niedziela, 10 kwietnia 2011

w ramach testu... wypiekaniec p2 na mokro

Cien ten pokazalam jakis czas temu (tutaj) i do tej pory jakos nie znalazlam odpowiedniego momentu zeby go uzyc. Mowa tu o wypiekanym cieniu z p2 nr 040 Midnight Star. Ze wzgledu na intensywny kolor, trudno go raczej wykorzystac w dziennym makijazu. A do tego cien o wiele lepiej sie prezentuje gdy uzyjemy go na mokro. Ja do tej pory nigdy nie nakladalam cieni na mokro i tak troche podchodzilam do tego jak pies do jeza. Ale poniewaz z cieniem kupilam takze spray fixujacy p2, z zamiarem wykorzystania go wlasnie w ten sposob... to pomyslalam, ze jak nie zorbie tego dzis (w ostatni dzien urlopu) to pewnie dlugo beda musialy te cienie poczekac.

I wyszlo mi cos takiego :]



Nie jest tak latwo (przynajmniej dla mnie) nalozyc cienie na mokro. Przyzwyczajona do cudnych, pudrowych cieni, ktore praktycznie same sie rozcieraja ;) ... tu stanelam przed nowym wyzwaniem. A zeby bylo weselej to postanowilam powalczyc ze sztucznymi rzesami. Wybralam rzesy Ardell nr 122, o ktorych pisalam tutaj. Bardzo je lubie, nie przeszkadzaja mi na oku i wygladaja naturalnie... no powiedzmy w miare naturalnie bo jednak sa dosc dlugie. Ale poniewaz sa wykonane z naturalnego wlosa to bardzo mi sie podoba efekt jaki daja. I sa to rzesy, ktore jestem w stanie w miare rowno przykleic :]

28 komentarzy:

  1. WOWOWOWOWOW !!!! BOSKO !!! GENIALNIE !!! Wiecej takich prosze, slicznie Ci w mocnych kolorach! No cudo zmalowalas, nie moge sie napatrzec, chyba sobie wydrukuje :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Urbi,
    merci :*
    Zmalowalam bo w domu siedzie... gdzie ja w ciagu dnia z takim makijazem wyjde. On w rzeczywistosci byl jeszcze bardziej intensywny :]
    I podejrzewam, ze przez to ze bym na mokro nalozony przy pomocy fixatora do tego na baze, bo wlasciwie chcialam co innego zmalowac... to moglby spokojnie cala noc przetrwac bez uszczerbku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Twojego bloga, jesli ktos umie sie malowac, a przede wszystkim lubi. na Twoim blogu znajdzie wszelkie informacje, pelna profeska ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie Maus ..i ten kolor wow! już jestem na wakacjach dzieki Tobie !!!
    Rano usmiech przez Urbanka ,a na wieczór wakcyjnie u Myszy !:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooliskaa,
    dziekuje bardzo :)) milo sie czyta taki slowa, tym bardziej totalnej amatorce jaka jestem :))

    OdpowiedzUsuń
  6. p.s
    Kuipłam wczoraj tego Catrice -Bambo zelowego ..ale dzisejsza walka nie przyniosła mi takiego efektu jak Tobie w niedawnym make up z kreseczką .... oj i pewnie dlugo długo nie przyniesie jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  7. boooski ten kolor! taki intensywny, no po prostu cudo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mamibecia,
    dziekuje :) on taki wakacyjno - imprezowy ;)

    Co do linera to duzo zalezy tez od pedzelka :) ... i zanim sie znajdzie pasujacy nam pedzelek, to troche czasu moze minac ;) I ja tez musialam sporo pocwiczyc zeby wychodzila taka kreska :D

    Aberracja,
    dziekuje :) na sucho bylo by o polowe intensywnosci mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bosh, normalnie nie moge sie na niego najopic ... i jak to gdzie z nim wyjsc - na spacer po okolicy, niech bajery maja atrakcje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny odcień i perfekcyjne wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  11. bosko :D podobny kolorystycznie do tego co ja dzis wstawilam ,telapatia haha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne kolorki i świetne wykonanie :)

    P.S. Mieszkasz w Bawarii? W jakim mieście dokładnie? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Urbi,
    Tobie tez by pasowal... z psycho soczewka :))

    Farbstift,
    dziekuje :)

    Pilar,
    hehe... wlasnie widzialam, ze u Ciebie tez intensywnie niebiesko :))

