wtorek, 3 maja 2011

MAKE - UP STUDIO Creamy Kohl Pencil Black



Pare slow wstepu i swatche tej kredki mozecie znalezc tutaj.



Jak pierwszy raz wzielam ja do reki to pomyslalam, sobie... no tak... kredka jak kredka i tak do konca nie bylam przekonana. Z tego chyba powodu, ze odkad uzywam linery zelowe to rzadziej siegam po kredki. Przede wszystkim z powodu trwalosci. Postanowilam kredce poswiecic osobnego posta... gdyz cien tej firmy, ktory wykorzystam w makijazu, jest na tyle mocny, ze kredka zupelnie by przy nim zniknela.





Jak mozna zauwazyc w tytule i na zdjeciach dostalam kredke w kolorze czarnym. I musze przyznac, ze bardzo pozytywnie mnie zaskoczyla. Nie znam produktow tej firmy, wiec nie wiedzialam czego sie spodziewac... podeszlam do niej jak do kazdej innej kredki do oczu. Wykorzystalam ja do calego makijazu, zeby lepiej sie z nia zapoznac ;)

Wg producenta: Dostępna w 3 kolorach specjalna kredka, do wykorzystania na wewnętrznych powiekach. Biała daje szczególny efekt powiększenie oka i rozświetlenia powieki. Niezbędna przy makijażach telewizyjnych i fotograficznych. Cena: 23.00 PLN

Moje wrazenia:
  • jest miekka i bardzo przyjemnie maluje sie nia kreske
  • choc mam wrazenie, ze przez ta miekkosc bedzie sie w takim samym tempie zuzywac jak inne kredki tego typu (kremowe, zelowe)
  • ma ladny, gleboki czarny kolor
  • bez problemu namalowalam cienka linie w wewnetrznej czesci oka i pod linia rzes gornej powieki a z tym malo kredek sobie radzi.
  • specjalnie namalowalam cienka kreske, bo taka tez trudniej uzyskac kredka (kremowa)... tu nie mialam zadnych problemow
  • cos co mnie dosc mocno zaskoczylo to to, ze kredka swietnie sobie radzi na lini wodnej... i pozostaje na niej dosc dlugo nie robiac z nas mazepy po przejsciach ;)
  • czekalam z tym postem do wieczora, bo chcialam sie przekonac jak jest z trwaloscia... po 9 godzinach noszenia, wymagala by poprawki na lini wodnej ale pozatym na powiece trzyma sie bez zmian, co tez mnie zaskoczylo, bo niewodoodporne kredki maja tendencje do znikania z wewnetrznego kacika albo sie rozcieraja. Ta sie trzyma. Musze przyznac, ze chetnie potestowalabym biala kredke i szkoda, ze firma nie ma cielaczka w ofercie.
Podsumowujac: bardzo fajny produkt, ktory mnie pozytywnie zaskoczyl i narobil ochoty na jeszcze. Bo ogolnie wiadomo, ze nie tak latwo trafic na dobra i trwala kredke na linie wodna.



Kredke ta dostalam dzieki uprzejmosci firmy Beauty - Art



Produkty MAKE - UP STUDIO dostepne sa w sklepie internetowym
-> www.sklep.beautyart.pl

14 komentarzy:

  1. ja również jestem baaaaardzo pozytywnie zaskoczona produktami tej marki, post już wkrótce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. MizzVintage,
    super :)) jestem bardzo ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  3. oj świetny kolorek taki gleboki :) i tez bardzo przypadly do gustu produkty tej marki

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda świetnie. Pewnie w końcu ją kupię. Oj, kiedyś zbankrutuję przez kosmetyki :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Swirrusku,
    Twoich tez jestem ciekawa :))

    Atqa,
    ja pewnie tez kiedys pojde z torbami ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. A do mnie nadal paczka nie doszla :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Urbi,
    bo mieszkasz za kaluza :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jutro będę testowała :) Obym też była tak pozytywnie zaskoczona!

    OdpowiedzUsuń
  9. No i jak zawasze kresia miodzio .I ślicznie i tak gustownie wyszło to oczko ...mruuuu ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Greatdee,
    czekam na Twoja opinie :))

    Mamibecia,
    dziekuje :* ... czasami delikane tez fajnie wyglada ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja dziś testuję wypiekany cień :)
    kredka kusisz, coś mi się wydaje, że wpadnę kiedyś do nich do sklepu... :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Estella,
    ja chcialam potestowac moj cien ale ostatnio nie mam jak :] Z tak mocnym makijazem nie moge caly dzien latac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. super makijaż, kredka wygląda bardzo ładnie.
    ja nie używam kredki, a jeśli już się skuszę to bardzo rzadko. jedyne co zazwyczaj znajduje się na moim oku to cielista kredka z astora - całkiem fajna, chociaż dość twarda. ale trzyma się dobrze :) a to chyba najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ada,
    ja kiedys przewaznie uzywalam kredek... dopoki nie odkrylam linerow zelowych :))

    OdpowiedzUsuń