niedziela, 1 maja 2011

kwietniowi ulubiency



Na pierwszym miejscu, cos co pokochalam od pierwszego uzycia i co niesamowicie ulatwilo mi zycie ;) ... oczywiscie chodzi o rozowe jajo. Uwielbiam je i Beautybledner jest hitem miesiaca, aktualnie uzywam go za kazdym razem gdy robie makijaz.

Ogolnie duzo tego nie ma, z calkiem prostego powodu. Ostatnio czesto zmienialam kosmetyki, z kotrych korzystalam robiac makijaz, szczegolnie w przypadku cieni, rozy, podkladow/bb kremow... wiec trudno tu podac ulubienca, po ktorego siegalam najczesciej. Z tych produktow, ktore uzywalam praktycznie codziennie:
  • moje ukochane trio z PF czyli Physicians Formula Face Sculpting Trio . Produkt po prostu genialny i do tego rewelacyjnie mi sluzy. Brazer swietny do konturowania, rozswietlacz delikatny... idealne na dzien i trudno tym zrobic sobie kuku.
  • na jeden z bb kremow sie zdecydowalam, bo choc czesto je zmienialam to ten wybil sie na czolowke. Skin 79 The Oriental Gold Plus BB Cream to na razie najlepszy BB krem jaki do tej pory uzywalam. Dla mnie nie ma on absolutnie zadnych minusow.
  • liner Bobbi Brown Long - Wear Gel Eyeliner tez zagoscil w ulubiencach, bo bardzo mi przypadl do gustu i mimo, ze mialam wczesniej inny kolor to po ten siegalam ostatnio o wiele czesciej.
  • o tuszu do rzes Missha The Style 4 D pisalam juz wiele razy, uzywam go glownie na codzien do pracy. Swietnie sie trzyma, nie robi pandy... efekt mozna stopniowac. Fajnie rozdziela rzesy i ogolnie podoba mi sie efekt jaki daje.
  • blyszczyki tez zmienialam dosc czesto ale ten uzywalam najczesciej, sumie codziennie. Dior Addict Lip Polish 004... co jakis czas mam fazy na lip polish i wtedy uzywam na okraglo :D

Jeszcze chcialam wspomniec o olejku arganowym, uzywam go zdecydowanie za krotko, zeby moc zaliczyc do kwietniowych ulubiencow ale jak na razie jestem zachwycona tym co daje mojej skorze, bo w przypadku wlosow (i rzes) bede musiala dluzej poczekac.

11 komentarzy:

  1. Desti, jak oceniasz eyelinery maca w zelu w porownaniu do bobby brown o ktorym tutaj pisalas? Sa jakies roznice, wady, zalety?

    OdpowiedzUsuń
  2. Viki,
    juz pisalam, ze dla mnie sa one prawie identyczne :)) nie ma roznicy ani w latwosci nakladania ani w trwalosci na oku. Zobaczymy jak bedzie z trwaloscia w sloiczku ale jak na razie oba sie dobrze trzymaja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, że to różowe jajo jest cudowne:) świetnie się sprawdza przy nakładaniu podkładu.
    Zapraszam http://www.good-for-you.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal... a Ty znów jajo pokazujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to jajo to cud techniki! ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ja od tygodnia ostro poluję na Physicians Formula, to trio tez mi wpadło w oko. Czy mogę zapytać gdzie nabyłaś to cudo ? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Desti, dla mnie jajo to juz niezbednik, dzis dla odmiany uzyalm innej gąbeczki i teraz widze ze jajo to HIT!! raz to komfort malowania a efekty nieporównywalny do nakaldania innymi akcesoriami wg mnie oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  8. tak... jajo jest po prostu boskie, goenialne i niezastapione :D

    Shinodka,
    na ebayu :D ... amerykanskim...

    Hola ola,
    ja nawet nie bede probowac i jak sie "zepsuje" to na 100% kupie nastepne. Dzis nalozylam nim bb krem, przypudrowalam i trzyma sie 8 godzin i caly czas wyglada jak swiezo po nalozeniu :D

    OdpowiedzUsuń