wtorek, 19 kwietnia 2011

p2 lakier ... mleczny blekit (LE home sweet home)

W zwiazku z tym, ze za oknem cudna wiosenna pogoda, lakierowo padlo na pastelowy niebieski z najnowszej kolekcji p2 "home sweet home", ktorej czesc pokazalam tutaj. Lakier o bardzo pasujacej nazwie "blue sky 010". W buteleczce jest 11 ml produktu.



Musze przyznac, ze targaja mna dosc sprzeczne odczucia. To moj pierwszy lakier tej firmy (nie liczac pekaczy) i do tego LE. Z jednej strony kolor podoba mi sie niesamowicie i bardzo ladnie prezentuje sie na paznokciach, z drugiej stony ma on jednak minusy. Przede wszystkim jest rzadki... za rzadki przez co nierowno kryje. Pomalowalam dwie warstwy a jadnak jak sie przyjrze to widze przeswity. Pedzelek waski i wygodny w uzyciu, wiec tu winna przede wszystkim jest konsystencja lakieru. No nic poprobuje na innych bazach ale pewnie to zbyt wiele nie da.

Jakbym miala go miala teraz ocenic... to wlasciwie chyba bym nie potrafila. Poczekam i zobacze jak bedzie z trwaloscia, na razie calkiem dobrze sobie radzi. Kolor wynagradza mi problemy przy malowaniu ale wiedzac, ze moze sie to przy nastepnych kolekcjach powtorzyc, to na pewno mocno sie zastanowie przed zakupem. Bo jakby nie bylo nie jest idealny ale jak na lakier za 2,25 €, nie stawiam mu tez poprzeczyki za wysoko.

11 komentarzy:

  1. Cudowny kolor!!!! Czekam jeszcze na ten zielony bo normalnie sie zakochalam w nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swirrusku,
    ja tez :)) dlatego wybaczam mu te problemy przy malowaniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. super kolor, ja osobiście nie mam cierpliwości to takich kolorów, bo ryzyko nierównego krycia jest bardzo wysokie :) efekt jednak chyba wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wlasnie po moich P2 sie troche zawiodlam, wiec chyba tego tez nie wyprobuje. Choc 11 ml to dosyc duzo, wiec moze P2 liczylo, ze malowac trzeba 3 lub 4 wartstwy :)


    ciekawa jestem ile wytrzyma Ci na pazurkach:)

    Oczywiscie przy normalnych pracach kuchennych:) Bo u kogos kto lezy i pachnie bedzie on zdecydowanie dluzej sie trzymal, ja do takich osob nie naleze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor jest rzeczywiscie fantastyczny i jak tak sobie wyobrazam, jak wygladasz w calosc (tzn. kontrast pazurkow do wlosow i reszty) to baaardzo mi sie ta "wizja" podoba i az nie moge przestac sobie wizjonowac ;)))
    Niemniej jednak doskonale rozumiem zagwozdki co do jakosci - za czasow, kiedy mieszkalam w DE kupilam sobie 2 lakiery p2 i nie bylam zadowolona. wlasnie nakladanie doprowadzalo mnie do szalu :/

    OdpowiedzUsuń
  6. a u mnie nakladanie z moimi P2 jest super, ladnie sie rozprowadza i 2 warstwy starcza. Jednak scieraja sie na nastepny dzien, a to dla mnie ciut malo. No chyba, ze codziennie chcemy miec inny kolorek na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urbi,
    slepia mam dzis w podobnym kolorze :D wiosennie jak diabli :D ... ale z p2 lakierami to bede raczej ostrozna, zdecydowanie wole Essence i Catrice :)

    Neomedia,
    a te Twoje to regularna sprzedaz czy LE ??

    OdpowiedzUsuń
  8. tak...moja reguralna sprzedaz. Mam kolorek 560 scandal i 590 who cares?

    kolorki bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  9. Neomedia,
    i tu moze byc roznica w nakladaniu, te moje to LE :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maus rozumiem, że nie próbowałaś innych lakierów z P2, ze stałej szafy mam na myśli- jeżeli tak to koniecznie jakiś sobie kup (!!!!) :D
    Ja bardzo długo obchodziłam je szerokim łukiem bojąc się co to będzie jak kosmetyk kosztuje 1,55 euro ale zakochałam się w nich od 1 użycia. Owszem zdarzają się gęstsze od początku sztuki, ale kropla rozcieńczacza załatwia sprawę.
    Szkoda, że ta limitowanka pod ljakości lakierów im nie wyszła...

    OdpowiedzUsuń