wtorek, 17 maja 2011

Giggly czyli MACowy roz mineralny

Chcialam Wam serdecznie podziekowac za pomoc :) Poniewaz jak juz pisalam, instalowanie programow na laptopie niestety nie za bardzo wychodzi, to na razie skorzystalam z propozycji Kasi i wybralam opcje online... czyli Picnic, ktory nie dosc ze jest szybki to calkiem przyjemny w uzyciu. Bo ja naprawde mam juz lekko nadszarpniete nerwy, po walce ze sprzetem i szare komorki mi sie lasuja ;) W przyszlosci po zakupie nowego sprzetu chcialabym stempelek i Ilios podrzucila mi swietny pomysl na jego wyglad... zobaczymy co z tego wyjdzie :D

***

A wracajac do bardziej przyjemnych tematow, chcialam wam pokazac moje malenstwo, w zakup ktorego wlasciwie juz nie wierzylam. Bo oczywiscie zanim sie ocknelam, to poznikal ze wszelkich online szopow. Zlitowal sie nad takimi sierotami jak ja sklep MAC online i sciagnal dokladke. I tak przez przypadek udalo mi sie nabyc Mineralize Blush w kolrze Giggly, z poprzedniej kolekcji Quite Cute.



W typowym dla MACa opakowaniu mamy 4 g rozu.



Oprocze tego, ze bardzo mi sie podoba jego kolor, to nie ukrywam... sroka poleciala glownie na serudszko ;)



Roz jest miekki i bardzo przyjemnie sie go naklada. Porownywalny do standardowych rozy mineralnych tej firmy.



Bezdrobinkowy... no moze minimalna ilosc znajduje sie w serduszku ale wykonczenie mamy bardzej perlowe/satynowe. Idealny na wiosne i lato, daje sliczne delikatne rumienice. Swietnie pasuje do ciemnych wlosow i jasynch slepi. Choc to nie znczy, ze nie pasowalby blondynkom ;)



Oba kolory wymieszane.



Cena: 25€

13 komentarzy:

  1. teraz nikt nie kradnie Twoich zdjęć bo będzie mu głupio :) Lubie Picnik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sroczko rózyk cudny i fakt oczka cieszy dodatkowo zmyslnym dizajnem ;)
    No i super , ze masz juz wodniaczek na zdjęciach ... nie będzie mozliwości Cie okradać .. tfu tfu chamstwo i tyle .
    Tak jakby nie można sie było z oficjalna prośbą na maila zwrócić i zapytać czy nie udostępniłabyś jakiejś foty ... co za świat .

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest śliczny, serduszkom oprzeć się nie umiem, też go mam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć!

    Na youtubie jest fajna akcja "Tydzień bez makijażu". Może przenieść to na blogi kosmetyczne? Chodzi o to, żeby przez tydzień się nie malować i potem zdać relacje z tej "przygody". Co Wy na to, Kobiety?

    http://cruelty-free-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne opakowanie i kolor! :) Mmmm dzięki takim produktom cieszę się, że jestem kobietą :D :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Sroczko i Kasiu za linka do Picnika - toż to zajefajne jest ! :D

    Co do akcji tydzień bez makijażu sorry ja się nie odważę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten róż!Odkąd go kupiłam używam praktycznie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dezemka, Swirrusku,
    :)))

    Chanel,
    jak komus nie glupio tak krasc, to i ze znakiem wodnym mu nie bedzie przeszkadzac... z tym, ze na pewno bedzie mniejsze zainteresowanie takim "napietnowanym" zdjeciem ;)

    Mami,
    o tak takie "bajery" ciesza srocze oko ;)))

    Piekonscdnia,
    tez nie potrafilam :D

    Sorbet,
    widzialam ostatnio... dla mnie taka akcja w sumie nie bylaby problemem, bo ja do pracy ani sie nie musze malowac ani tez specjalnie nie maluje :) a jak mam wolne to czesto tylko na potrzeby bloga ;D

    Dziuniek,
    prawda :D

    Veloute,
    Picnic jest swietny :D bardzo mi sie spodobal :D ... to dzieki pomocy Kasi, odkrylam cos takiego :)))

    Burn-it-up,
    ja uzywam ale troche mi go szkoda, bo on taki sliczny ;P

    Rebellious lady,
    :))

    OdpowiedzUsuń
  9. czekalam na ta recenzje i w koncu sie doczekalam:)
    Bardzo podoba mi sie roz i chetnie skusze sie na niego

    OdpowiedzUsuń
  10. Agata Ma Nosa,
    cudny jest... to byla moja milosc od pierwszego spojrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń