czwartek, 1 marca 2012

wziuuuuummm...

...i wyladowalo ptaszydlo na kuprze przed monitorem ;)



Nielotchen (dla niewtajemniczonych nielot czyli pingwin) kochana nie rob smutnej minki, juz jestem z powrotem. Czasami trzeba troche rozprostowac skrzydla i zajac sie wszystkimi sprawami, ktore ogolnie leza, kwicza i czekaja na lepsze czasy. Bo mimo wszystko pisanie i "prowadzenie" bloga pochlania dosc sporo czasu... a do tego ja nie potrafie na sile i wam tez sie przydal odpoczynek od sroczego skrzeczenia w formie pisemnej. I tak sobie chwile odsapnelam i prawde mowiac moglabym jeszcze troche sapac... yyyy... ale jak widac ja bez was tez nie moge, wiec jestem i mocno buziam... dziekuje za cierpliwosc i za to, ze jestescie...



:)

64 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. dziekuje i wzajemnie... a wieczor calkiem mily, bo mam wolne :D

      Usuń
  2. Sroczko fajnie, że już wracasz:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. YAY ! :) no i dobrze :) Fajne parzydełko do herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio kupilam w drogerii za 1,20€ :D niesamowicie mi sie spodobalo i jest praktycznie, bo mi lancuszek nie wpada do srodka :P

      Usuń
    2. świetne :)) jeszcze takiego nie widziałam :))

      Usuń
    3. ja mialam takie jajo juz wczesniej ale bez tego uroczego zakonczenia, co troche utrudnialo uzywanie, bo nie bylo o co zaczepic tego lancuszka... i jak zobaczylam takie z torcikiem, to nie moglam nie wziazc :D

      Usuń
  4. jeeee sroczka is back :) cieszę się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. hi babo :D juz Ci lepiej ??

      Usuń
    2. Troche,ale ciagle pada-chyba muli mnie przez pogode:(

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że wróciłaś na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ślicznośc na herbatkę masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam takie drobiazgi :D

      Usuń
  8. Witaj z powrotem :)
    Herbatka smacznie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  9. Szybko wróciłaś, bardzo się cieszę :))) Każdemu czasem potrzebna jest przerwa. Ja co jakiś czas mam ok. tygodniowe przestoje - nieplanowane, będące dziełem potrzeby (zewnętrznej lub wewnętrznej). A później miło się wraca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie nic mi nie stalo na przeszkodzie, no moze ja sama sobie stalam ;)

      Usuń
    2. Ja w sumie też miałam przestoj jakiś czas temu - z przyjemnosci pisanie stalo sie obowiązkiem :) odpoczelam, zmieniłam nieco formułę i znów dzielę się moim hobby

      Usuń
    3. no wlasnie w niedziele cos takiego mialam, siadlam padnieta przed kompem z mysla, ze musze wstawic post... i po chwili doszlam, ze nic nie musze i zrobilam sobie wolne ;D

      Usuń
    4. No i prawidłowo :) Właśnie dlatego ja nie piszę codziennie - po prostu nie zawsze mam wenę ;) a nie chcę blogować z obowiązku.

      Usuń
    5. ja przewaznie mam wene, nawet za duzo ale jak widac i u mnie pojawia sie zmeczenie materialu ;D

      Usuń
  10. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wróciłaś, znowu będzie co czytać.
    Destuś no co ja na to poradzę, ze w uzależnienie popadłam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nielotchen no nie moglam inaczej... ta Twoja smutna minka ;) ... a Twoje uzaleznienie bardzo mnie cieszy hehe ;) ... po warunkiem, ze nie postawisz mnie na polce miedzy flakonami :P

      Usuń
  11. Miło, że przerwa była taka krótka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. witamy po krotkim wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i dobrze :) I że sobie wolne zrobiłaś i że wracasz już ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj :) Ja też chwilkę odpoczywałam :) Czasami tak trzeba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej :) ... czasami jest wrecz wskazane ;)

      Usuń
    2. No coś ty , masz specjalną półeczkę taką idealna dla Sroczki:D
      życie wróciło do równowagi:)

      Usuń
    3. o jak milo... mam swoja poleczke :D

      Usuń
  15. Co? Już wróciłaś? NIEEEeeeeee! :D Jak możesz mi to robić, wracasz i od razu takim tortem prosto w twarz - ja też chcę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam sobie isc :P ... razem z tortem hehe...

      Usuń
    2. O nie tort proszę zostawić, mojej diecie on nie zaszkodzi. :D
      Właściwie to możesz przylecieć do mnie z tortem. :D

      Usuń
    3. ja jestem krotkodystansowa ;) ... na wieksze odleglosci nie latam, nie te lata ;D

      Usuń
    4. No wiesz co, mój syn upiekł dzisiaj korzenne ciasteczka - jak znalazł do Twej herbaty. :D tak więc prostuj skrzydełka i przylatuj. :)

      Usuń
    5. herbatka juz wypita a ja zaraz zalicze lot koszacy do lozka ;)

      Usuń
  16. O, Urbi na wczasach ale chociaż Ty wróciłaś :)) Witaj !! Spodziewałam się dłuższego odpoczynku, ale dzięki bogu byłam w błędzie.. ;)) Udany był chociaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to nie byl urlop, to po prostu bylo chwilowe zmeczenie materialu ;D

      Usuń
  17. pfff a smutne minki i jeki Urbanka to Cie nie wzruszaja :/ pfff :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urbi, na plaże, opalać się ! :) a nie tutaj marudzić

      Usuń
    2. hehe... dokladnie :) na plaze sio !!

      Urbi... Ty wiedzialas, ze to dlugo nie bedzie trwalo :P pozatym wszystkie jeki do kupy zdecydowaly o powrocie, smutna minka Nielotchen byla ostatnia kropla ;)

      Usuń
  18. super że jesteś już z nami
    mam nadzieję iż dałaś rade ogarnąć to co chciałaś i odpoczęłaś troszkę chociaż :-))

    OdpowiedzUsuń
  19. wzzzziiuuuummm ... :D Nareszcie !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie że wróciłaś bardzo polubiłam Twój blog i stał się moim ulubionym:)tak trzymać!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie to cieszy, tak przynjamniej wiem, mam do kogo wracac :D

      Usuń
  21. No to witamy na nowo w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te pare dni przerwy to prawie nic ;)

      Usuń
  22. My też dziękujemy, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo, bardzo, bardzo sie ciesze, ze wrocilas :)
    Jakos strasznie smutno tutaj bez Ciebie!
    Rowniez buziam :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bylo tylko pare dni :) ale juz jestem :P

      Usuń