piątek, 23 września 2011

Shiseido Perfect Mascara

Tym razem mam kolejny przyklad na produkt, gdzie cena niekoniecznie jest adekwatna do jakosci i widac, ze wysoka polka tez ma w swojej ofercie buble wysokiej klasy :/ ... choc z drugiej strony to u nas w Europie wepchano Shiseido na wysoka polke, z tego co widze czesto w necie, w szeroko pojetej Azji, jest to calkiem normalna firma, majaca rozne serie i produkty praktycznie do kazdej czesci ciala ale ciagle miesci sie to w przedziale cenowym dostepnym dla kazdego.

Shiseido Perfect Mascara, to tusz ktoremu bardzo daleko do perfekcyjnosci.



Wg producenta: Objętość, długość, zamaszystość i połysk - Perfect Mascara łączy wszystkie cechy, które pragną dla swoich rzęs wszystkie kobiety. Niezwykle wygięte włókna szczoteczki nabierają idealną ilość tuszu i pokrywają nim każdą rzęsę z osobna, co daje wyrafinowany efekt. Dzięki składnikom pielęgnacyjnym formuła Perfect Mascara jest delikatna dla rzęs i chroni je jednocześnie przez cały dzień przed niepożądanym rozmazaniem. ‎
  • Efekt: zwiększający objętość, długotrwałe podkręcający, wydłużający
  • Działanie: długotrwałe



Ja co prawda posiadam miniaturke ale cale szczescie, ze to miniaturka... bo chyba by mnie cos trafilo jakbym ten tusz kupila w pelnowymiarowym opakowaniu, pomijajac ze koszt o ponad 120 zl, to tak slabego tuszu naprawde dawno nie spotkalam. Jedyne co mi sie w nim podoba to szczotka, bo jest taka jaka lubie ale takie szczotki ma wiecej tuszy, ktore nie dosc ze sa tansze to przy tym o wiele lepsze.



Prawde mowiac jak zobaczylam opis tego tuszu, to pomyslalam ze to jakas pomylka. Bo nie pasuje kompletnie nic, tusz jest po prostu tragiczny.

Na zdjeciu mamy dwie warstwy i wcale nie jest latwo nalozyc druga warstwe, tusz strasznie skleja rzesy. Jest rzadki i podejrzewam, ze nawet lezakowanie przez jakis czas by mu nie pomoglo. O pogrubieniu i podwinieciu mozna zapomniec, dobrze jest jak uda nam sie w miare rowno pokryc rzesy... wydluzenia tez nie ma. Za to mamy po chwili piekne odbicia, co widac na zdjeciu. Po jednym normalnym mrugnieciu mialam juz czarne kropki pod okiem, po paru mrugnieciach mialam juz calkiem ladny i wyrazny rzucik. Choc naprawde chwile czekalam zeby tusz wysechl na rzesach ale w przypadku Perfekt Mascara trwa to wiecznosc i jak pare razy probowalam ten tusz, to za kazdym razem sie tak konczylo. Po paru godzinach widac go coraz mniej, za to pojawia sie u mnie klasyczna panda.




Dlatego opis producenta to dla mnie jakis zart, kiepski zreszta... dokladnie tak jak sam tusz, ktory lepiej ominac i kupic inny, bez wzgledu na to z jakiej polki, bo w sumie jest wiele lepszych, ten to wyrzucenie pieniedzy w bloto.

10 komentarzy:

  1. Ciekawe, że masz takie odczucia co do tej maskary, ja ją mam i hm, jestem zadowolona. Nawet bardzo. Nie sklejała mi jakoś bardzo rzęs (na pewno nie bardziej niż inne maskary), a dodatkowo nie kruszyła się w ciągu dnia i tylko demakijaż był kłopotliwy, ale za to o żadnej pandzie mowy nie było. Niestety tusz chyba nie dla mnie, bo po kilku dniach zaczęły mnie piec oczy i teraz już go nie używam (też mam miniaturkę) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trustmyself,
    to ze mi ona nie pasuje, nie oznacza, ze nikomu nie bedzie pasowac :) Aczkolwiek nie daje nic z tego co obiecuje producent i wyglada u mnie na rzesach bardzo przecietnie a odbijanie sie pod oczami to jest dla mnie cos co taki tusz dyskwalifikuje. Z tego co widzialam na roznych blogach to jednak wiekszosc osob nie jest z niej zadowolona, tym bardziej ze najtansza tez nie jest :]

    OdpowiedzUsuń
  3. współczuję, musi to być straszne jak produkt za większą kasę okazuje się bublem ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. wstyd wydawać takie buble. Czy oni nie sprawdzają jak to się w ogóle nosi ? Pomijam uczulenie bo to indywidualna sprawa, ale kruszy się chyba każdemu i każdemu skleja rzęsy. Miałam kilka miniaturek tuszy z wyższej półki i jakoś nie rzuciły mnie na kolana (poza Clinique). Bez problemu znajduję fajną maskarę do 40 zł i tylko dzięki próbkom/prezentom mogę testować coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za info, nie kupię z pewnością :).

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglada naturalnie u Ciebie, moim zdaniem przynajmniej. Jako że ja lubię bardziej spektakularny efekt to zainteresuję się czymś innym;)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Chochlik,
    ja mam miniaturke, wiec za niego nie placilam ;)

    Abscysynka,
    wiadomo sa tusze lepsze i gorsze ale ten to dla mnie wyjatkowa slabizna :]

    Julia Natalia,
    lepiej nie a jak juz to przetestowac przed zakupem...

    Vogue Beauty,
    wyglada mizernie ;) ... bo mam tusz, ktory daje naturalny efekt i jest on o wiele lepszy jak ten z Shiseido, ktory jakby nie bylo obiecuje zupelnie co innego...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, mam nadzieję, że u mnie lepiej się sprawdzi, niedawno kupiłam sobie ten tusz, ale jeszcze nie miałam okazji go przetestować

    OdpowiedzUsuń
  9. Temptation,
    calkiem mozliwe, u mnie np podobna historia jak z tym jest z tuszami Lancome, u mnie po prostu tragedia... dno i babelki... a u innych wygladaja te tusze swietnie i sa chwalone :]

    OdpowiedzUsuń