Atina,
    orymberskie pierniki sa ponoc najlepsze na swiecie ;)

    Kokosowa,
    :)

    Cherry Berry,
    ja mam o tyle dobrze, ze mieszkam na Bawarii ;D ... to dla mnie najpiekniejszy land niemiecki i ogolnie uwielbiam Alpy i to nie tylko niemieckie ale takze austriackie i szwajcarskie :) ... i to o kazdej porze roku... serdecznie polecam, bo jest tu naprawde bardzo wiele miejsc, ktore warto zobaczyc.

    OdpowiedzUsuń
  3. precel wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam =] Dobrze, że jestem po obiedzie, bo bym marudziła o ten ser i precla =]

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaaaaaaki precel :D

    A co tam z dietką :D ?

    OdpowiedzUsuń
  6. simply_a_woman,
    i byl pyszny, swiezutki :D

    Natasza,
    hehe...

    Dezemka,
    z dietka to tak jak widac na zdjeciu ;) czyli cienko hehe... ale jak mi sie teraz skonczy @ to bede chodzic na basen, wiec moze to troche zwiekszy efekt, bo na razie po pierwszych sukcesach stanelam w miejscu :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale mnie ochota na takiego precla naszła... Mmmm:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wszystko wyglada:-)
    Mam nadzieje, ze powrot do pracy przebiegnie malo bolesnie:* czego Ci serdecznie zycze bo jak sama pomysle o tym, ze w pazdzierniku musze chociaz na chwile wrocic do PL to az mnie skreca....

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm.. moj M jest smakoszem piwka bawarskiego !
    Wygląda mniamciu ! ten precel sie do mnie śmieje normalnie ! :)
    super dzień ! powrotu do kieratu nie zazdraszczam po urlopiku !
    Ale będzie dopsie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Independent Woman,
    takie swieze sa pyszne :D

    Hexx,
    czyli zniknely Twoje obawy co do przeprowadzki :D ... powrot do pracy bolesny nie bedzie, tylko to wstawanie o 6 rano ;P

    Mami,
    ja bardzo lubie biale piwo, jest wyjatkowe.
    Co do powrotu do kieratu to jakos to przezyje ;) najgorsze bedzie znowu to wstawanie o 6 :] ... ale na szczescie kolejny urlop mam pod koniec pazdziernika :P

    OdpowiedzUsuń
  11. ojjjj zjadlabym mniam ;) i zycze kochana milego powrotu do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz, wiem ze nie bedzie latwo ale tutaj jest wszystko inne:-) w porownaniu do PL i widze ze duzo latwiej sie zyje.Nawet kwestia pracy i relacja zarobkow wyglada zupelnie inaczej.Zreszta teraz jestem w takim momencie ze glupota byloby odrzucenie takiej propozycji tymbardziej ze jest to robione pod moim katem.
    Jednak zawsze inaczej jest jak sie zobaczy i przezyje na wlasnej skorze:-) i stad ten pomysl z misiecznym urlopem by dac sobie czas.
    Jest dobrze:)))
    Dzieki za wsparcie:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Swirrusku,
    :D

    Hexx,
    owszem moze inaczej, bo wszystko jest nowe ale jak jest dobrze, to potem moze byc tylko lepiej :) i najwazniejsze jak sie ma wsparcie w partnerze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pierniku to niby bawarska wariacja na temat "Ich mag dich"? ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Viollet,
    dokladnie :) tak to brzmi i wyglada po bawarsku...

    OdpowiedzUsuń
  16. wszystko tak piękni brzmi i wygląda :) na pewno musi być super atmosfera:)

    OdpowiedzUsuń
  17. powrot do obowiazków to cos okropnego :(

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. lidzia007,
    jest fajnie i warto cos takiego odwiedzic :)

    OdpowiedzUsuń