środa, 28 marca 2012

inglotowy szaraczek... bo dawno nie bylo

Zarowno Inglota jak i szarego makijazu a ja takie uwielbiam. No i cienie Inglota to po prostu bajka, nie powiem... mam ochote na kolejne i pewnie ciagle bedzie mi malo, wiec cale szczescie, ze dostepnosc lekko ograniczona :)

cudne inglotowe szaraczki :)

Od jakiegos czasu pojawiaja sie w moich makijazach matowe cienie ale glownie dodatkowo, bo bez zmian chetniej siegam po perle i satyne. Z tym, ze te inglotowe sa bardzo przyjemne w uzyciu. 

od lewej 447, 339 i 451

A tak sie prezentuje na slepiach. Kreske zrobilam czarna kredka Loreal HIP, na lini wodnej cielaczek z MaxFactor. Na rzesach tusz Noir G Guerlain.
 

Bonusik ;)


39 komentarzy:

  1. Śliczny makijaż :) Ja tylko w jednym miejscu mogę nabyć kosmetyki inglota, ale nie lubię tam chodzić bo "panie" nie są zbytnio miłe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Inglot ma super cienie, ja uwielbiam brązy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie, uwielbiam brązy i fiolety z Inglota.

    OdpowiedzUsuń
  4. przypomnialas mi ze musze rozejrzec sie za szaraczkami bo brakuje mi dwoch do uszczesliwienia mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Perfekcyjny makijaż :) No i 'moje' kolory. Mam 451 i uwielbiam, już dobija dna!

    OdpowiedzUsuń
  6. O mateńko!! Te Twoje make up'y są po prostu idealne!! Ja tak nie umie:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie! ja niestety w szarościach wyglądam co najmniej źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. kredka na linie wodna w cielistym kolorze z MF :) pisalam o niej juz wiele razy :)

      Usuń
    2. Wiem ze chodzi o kredke na linie wodna ale zdziwilo mnie ze MF ma takiego cielaczka w swojej kolekcji. Musze chyba zwiedzic pare drogerii bo jak ja szukałam cielaczka to nigdzie nie bylo.

      Usuń
  9. Śliczny! :) Mnie makijaż w szarościach wychodzi raz na sto prób ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale fantastyczna pigmentacja! makijaż oczywiście jak zwykle śliczny.. i Sroczka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po prostu te cienie kocham... jak dla mnie sa fenomenalne...

      Usuń
  11. Ciężko trafić na piękny, szary kolor cieni. Inglot zdecydowanie jest wyjątkiem i ma czym się pochwalić :). Bardzo ładnie Sroczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sroczka piękna i świeża jak zawsze:) makijaż dopracowany jak zawsze:) ja ostatnio coraz chętniej sięgam po maty, ale też często zdarza mi się dorzucić odrobinę perełki ;] co do szarości....dawno temu rozstałam się z takimi kolorami i uż nie pamiętam kiedy miałam makijaż w szarościach, albo coś ze srebrnym.....nie wiem czemu tak...muszę chyba ponowić te znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakos nie moge z tymi matami... plasko wygladaja i bez wyrazu... u mnie oczywiscie, bo inne makijaze podziwiam i zawsze sie zastanawiam dlaczego u mnie wychodzi inaczej :]

      Usuń
  13. bardzo łandy mikajaż - masz zdolnosci kobieto - a Inglot to widzę wielgachna miłość :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ladnie Ci to wyszlo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zajefajny ten makijaz , bardzo lubie szarosci (i tez beze i fiolety ale z tymi kolorami musze uwazac bo nie trudno o efekt lima )...
    ja nie mam zadnych cieni z Inglota i przy okazji pobytu w Polsce chyba sie za nimi rozejrze...

    OdpowiedzUsuń
  16. Sroka boska :*** slepia cudowne.... ze niby masz ograniczony dostep? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* ... cicho siedz ;D na razie probuje zapomniec, ze mam dostep do Inglota hehe...

      Usuń
  17. Ślicznie wycieniowane, a rzęsy przepiękne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzesy cos mi ostatnio strajkuja i stercza jak chce :]

      Usuń
  18. Pieknie jak zwykle Sroczko:)cieniowanie masz opanowane do perfekcji:)taki kolor idealnie pasuje do Twojej niebieskiej tęczówki:)szkoda, że ja tak cienkiej i precyzyjnej kreski nie potrafię namalować...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do perfekcji to mi jeszcze dalekoooo... ale idzie mi coraz lepiej ;D

      Usuń
  19. Haa, 451 jest na mojej liście zakupów, które zaraz będę realizować ;D a te zdjęcia jeszcze bardziej upewniają mnie w chęci posiadania :)
    Jeszcze tylko muszę tak świetnie opanować cieniowanie... Jakiego pędzla używasz? Wydaje mi się, że maca 217, ale nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. macowego pedzla tez ale pozatym to pedzli Sigmy, Hakuro... co mi tam aktualnie pasuje ;)

      Usuń
    2. Ok, dzięki :) to spróbuję z Hakuro, bo Sigma i Mac na razie odpadają.

      Usuń
    3. ten z Hakuro jest bardzo przyjemny a oni teraz wypuscili nowe pedzelki i podobno sa jeszcze lepsze, sama sie na nie czaje :D

      Usuń
  20. Jesteś dla mnie ogromną inspiracją. Jeszcze nie spotkałam bloga, na którym makijaże podobałyby mi się bardziej niż u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje Ci bardzo :) nie powiem, takie slowa bardzo ciesza :)

      Usuń
  21. Najbardziej lubię bonusiki :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :* ... powoli dochodze do perfekcji w robieniu sobie autoportretow ;)

      Usuń