niedziela, 15 maja 2011

L'Oréal Sublime Mousse, czyli farba w piance

Oprocz tego, ze bylam odcieta od blogow, wizazu i tego typu atrakcji... brak netu uswiadomil mi dodatkowo w jak wiele rzeczy zaopatruje sie w sieci i jej brak potrafi byc naprawde dokoczliwy.

Do takiego wniosku doszlam po tym, jak rzucilam okiem do szafki i okazalo sie, ze nie mam mojej farby do wlosow. Od jakiegos czasu uzywalam farby Wella Color Touch, o ktorej pisalam tutaj. I nagle bylam znowu skazana na farbe drogeryjna, co nie za bardzo mnie ucieszylo... gdyz znalezienie odpowiedniego odcienia graniczy dla mnie z cudem. Przede wszystkiem dlatego, ze wiekszosc tych farb nie dosc, ze daje kolor odmnienny od zamierzonego... przewaznie za ciemny, to czesto mam rude odcienie, wlasciwie przewaznie mialam rude odcienie... co doprowadzalo mnie do rozpaczy, bo ruda faze mam za soba i teraz chce calkiem normalny chlodny braz. A uzyskanie wlasnie takiego odcienia jest praktycznie niemozliwe. Tak jak pisalam wychodze albo ruda albo czarna pffff...

I tak stalam w drogerii lekko zrozpaczona, az moje slepia wpadla farba Loreal Sublime Mousse ktora ukazala sie jakis czas temu. Spodobala mi sie idea farby w piance... a do tego moj wzrok przyciagnela nazwa farby "62 zimny jasny braz". No coz... innego wyjscia wtedy nie mialam, moje kudelki domagaly sie odnowy koloru.




Moje wrazenia: O dziwo wyszedl mi kolor dokladnie taki jaki chcialam uzyskac. Z tym, ze tak dla przypomnienia... kolor jaki pokazal na opakowaniu producent nie ma jak zwykle nic wspolnego z tym co mam na glowie. Moja farba znajduje sie na zalaczonym zdjeciu po srodku. Z natury o ile dobrze pamietam mam jasny, mysi braz na glowie... wiec ogolnie nic nie stalo na przeszkodzie, zeby kolor wygladal tak jak mial wygladac wg obietnic. To co uzyskalam to cudny, zimny i CIEMNY braz... jakbym sie uparla to moglabym porownac do tego pierwszego koloru ze zdjecia, tylko odrobine bardziej jasny i brazowy ;)

Farba niestety zawiera amoniak a ja staram sie farbowac wlosy tymi bez amoniaku, aczkolwiek efekt naprawde mi sie podoba. Szczegolnie forma pianki jest fajna, nie ma tego syfu przy zmywaniu farby z wlosow, leci tylko lekko zabarwiona woda. Nakladanie moze sprawic troche problemu gdyz palce (w za duzej jak zwykle) rekawicy zeslizguje sie chwilami z dozownika ale do doprawdy drobnostka, bo sama pianke naklada sie bardzo przyjemnie. Nie barwi skory na czole przy lini wlosow i pozniej poscieli ;] I przede wszystkim daje bardzo naturalny kolor. Ciekawa jestem jak bedzie z trwaloscia ale po dwoch myciach musze stwierdzic, ze kolor nie splywa do wanny. Czy kupie ponownie... hmmm... trudno powiedziec. Dla koloru i przyjemnosci uzycia pewnie bym kupila... ale ten amoniak ehhhh...

19 komentarzy:

  1. Zdecydowalam sie na nr 40-naturalny ciemny braz i takze jestem bardzo zadowolona z koloru.Idealnie odzworowany plus do tego naprawde dobra trwalosc a myje wlosy codziennie:)
    Podoba mi sie forma aplikacji wiec ponowie zakup bo nareszcie nie mam problemow z domyciem skory po farbowaniu i kolor jest taki jak powinien:)
    Poza tym jakos specjalnie nie zauwazylam wyplukiwania wiec dobrze rokuje:)

    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam odwagi farbować włosów sama w domu :) Wolę się oddać w ręce fryzjera i to na niego zwalić ewentualnie zły kolor :D Ale dobrze, że kolor Ci się spodobał, to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jej jeszcze nie używałam, ale zapewne spróbuje :) U nas można je teraz wszędzie wygrać więc czekam czy mi się poszczęści :)
    Sama mam ochotę zainwestować w te trochę bardziej naturalne farby ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używałam w piance, ale innej firmy i byłam bardzo zadowolona, z tego co pamiętam tamta nie zawierała amoniaku, ale mogę się mylić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusicie tym farbowaniem, a ja próbuję być twarda ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. w piance nie używałam, używałam tradycjnej farby.
    Jeśli znajdę w ich ofercie fajny brąz - chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hexx,
    sliczny ten Twoj kolor :)) a on cieply czy chlodny wychodzi ?? Moj co prawda zuplnie inny na opakowaniu i na wlosach ale i tak bardzo mi sie podoba :D

    DobraDusza,
    wszystko zalezy od koloru jaki sie ma, podejrzewam ze przy blond wlosach w zyciu bym sama nie farbowala, to latwiej sobie zrobic kuku :]... a tak to po prostu wychodzilo troche inaczej jak powinno ale do przezycia ;)

    Dezemka,
    farba sama w sobie bardzo fajna i przyjemna w uzyciu :)

