sobota, 28 maja 2011

troche prywaty ;)

Przegladajac komentarze pozostawione pod postem rozdaniowym, zauwazylam sporo wpisow z zyczeniem, zebym czesciej wstawiala cos o sobie. Prawde mowiac nigdy nie przypuszczalam, ze to moze was zainteresowac. A wrecz przeciwnie mialam obawy, ze moze to sie okazac dla was nudne. Posty takie troche bardziej prywatne znajduja sie na tej calej ogromnej liscie po prawej pod "o sroce" i cos tam juz jest ale postaram sie od czasu do czasu napisac cos wiecej albo jeszcze lepiej napisac i pokazac. Tak nie do konca wiem co by was interesowalo, wiec zaczne ogolnie.



To ze mieszkam w najpiekniejszym Landzie to wiadomo :D Bawaria jest cudna i ja uwielbiam... zeby opisac wszystko co warto tu zobaczyc, musialabym zalozyc osobnego bloga a na to nie mam czasu i sily ;). Mieszkam wsrod tej masy zieleni widocznej na zdjeciu... bo dookola mam lasy, pola, laki i jeszcze raz lasy. I nie zamienilabym tego na zadne inne miejsce, choc ogolnie dorastalam i mieszkalam w sporym miescie, bo Szczecin nigdy nie byl dla mnie duzy ale w kazdym badz razie nigdy wiecej duzych miast. Po prostu mnie mecza. W ramach szalenstw zakupowych moge wybierac miedzy 3 miastami, ktore sa hmmm... niedaleko. Odkad tu mieszkam zmienilo sie tez moje nastawienie co do odleglosci. 50 km w jedna strone do kina to calkiem normalne :D ... w kazdym razie miast mam pod dostatkiem (Nürnberg, Regensburg, Amberg). Na zdjeciu ten zielony placek po lewej, to ogromny amerykanski poligon.

Przyjechalam do de ponad 8 lat temu, no coz... serce nie wybiera. Rok temu przeprowadzilam sie tu gdzie mieszkam, w sumie 3 km dalej od starego mieszkania ale przynajmniej z dala od glownej drogi, wiec teraz mam cisze i spokoj... co bardzo sobie cenie. I aktualnie mieszkam w zamku ha! W zwiazku z tym mam metrowa grubosc scian i zero zasiegu w mieszkaniu. Na stanie oprocz mnie jest slubny i dwa futra, ktore jak ktos jeszcze nie wie... maja wlasnego bloga -> klik.

Ja czuje sie tu jak u siebie, tubylcy sa przyzwyczajeni do obcokrajowcow i nikt krzywo nie patrzy. A wrecz przeciwnie, bawarczycy sa dosc otwarci i serdeczni. Choc mimo to cierpie na dosc znana przypadlosc emigrancka... brak mi tu bratniej duszy. Takiej na ploty, polatanie po sklepach i kawe w Starbucks ale z czasem to zaakceptowalam. Pewnych rzeczy mimo szczerych checi nie da sie zmienic. Za to mam bloga i was...

I zeby nie przynudzac skoncze na dzis ten elaborat... nastepnym razem skrobne cos na temat pracy, choc to tez temat rzeka.

Buziaki :*

22 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba taki post i nie jest nudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę Szczecin, toż ja też tam mieszkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sroczko !
    Bawaria ! Wow! supcio miejsce do zycia :D

    I miejsce zamieszkania tez wpeawiło mnie w zachwyt ! Wspaniałe ! jakie klimatyczne . Ale jak to sie stało ? Wyszlaś za księcia czy jak ? :D

    No i na koniec ...futra .
    Az mi łezka się zakreciła i oboje z M 9 nie omieszkalam zawołać ) się tu rozpływamy ...
    Mamy takie samo futro co juz Ci pisalam i zawsze mnie zadziwia jak te kociaki sa do siebie podobne !!!
    normalnie jak bym widziała swoją jak tak lezy na grzbiecisku i wietrzy brzuchola !

    Super pościk Sroczko !

