niedziela, 8 maja 2011

z pamietnika testera... SkinFood Platinum Grape Cell Eye Cream

Kremik ten dostalam w postaci probek, przy jednym z ostatnich zamowien. A poniewaz coraz bardziej interesuja mnie kosmetyki tej firmy, to oczywiscie musialam przetestowac. Probki mialam dwie, wiec wystarczylo na tydzien testowania, wiem ze jak na krem to w sumie nic ale po takich testach przynajmniej wiadomo czy wpisac go na liste czy zapomniec.

SkinFood Platinum Grape Cell Eye Cream



Wg producenta: Zakres dzialania ten skupia się na aktywnosci antyoksydacyjnej platyny i winogron. Pozwala na regeneracje komorek skory oraz poprawy tekstury i odcienia skory, rozjasnienia przebarwien. Krem splyca zmarszczki, zwieksza odpornosc skory i ja nawilza.

Moje wrazenia: Jak widac jest to anti - aging seria, wiec bardzo mnie zainteresowala. Pomijajac, ze bardzo podobaja mi sie opakowania... tu oczywiscie przemawia przeze mnie sroka ;) Krem jest bardzo fajny. Lekki z ladnym zapachem, faktycznie dobrze nawilzajacy... moje slepia bardzo go polubily. Stosowalam go na noc ale nadaje sie takze pod makijaz. Skora byla wypoczeta i napieta. Czuje sie bardzo zachecona i jak zuzyje to co mam to seria Platinum Grape stoi wysoko na mojej liscie.

12 komentarzy:

  1. I kto by pomyslal - co jak co, ale nie sadzilam, ze Ty (dziecko chemii, jak jeszcze sama sie niedawno okreslalas) polubi firme SkinFood, ktora z zalozenia jest naturalna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zamowilam kilka kosmetykow SF, zobaczymy co bedzie sie dzialo.Na krem pod oczy rowniez mialam chec.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urbi,
    bo ona z zalozenia naturalna... sklady sa przewaznie owiane tajemnica ;))) ... a swoja droga sama sie zdziwilam, ze mi sluzy... co mnie tez niezmiernie cieszy :D

    Agata Ma Nosa,
    ja na razie nie zamawialam, bo troche tego mam :] ale paluszki swedza ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. samo opakowanie robi wrazenie . w Polsce nastal szal na SF . ciekawe co mysla sprzedawcy z azji wysylajac wciaz przesylki do tego kraju ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa co jeszcze w swoim asortymencie ma SF :D bo robi się coraz ciekawiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Smieti,
    z tego co widac to ogolnie azjatyckie produkty ciesza sie zainteresowaniem i co mnie prawde mowiac wcale nie dziwi, bo nie dosc ze sa dobre to ogolnie jak dla mnie maja bardzo przyjazne ceny :D

    Dziuniek1987,
    ogolnie to maja sporo :) praktycznie na wiekszosc typowych problemow :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo! Kolejny ciekawy produkcik :D
    Lista się spora zbiera z SF ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie kremik tez wyladowal na liscie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. super że go zrecenzowałaś, też mam próbki ale nie testowałam jeszcze. Ciekawe jak jego działanie p/zmarszczkowe

    OdpowiedzUsuń
  10. Aga,
    do tego podejrzewam potrzeba by pelnego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na pewno :))) choć fajny byłby taki czarodziejski krem który myk po dwóch użyciach wygładziłby zmarchy ;))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Aga,
    podejrzewam, ze nawet jakby cos takiego odkryli to w zyciu nikt tego na oczy nie ujrzy... wszystkie firmy kosmetyczne poszlyby z torbami ;)))

    OdpowiedzUsuń