sobota, 30 kwietnia 2011

YSL Volupte Sheer Candy

Ostatnio jedna firma za druga wprowadza na rynek nowe pomadki. Po Chanel ,Dior, Lancome przyszla pora na YSL :)



Do tej pory slyszalam same dobre opinie o pomadkach tej firmy. W sumie nigdy sie im nie przygladalam, bo ja nie przepadam za typowymi kryjacymi pomadkami ale te wpadly mi w oko. Szczegolnie trzy dolne kolory... od lewej. I pewnie przy okazji przyjrze im sie blizej :P


  • N°1 Lush Coconut - A touch of deliciously golden freshness
  • N°2 Dewy Papaya - A discreet orange-pink pleasure
  • N°3 Juicy Grapefruit - A candy pink that sparks envy
  • N°4 Succulent Pomegranate - A sinful desire for a fruity pink
  • N°5 Mouthwatering Berry - A bite of the forbidden fruit
  • N°6 Luscious Cherry - A candy delight


W sprzedazy maja sie pojawic w maju :)

8 komentarzy:

  1. Tez mnie zaintrygowaly ... ale po doswiadczeniach z Rouge Volupte watpie, ze kupie :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Urbi,
    niezadowolona bylas ?? ... znaczy, ze dla mnie bedzie cudna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak zwykle zachwycam się opakowaniami:). Trochę mniej pewnie zachwycę się ceną...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hawa,
    ceny w takich przypadkach przewaznie sa malo zachwycajace ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet bardzo - na poczatku wszystko super, szminusia jak maselko i mega napigmentowana, ale po chwili wazyla mi sie brzydko na ustach i je cholernie wysuszala ... bylam taka zla, ze zwrocilam :mad: Tym bardziej, ze wcale nie byla tania ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Urbi,
    czyli moze jednak bedzie mi pasowac ;))) ale na pewno zanim sie skusze to przetestuje, w ciemno nie kupie :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ejże, dzisiaj je testowałam :) Kolory mają nawet nie głupie ale nie znalazłam nic dla siebie (więc wybrałam chanel :D). A same szminki fajne- masełkowe, delikatne :).. Myślę, że jak ktoś znajdzie swoj kolor to się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aliss,
    to dla mnie jest nadzieja, bo ja nic wsrod Chanelowych nie znalazlam :D

    OdpowiedzUsuń