    Lady In Purplee,
    calkiem mozliwe... wiem, ze Schwarzkopf ma taka pianke i chyba jeszcze jakas popularna firma. Ja zauwazylam, ze moja ma amoniak po tym jak ja przynioslam do domu :]

    Greatdee,
    u mnie to byla koniecznosc ;) do tej pory bylam wierna mojej farbie ale na szczescie z tej jestem zadowolona :)

    Agata Ma Nosa,
    wszystkie brazy maja w sumie fajne :)) wiec moze znajdziesz cos dla siebie... i dwa sa na 100% chlodne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś nie mam przekonania dla tych farb w piance, zawsze wydaje mi się, że jak pokryje sobie nią włosy to będą nierówno zafarbowane i odkładam spowrotem na półkę. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Paula,
    krycie jest swietne, ta pianka jest bardzo lekka i latwo daje sie rozprowadzic po wlosach. Na szczescie bo inaczej gdyby zle pokryla to przy moich wlosach wyglada to jakbym byla lysawa ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. To może wkońcu się skuszę żeby wypróbować. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na razie mam zapasy Majirel ale może się skuszę :)) o ile brązy są naprawdę zimne :))

    OdpowiedzUsuń
  12. moja kumpela farbowała tym włosy na 'ciemny brąz'. wyszedł jej prawie czarny z bardzo mocnym fioletem... i niestety brudził wannę bardzo długo

    OdpowiedzUsuń
  13. Pochwal sie efektem na wloskach :prosi:
    Jak komputer? Dziala juz lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  14. próbowałam tego samego koloru co Ty - zależało mi na identycznym kolorze jak na opakowaniu (z natury jestem średnią blondynką, oprawę oczu mam jasną) a kolor wyszedł baaardzo ciemny, byłam przerażona. I co? Sprał się prawie do zera po jakiś 5 tyg. - teraz mam na głowie tylko rudawy poblask

    OdpowiedzUsuń
  15. Aga,
    wlasnie Twoj kolor wlosow mi sie niesamowicie podoba :)))

    Urbi,
    na zdjeciach niestety moje wlosy wychodza do tego stopnia ciemne, ze wygladaja jakby byly czarne :/
    Komp zdechl... laptop jako tako zipie ale i tak mam z nim problemy, jakos nie lubi swinia internetu. Bo pozatym smiga jak nowy ale nie moge zaktualizowac windowsa, przez co sypie sie pare innych rzeczy :/

    Simply_a_woman,
    uuuuu... jak u mnie wyszly tak ciemne, to wyobrazam sobie co potrafi ta farba zrobic na jasnych wlosach. Dlatego ja nie ufam zdjeciom z opakowania i wiedzialam, ze to wyjdzie dosc ciemny braz... mimo, ze trzymalam polowe zalecanego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Maus,
    nadrabiam zaleglosci i odgrzebuje "stary" post;)
    Kolor jest w zimnej tonacji a cieple refleksy pokazuja sie pod koniec.Nie przeszkadza mi to jakos specjalnie bo teraz przeciagnelam do 1,5 m-ca i o dziwo nawet odrosty nie rzucaja sie zbytnio w oczy.Ostatnio na blogu wrzucalam swoje zdjecie i to, co widac to wlasnie jest przed koloryzacja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Używam od jakiegoś czasu i nie raz zakupie :)) Na moje gęste włosy starcza,a nawet zostaje - nie to co ze zwykłymi farbami,których musiałabym ze dwie kupić :/ Kolory wydaje mi się,ze wychodzą ciut ciemniejsze niż zdjęcia pokazują,ale nie ma dramatu,że to zupełnie inny kolor ;p Polecam

    OdpowiedzUsuń
  18. NO ALE TA FARBA NIE ZAWIERA AMONIAKU TYLKO SOLE AMONOWE, KTÓRE SĄ STOSOWANE W FORMUŁACH BEZAMONIAKOWYCH (ETHANOLAMINE), A TY CHYBA JESTEŚ NIE DO KOŃCA ZORIETNOWANA W TEMACIE I WSZELKIE ZNISZCZENIA PO FARBIE ZWALASZ NA AMONIAK A PRAWDA JEST TAKA, ŻE SOLE WYRZĄDZAJĄ WIĘKSZĄ SZKODĘ WŁOSOM NIŻ AMONIAK, BO ROZWALAJĄ WŁOS OD WEWNĄTRZ, A AMONIAK PO FARBOWANIU SIĘ ULATNIA, BO JEST GAZEM (SOLE ZAŚ MAJĄ POSTAĆ PŁYNNĄ I SIEDZĄ WE WŁOSIE PRZEZ CAŁY MIESIĄC, A KAŻDY KONTAKT Z CIEPŁĄ WODĄ JE AKTYWUJE, PULCHNĄ I ROZRYWAJĄ WŁOS OD WEWNĄTRZ. TY UŻYŁAŚ FARBY BEZ AMONIAKU, WIĘC TĘPE I WYSUSZONE WŁOSY MASZ PO ETHANOLAMINIE, KOCHANA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... ja ciagle pamietam, ze wbijano nam do glow, ze amoniak jest taki niedobry ;) ... czyli wychodzi na to, ze farba z amoniakiem jest bardziej przyjazna jak bez... ehhh... czlowiek sie cale zycie uczy :]

      PS pisanie duzymi literami jest okreslany jako "krzyk", na mnie naprawe nie trzeba krzyczec ;)))

      Usuń