niedziela, 27 marca 2011

NYXowe cienie... pierwsze podjescie :)

Moj pierwszy NYXowy cien pojedynczy. Jak wiadomo paletke "Winter in Moscow" uwielbiam ale ciekawa bylam jakie sa jedynki tej firmy.

Zdecydowalam sie na kolor, ktory u mnie zawsze znajdzie zastosowanie... bo jakby nie bylo lubie ciemne makijaze a pozatym mozna uzywac do zewnetrznego kacika.

Greyish Brown Single Eye Shadow to wlasnie taki szarak delikatnie podszyty brazem :)

Z tym, ze jednak bardziej szary ale za to ciekawy. Z bardzo delikatnymi drobinkami, ktore widac w sumie tylko na zdjeciach z lampa. Cien jest dobrze nasycony, choc na oku wyglada delikatniej jak na swatchach. Zawartosc to 2,7 g.

U gory swiatlo dzienne, na dole z lampa.

Musze przyznac, ze cienie z paletki sa przyjemniejsze w obsludze, moze sie troche sypia ale za to wygodniej sie je naklada na powieke i maja lepsza trwalosc, ten po 4 godzinach zebral mi sie minimalnie w zalamaniu ale to tez u mnie zalezy od bazy. Sam kolor tez wyglada intensywniej jak go myzniemy, niz pozniej na oku ale na pewno sprobuje jeszcze na roznych bazach i pewnie tez dokupie inny kolor dla porownania. Wstepnie moge powiedziec, ze nie ma moze efektu "wow" ale tez nie jest to zly produkt. Wszystko zalezy jeszcze od tego ile trzeba za niego zaplacic ;)

14 komentarzy:

  1. Takie szarości zawsze mi się kojarzą z tym twoim oczkiem w ramce po prawej stronie bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również te szarości kojarzą się z okiem po prawej stronie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to akurat cien z mojej ukochanej paletki UD i te sa niesamowicie nasycone :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. wlasnie myslalam nad tymi cieniami;)
    ogolnie fajnie wyglada:) ale jak sie okaze malo trwaly to ojjjj trzeba bedzie podziekowac

    OdpowiedzUsuń
  5. Ditimi,
    u mnie cienie sie bez bazy w ogole nie trzymaja, starosc nie radosc ;))) i to bez wzgledu na firme :] ... wiec ich nie skreslaj tak od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z tej serii mam jeden cień brązowy
    jest bardzo przyjemny w użyciu taki mięciutki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie wygląda ten cień :) lubię szarości :) a wiosną lubie je łączyć z różem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba ciemne cienie zazwyczaj się trochę obsypują taka juz ich natura. Ale ten wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kolor, przydymiony, tak jaklubię

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor śliczny :).

    http://aboutlillamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Kochana. Zapraszam do wzięcia udziału w moim giveaway'u-konkursie :http://fashionery.blogspot.com/2011/03/giveaway-competition-konkurs-po-prostu.html i życzę powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Atina,
    a jak z trwaloscia u Ciebie ??

    Agi,
    ja lubie szarosci laczyc prawie ze wszystkimi innymi kolorami ;)

    Kobiecewariacje,
    te z paletki WiM sa dosc sypkie, ta jedynka nie :)

    Pieknoscdnia, Lilla My,
    :))

    Julia Natalia,
    dziekuje za zaproszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A to żeś cudowny cień wynalazła! Zawsze jak patrzę na pojedyncze cienie NYX i próbuję coś wybrać to dostaję oczopląsu i jednak nic nie kupuję :/ A Ty od razu takiego śliczniocha :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolorowy Kot,
    i to w ciemno bo zamawialam przez internet ;))

    OdpowiedzUsuń