    OdpowiedzUsuń
  14. wow.....slicznie to Ci wyszlo:)
    az pozazdroscilam......i chyba jutro tez bede wypiekane molestowac :)

    pieknie malujesz te slipia....i ta Twoja teczowka...mamuniu, sliczna:)

    dzis strzelilam sobie makijaz pod tytulem: jajecznica ze szczypiorkiem....u mnie byl raczej szczypiorek z jajami...ale bardzo wiosenny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chilie,
    ja mieszkam daleko od miasta :) gdzies miedzy Ambergiem al Regensburgiem ;)

    Neomedia,
    dziekuje :) ... i powodzenia zycze w walce z wypiekancami. Ja sie troche nameczylam :]

    hehe... to musi byc faktycznie wiosenny makijaz :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ladnie Ci wyszlo :) Nawet bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo ladnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowicie napigmentowane cienie, bosko wyglądają na twoich oczach! O cieniowaniu nie wspomnę, mistrzowskie:)

    BTW, jakim aparatem robisz zdjęcia, że są tak wyśmienitej jakości i bardzo wiernie oddają kolory?

    OdpowiedzUsuń
  18. Boski kolor, od zawsze chcę sobie zrobić make up w takim kolorze.... ah boki!!!
    A rzęsy wyglądają bardzo naturalnie, dopóki nie przeczytałam Twojego posta to myślałam ,że to Twoje rzęsy są takie gęste i długie :) świetny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi też się bardzo podoba :D Od dłuższego czasu choruję na granaty i tak ciągle poszukuję ideału ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie to wygląda i masz idealnie przyklejone rzęsy! :D Supe super! Ja dodałabym jeszcze trochę eyelinera, ale mam eyelinerowego bzika XD

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny makijaż. Zakochałam się w tych cieniach, ale P2... Kusisz na zamówienie.

    OdpowiedzUsuń
  22. @maus, a byłaś może kiedyś na zakupach kosmetycznych w monachium i wiesz może gdzie najlepiej się udać na taki podbój? :) bo być może tam wkrótce będę i chciałabym wiedzieć gdzie się najpierw kierować, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  23. E.,
    zdjecia robie Canonem EOS 500D ale one same w sobie sa delakie od idealu ;) zawsze je wrzucam w fotoszopa :]

    Luna,
    dlatego wlasnie bardzo lubie rzesy tej firmy, wygladaja bardzo fajnie, sa dosc tanie i przyjemnie sie je nosi :)

    Greatdee,
    dla mnie najlepsze odcienie granatow na MAC, te cienie faktycznie sa potem granatowe na oku, bo w przypadku wielu innych firm co testowalam, to cienie potem wychodzily na granatowo-szare co mnie strasznie wkurzalo.

    Magdalena,
    idealnie to one nie byly przyklejone ale na szczescie tego nie widac ;) ... liner mialam ale granatowy wiec na zdjeciu zlal sie z cieniem a juz mi sie nie chcialo kolejnej warstwy na przyklejone rzesy klasc ;D

    Lady_flower,
    one nie sa latwe ale efekt jak juz sie czlowiek nameczy jest calkiem przyzwoity ;D

    Chillie,
    nie mam pojecia :) ja jak jestem w Monachium to latam tak od sklepu do sklepu a poniewaz jestem tam dosc rzadko bo jednak dosc daleko to trudno mi powiedziec :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maus,
    nie ma sprawy, w każdym razie dziękuję za odpowiedź :) Ale jeszcze jedna rzecz mnie korci, więc jeżeli masz chwilę to byłoby super, jeżeli byś mi nieco doradziła - jakie marki kosmetyczne niemieckie polecasz (chodzi mi o te, których nie ma w polsce a są np. ogólnodostępne w niemieckich drogeriach) ?

    OdpowiedzUsuń
  25. dopiska: Najkrócej mówiąc moje pytanie brzmi "Co warto kupić, będąc w niemczech?" :) Na youtube były takie filmiki, tyle że dotyczyły innych krajów, więc gdybyś nie miała innego pomysłu, to co powiesz na taki wpis na blogu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chillie,
    przede wszystkim popatrz sobie w drogerii DM, oni oprocz wlasnej marki kolorowkowej p2 (ma tez swietne produkty pielegnacyjne do paznokci), maja inne produkty do pielegnacji z serii Balea. Pozatym w drogeriach Müller kolorowka "Makeup Factory". To tyle z sredniopolkowych kolorowych niemieckich z tym, ze "MF" ma juz troche wyzsze ceny.
    JA nie za bardzo potrafie takie rzeczy polecic... ogolnie mowiac bo sama ich nie kupuje :) wiec nie jestem na biezaco...

    OdpowiedzUsuń
  27. Baaardzo dziękuję :* Na pewno popatrzę :)

    OdpowiedzUsuń