niedziela, 3 kwietnia 2011

look... tak jakby wiosennie ;)

Dawno nie siegalam po wypiekane cienie Artdeco, pisalam o nich tutaj. To sa jedyne cienie tej firmy, ktore lubie. Na bazie trzymaja sie swietnie... do tego przyjemnie sie nimi maluje. Kolory sa intensywne i na oku prezentuja sie dokladnie tak jak w opakowaniu.


Uzylam cieni nr 05 i 10

A pozatym:

10 komentarzy:

  1. Piekniascie ... strasznie mi sie podoba Twoj "styl" cieniowania, ja tak ladnie jeszcze nie umiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Urbi,
    merci :* w sumie cieniujesz bardzo podobnie, tylko u Ciebie jest czasami mocniej widoczna granica miedzy cieniami :)

    ps. boskie do takiego cieniowania sa dwa pedzelki Sigma E30 i E45 :) oba sa mieciutkie i swietnie lacza kolory nie powodujac, ze traca one nasycenie na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak i ja jestem fanką mausowego cieniowania, wszystko tak pięknie jak jedność wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dezemko,
    dziekuje :)) ale co sie przy tam musze namachac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Twoje makijaze:)))i za kazdym razem nie moge nasycic wzroku:D
    Cieniowanie-bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hexx,
    dziekuje :* i ciesze sie, ze sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieniowane perfekcyjnie, tylko czy pod oczami ciut nie za jasno?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknoscdnia,
    gdzie za jasno ?? ja nic nie widze...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgodzę się z Urbi. Oprócz tego że "piękniascie" to kocham Twoje cieniowanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Lady_flower,
    merci :)) staram sie jak moge ;)

    OdpowiedzUsuń