piątek, 25 marca 2011

Cartice Lashes to kill Mascara

Ja nie wiem na czym to polega ale te wszystkie "zabojcze" maskary daja u mnie efekt odwrotny od zamierzonego bez wzgledu na to jak bym sie starala :] ... tym razem jest to tusz firmy Catrice - Lashes to kill.

Do tego o ile lubie ta marke to wszystkie przetestowane przeze mnie tusze moge okreslic jako przecietne, bardzooo przecietne. Myslalam (wlasciwie nie nie m czemu) ze moze z tym tuszem bedzie inaczej. I juz naprawde bez skojarzen z Armanim, ktory mi za nic nie sluzy i aktualnie jest na etapie przeprowadzki ;)

Wracajac do rzeczy. Szczoteczka jest bardzo fajna. Nie za duza i nie za mala, gestosc tez zadowalajaca i calkiem wygodna w uzyciu. Nabiera odpowiedna ilosc tuszu.

Problem w tym, ze te tusze ogolnie nic nie daja. Ani pogrubienia, ani wydluzenia... zabojczy efekt mozna zapomniec. A w przypadku tego tuszu widac tez, ze juz jedna warstwa robi lekkie klumpy na rzesach i te wygladaja jakby byly postrzepione :] Nalozenie drugiej warstwy moge sobie w ogole darowac, efekt jest jeszcze gorszy.

No coz... uzywam ja do pracy bo przeciez nie wyrzuce, nawet jak kosztowala pare euro ale wiem, ze wiecej nie kupie. I juz chyba ogolnie sobie daruje tusze tej firmy. Wole juz te z Essence :]

10 komentarzy:

  1. To już kolejne ostrzeżenie przed tą maskarą;) Chyba pozostanę przy moim Maybelline Colosall;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie nie opłaca się kupować tej maskary.

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest ładna.
    Strasznie zlepia ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez wole pozostac przy dwoch, sprawdzonych tuszach. Wszelkie proby koncza sie u mnie podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewwwa,
    czyli nie tylko ja nie jestem zadowolona :]

    Kobiecewariacje,
    raczej nie :/

    Ubi,
    wypchaj sie :D ... to juz Armiani jest lepszy

    Lady,
    i strzepi :]

    Carolina,
    ja mam dwa ukochane YSL Singulier i Missha 4D ale od czasu do czasu w ramach testow... z tym, ze efekty potem jak na zalaczonym obrazku ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście efekt nie zaciekawy ;/ zmieniłam sobie przeglądarke i w końcu z nowu mogę czytać co piszesz ;) nawet nie wiesz jak mnie to irytowało gdy tu wchodziłam a były tylko obrazki :/ ale wszystko już jest OK ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Saturday Night,
    to dobrze, ze juz dziala tak jak powinno :))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten tusz - jest fatalny :) strasznie sie osypuje do tego. a miałaś może ten "allround" z catrice? (nie jestem pewna nazwy)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anu,
    nie kojarze ale tez na pewno nie kupie ;))) przeszla mi ochota na tusze tej firmy :]

    OdpowiedzUsuń