czwartek, 7 kwietnia 2011

podklad Photo Finish Catrice w akcji... czyli raz kozie smierc ;)

O tym podkladzie napisalam juz pare slow tutaj, wiec moze w tym poscie ogranicze sie tylko do opisu wrazen. Bo jednak zdecydowalam, ze skoro kupilam to musze przetestowac i sie przekonac czy moge go uzywac czy nie. Dla przypomnienia glownie chodzilo mi o zapach, ktorego wyjatkowo nie lubie a ktory komu innemu moze zupelnie nie przeszkadzac. Mnie po prostu pszczeli wosk odrzuca :]

Ale nic... pomyslalam, ze poswiece sie i moze nie bedzie tak zle. I faktycznie nie bylo. Podklad wycisniety na reke zalatywal rowno ale nalozony na twarz (pedzlem Hakuro H51) po chwili nie wydzielal zadnego zapachu. A do tego jest to calkiem przyzwoity podklad za calkiem fajna cene. Jest dosc gesty i tak sobie mysle, ze bylby dobrym podkladem na jesien/zime.



Ogolnie: dal sie calkiem ladnie rozprowadzic i dosc dobrze stopil sie ze skora. Krycie w miare dobre, choc tez nie wszystko udalo mu sie pokryc. Nie tworzy maski na twarzy, nie wlazi w zmarszczki... co do suchych skorek to nie wiem bo ich nie posiadam. Wytrzymal porzadne pare godzin... bo wiadomo o 18 nie ma co marzyc ale 6 -7 bez poprawek co i tak mnie pozytywnie zaskoczylo. Po tym jednym razie mnie nie zapchal ani nie uczulil ale nie wiem jak bedzie z zapychaniem przy regularnym stosowaniu. Ja prawde mowiac na tyle przyzwyczailam sie do bb kremow, ze wydaje mi sie ze kazdy podklad jest na twarzy widzoczny... ale ten nie jest bardziej widoczny jak inne... czyli wszystko w normie :D
 


***

a przy okazji wygladalam dzis rano przez okno... a tam przemarsz... mogla bym powiedziec wojsk, bo szly w kierunku poligonu amikowego :]
 


jak widac nie tylko ludzie maja odstajace uszy ;)
 

17 komentarzy:

  1. ja szukam jakiegos dobrego, matujacego podkladu :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooliska,
    ten nie obiecuje, ze bedzie matowil ;) ... ona ma reflektowac swiatlo, stapiac sie ze skora i dawac jej promienny wyglad :) ja jestem mieszaniec i u mnie sprawdzil sie dosc dobrze...

    prawde mowiac nigdy nie szukalam typowo matujacych podkladow bo nie podoba mi sie efekt jaki daja na twarzy... i z tych co mi sie przewinely przed oczami zaden nie byl w 100% zadowalajacy :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahahah rozwalilas mnie tymi :nie tylko ludziami: :D:D:D:D

    A teraz przeczytam grzecznie calego posta :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, podklad wyglada ciekawie, jestem ciekawa ile wytrzymalby na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe po co hamerykanom tyle owiec ... choc z drugiej strony - chyba nie chce wiedziec LOL

    I mam nadzieje, ze to nie do nich szly te urocze stworzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O trzeba będzie wypróbować :P
    No wiesz, żeby mnie wstawiać na bloga,{ w szkole nazywają
    mnie Owieczka } ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze stworzonka :D.

    A podkładem kusisz :P. Który wg Ciebie jest lepszy? Ten z tej recenzji czy druga nowość Catrice?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Urbi,
    do nastepnej paczki wrzuce Ci probke :)

    ja nie wiem gdzie oni je tam prowadzili ale na pewno nie na rzez :) to byly przewaznie mlode i swiezo ostrzyzone owce... tu czesto wedruja takie parady na rozne pastwiska... moze gdzies tu przez brama do amikow tez jakies jest...

    FooU,
    warto :)) bo podklad calkiem sympatyczny... nawet dla mnie rozbestwionej na podkladach wysokopolkowych :D

    Zzielona,
    tego matujacego nie testowalam, ten mnie bardziej zainteresowal... to juz kazdy musi wybrac co mu jest potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja mam suche plamki i mam problemy z podkładami... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ten Kłapouch sweet !! :D

    Musze tę szafę Catrice dokładniej obadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jednak przyjrzę mu się jak tylko w Polsce się pojawi:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chanel,
    wierze ale w tym przypadku nie potrafie pomoc :)

    Mamibecia,
    obadaj :)

    Ewwwa,
    a jeszcze nie ma ??

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosmetykoholiczka,
    tam byly tez takie malutkie... urocze :))

    Lady_flower,
    to fakt, pod warunkiem ze sa male ;))

    OdpowiedzUsuń