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis Sroczko :)) przybliżył mi Twoją osobę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie jest dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie :) Kiedyś przez miesiąc pracowałam niedaleko Monachium, ale nie wspominam tego dobrze-Niemcy patrzyli na Polaków z góry, nawet Rosjanie byli tam lepiej traktowani...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lady,
    to sie ciesze :))

    Dorotie,
    u mnie to juz bedzie okolo 12 lat jak opuscilam Szczecin :)

    Mami,
    za zabe ;) ... kiedys moze opisze historie poznania :D a w Bawarii zakochalam sie jako podlotek... moj tata tu pracowal przez wiele lat i kazde wakacje tu spedzalam... juz wtedy oczarowaly mnie Alpy i zamki... i ogolnie cala Bawaria, bo jest to naprawde ciekawy Land :)

    a brytki uwielbiam... moglabym miec jeszcze kilka ;D

    Aga,
    w takim razie postaram sie czesciej cos "prywatnego" napisac :) bo ten post mimo wszystko jest bardzo ogolny...

    OdpowiedzUsuń
  7. SheWoman,
    okolice duzych miast maja torche inny klimat, tam tez jest bardzo duzo naplywowej ludnosci a u mnie to w sumie sami tubylcy :D
    Ja sie nie spotkalam z tym, zeby ktos sie krzywo patrzyl na to skad jestem. A przyjechalam tu zanim Polska weszla do UE ale wiem, ze takie sytuacje sie zdazaly.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny post, prosimy takie częściej ! bardzo interesujące jest to co piszesz i daje taki inny obraz 'sroczki' :) a osobiście Bawarię znam tylko z Monachium,które strasznie mi się podobało, zresztą mam tam rodzinę która wcale nie chce do Polski wracać, ale pewnie nijak się to ma do Twoich okolic :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, świetna sprawa z tym zamkiem, chociaż przyznam, że mnie brak zasięgu by denerwował ;) A post jest bardzo sympatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie jest poczytać o kimś kogo tak na prawdę się nie zna a już się go lubi :D Ja chcę więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekamy na historię z zamkiem :D Kociaki rozkoszne.

    OdpowiedzUsuń
  12. super post i przeczytałam z zainteresowaniem i wcale mnie nie zanudził. Piękne futrzaki <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post, z chęcią poczytam więcej, no i oczywiście pooglądam zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Pilar,
    same Monachium srednio, bo to jednak wielkie miasto ale okoloca wyglada mniej wiecej tak samo... tylko tam im bardziej na poludnie tym wieksze gorki widac :))

    Kate,
    brak zasiegu da sie przezyc... telefon musi lezec w kuchni na parapecie, jedyny minus to to, ze czasami go nie slysze ;) ale laptop tez musze miec podpiety pod kabel z netu, mimo ze w samym mieszkaniu sciany nie sa takie grube.

    MADA,
    ja w sumie tez lubie :D

    Mirr,
    zamek jak zamek, w sumie niepozorny jak wiele tego typu w okolicy. Przerobiony na trzy mieszkania ale za to pokoje duze i na klatce krecone schody :D Pod slowem zamek w poscie podczepiony jest link z tym, ze po niemiecku :)
    A futra to moje pieszczochy ;D

    Lidzia007, Karolajjnn,
    to bardzo sie ciesze :))

    Kasiek,
    nie ma za co ;)

    Paramore,
    bedzie wiecej i ze zdjeciami :))

    OdpowiedzUsuń
  15. chce wiecej takich postow! :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo sie ciesze, ze postanowilas czasami wrzucac tego typu posty :) Bo ja mam wrazenie, ze od strony kosmetycznej znamy Cie calkiem niezle, a poza tym, to niewiele o Tobie wiedzielismy.
    Ps. Zarazilas mnie kosmetykami azjatyckimi, pod wplywem Twojej recenzji o Peach pore sake serum, zakupilam jedno, przy okazji dostalam milion probek i PRZEPADLAM CALKOWICIE :) hihi, zbankrutuje na tych wszystkich cudach jak nic.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cherry Berry,
    skoro jest zainteresowanie to moge wstawiac :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobrze to się czytało:)! A może powinnyśmy stworzyć takiego taga - ankieta, czyli 10 podstawowych informacji o każdej z nas;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hawa,
    chyba fajniejsze sa takie luzne posty jak tag o tej tematyce :]

    OdpowiedzUsuń