środa, 25 maja 2011

MAC Bornzing Powder - Refined Golden (LE Surf Baby)

Co prawda ja srednio bronzerowa ale ostatnio cos sie z nimi oswajam i wpadl mi w oko ten z LE Surf Baby. Ogolnie to przezylam szok... sugerowalam sie zdjeciem na blogu Pieknoscdnia... z tym, ze to zdjecie przedstawialo inny produkt z tej kolekcji... zgadzala sie tylko nazwa. Tak to jest jak sie sroka zagapi. W pierwszej chwili nie wiedzialam zostawic czy odeslac, bo kolor w opakowaniu wyglada bardzo ciemno i ma zlote drobinki :]



Kolor jak w tylule Refined Golden. Wbrew pozorom opakowanie choc kolorowe na zywo mi sie spodobalo. Puderniczka jest porzadnie wykonana i dobrze sie prezentuje.



W opakowaniu mamy 10 g bronzera. I jak juz pisalam, na pierwszy rzut oka wyglada ciemno i drobinkowo... co mnie troche przerazilo, nie przypuszczalam ze kolor bedzie mi pasowal, bo na twarzy wcale nie wyglada tak ciemno. I moge go uzywac teraz, mimo ze jestem jeszcze dosc blada. Do konturowania sie bardzo fajnie nadaje i na szczescie drobinki tez na twarzy nie sa zbyt widoczne.



Bronzer jest drobno zmielony i miekki ale raczej nie zrobi sie nim sobie kuku.



Wiadomo to czego sie obawialam to cegielka na twarzy... to na szczescie tez mnie ominelo. Bronzer jest trwaly i bardzo ladnie wyglada na skorze. Tak wiec ostatecznie jestem zadowolona, ze go sobie zostawilam :)



Zdjecie na twarzy pojawi sie oczywiscie w ktoryms makijazu/looku. Pewnie bede go teraz czesciej uzywac, bo wyjatkowo go polubilam :)

15 komentarzy:

  1. Poka na buzi :prosi:
    Do mnie ta kolekcja dopiero wchodzi jutro pffff :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Urbi,
    to choc raz bylam wczesniej ;) u mnie na stronie MAC tez sie jeszcze nie pokazala... dougi rzucil wczesniej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. w opakowaniu wyglada na mocny kolor - na palcu wypada bardzo delikatnie .

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor wygląda baedzo ciekawie, jak to jest że rzeczy które wzbudzają w nas niepewność na pierwszy rzut oka, okazują się w ostateczności jednymi z naszych ulubieńców. No przynajmniej ja tak miałam kilka razy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. nio Mac zastrajkowal,wszedzie w De kolekcja wykupiona w w Mac online jeszcze sie nie pojawila i napisali mi meila ze nie wiedza kiedy bedzie,to pewnie w ogole jej nie bedzie hmmm

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała notka jest świetna poza tym że znalazłam błąd ort :D "Bronzer" nie "Brązer" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No ładnie, sprawdziłam i oczywiście wpisałam złą nazwę, dzięki Maus, już poprawione:) Na swatchu była pomylona nazwa, a na produktowym dobra, ufff

    dobrze,że Ci sie spodobał, bo czuję się winna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie wygląda, nawet te drobinki się tak nie rzucają w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super kolorek. Zero pomarańczy, lubię to ;) Koniecznie pokaż go w makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Smieti,
    dokladnie i cale szczescie, bo jakby byl taki mocny, to bym sie zalamala :]

    ♥Światξdki♥,
    cos w tym jest :) bo mam pare rzeczy, ktore na pierwszy rzut oka odstraszaly :D

    Agawcia,
    czyli w sumie dobrze, ze capnelam ja w dougim :D

    Dezemka, Ooliskaa,
    :)

    Klaudia,
    upsss... tak to jest jak sie szabko pisze i potem nie sprawdzi co sie stworzylo, nie wiem skad mi sie to wzialo hehe... dzieki :)

    Pieknosc dnia,
    hehe... nic sie nie stalo :D ja spojrzalam na zdjecie... potem mignela mi nazwa w tekscie i z obledem w slepiach kliknelam w dougim bo akurat rzucili ;) ... ale mine pewnie mialam ciekawa jak otworzylam opakowanie hehe...

    DobraDusza,
    na zywo bardziej je widac ale na szczescie tylko w opakowaniu :)

    FasOla,
    pokaze... i to mnie do niego przekonalo, ze nie ma pomaranczy :D

    Greatdee,
    fajny :))

    OdpowiedzUsuń
  11. :) moja reakcja na ten bronzer była identyczna :) przerażenie ;) ale naprawdę ciężko z nim przesadzić i daje bardzo ładny efekt na buzi, bez utleniania się do wściekłej pomarańczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasia,
    to jeden z lepszych bronzerow jaki mi sie trafil ;D

    OdpowiedzUsuń