sobota, 9 kwietnia 2011

wiesci z lini frontu... oby do przodu :)

Niestety konczy mi sie urlop i bede musiala sie bardziej spiac, zeby nie isc na latwizne i dalej trzymac sie mojej akcji :D ... a zeby sobie co jakis czas dogodzic to bylam z mezem na pizzy z pieca opalanego drewnem. Grzecznie zjedlismy jedna pizze na pol i do tego salate. I musze przyznac, ze zoladki sa na dobrej drodze, bo troche sie skurczyly. Ta polowka i salata w zupelnosci wystarczyla... obije wyszlismy syci ale nie napchani. Wczesniej kazde z nas wciagnelo by pizze i calkiem mozliwe, ze jeszcze jakas przystawke w oczekiwaniu na danie glowne :]

A dzis byl ryz "po meksykansku" z filetem z indyka.
Oczywiscie cale mieso wyladowalo u meza na talerzu :)

Wczesniej nawet mi do glowy nie wpadlo, ze taki obiad moge szybciej przygotowac jak to co gotowalam do tej pory. I ja nie jestem kucharka z zamilowania, gotuje bo nie ma wyjscia, jesc musimy. Wiec zdecydowanie preferuje potrawy szybkie i latwe. A teraz jeszcze ryz zastapil makaron, choc i na tem od czasu do czasu sobie pozwole.

Czesto korzystam z gotowych warzywnych mrozonek: meksykanska, wloska, chinska, swojska ;) ... mrozone warzywa maja czesto wiecej witamin i roznych innych elementow jak "swieze". I kupujac od upatrzonych firm wiem, ze wrzucone na patelnie beda chrupiace i soczyste.

Poniewaz nie mam (i nie bede miala) wagi... to nie wiem jak wagowo to wszystko u mnie wyglada ale widze pierwsze pozytywne oznaki tego, ze tu i tam... jakby luzniej sie zrobilo i to motywuje mnie do dalszej walki :D

wiecej o ryzu napisalam oczywiscie z zakladce z moimi eksperymentami ;)

19 komentarzy:

  1. Ładnie wygląda to danie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Chanel,
    dziekuje :)

    Zzielona,
    a do tego proste, szybkie i smaczne :)) wiecej napisalam o nim w zakladce "eksperymenty kuchenne" :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś wegetarianką że pozbyłaś się indyka?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, zjadłabym takiego ryżu, uwielbiam! Ale chyba coś przeoczyłam - jesteś wegetarianką?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dezemka,
    a skad :D ale przewaznie mieso podrzucam mezowi... wyjatkiem jest kaczka u chinczyka i porzadny argentynski stek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Viollet,
    jak wyzej napisalam Dezemce... nie jestem ale ogolnie mieso nie jest mi potrzebne, z pewnymi wyjatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ przy diecie lepiej zjeść mięso z warzywami niż ryż z warzywami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dezemka,
    wiem :] ale ja nie mam zadnej specjalniej diety... nie wiem ile razy bede musiala to powtorzyc :) ... ja przede wszystkim zlikwidowalam niektore produkty, bardziej uwazam co jem i jem o polowe mniej... i naprawde nie ma roznicy czy jem mieso z warzywami czy warzywa z ryzem, przede wszystkim smakuje i nie pozeram koszmarnych ilosci ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. No dobrze, nie na diecie ale na planie oszczędnościowym ;)
    Masz rację, chodziło mi o to że mięsko ma lepsze wartości, więcej białka mniej węgli i jest bardziej polecane przy redukcji no ale już się nie odzywam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez jestem na diecie, juz drugi tydzien.
    Po ciazy i porodzie jakos wolniej mi te kilogramy leca niz wczesniej - moze stara juz jestem:)
    Trzymam mocno kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie by się przydała dieta na przytycie, nie mogę przekroczyć 50 kg. :(
    A takie wpisy kulinarne mile widziane! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o to świetnie ze już widać jakieś efekty. ja jak zaczynałam rok temu to przez pierwsze 2 miesiące nie widziałam żadnej różnicy ani na wadze ani na ciuchach dopiero później ruszyło :) trzymam kciuki! twarda jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dezemka,
    no niby ma ale ja srednio miesozerna ;)

    Agata Ma Nosa,
    z wiekiem tez trudniej to fakt :) jakos sie te kg kleja i nie chca znikac :]

    Czarodzielnica,
    przytyc jest jeszcze ciezej, to juz nie raz slyszalam... ja mam conajmniej 10 kg do oddania :D :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Aberracja,
    dlatego czekam cierpliwie i ciesze sie z kazdego malego "sukcesu" ... pomijajac, ze w koncu mam czas. Wole powoli i skutecznie jak na wariata i z efektem jo-jo ;)

    Zakupoholiczkaaa,
    i bylo tez calkiem smaczne :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ładne omnomnomnom. Przepis daj! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ivonizzle,
    wiecej opisu do dania tego i innych masz w zakladce "srocze eksperymenty kuchenne" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o rany, ale zachciało mi się takiego dania:) mniam... mniam.. uwielbiam ryż:D

    OdpowiedzUsuń