środa, 23 marca 2011

Chanel Eyeshadow Quad - 17 Promesse

Jakis czas temu przegladajac net trafilam na informacje, ze w stanach dostepna jest paletka, ktora byla czescia limitowanki azjatyckiej w 2009.

Chodzi o paletke Les 4 Ombres - 17 Promesse. Dlugo na nia polowalam i mam od jakiegos czasu. Jest to chyba jedna z chanelowych paletek po ktora najczesciej siegam. Typowa do lekkich i dziennych makijazy na szybko.

Cienie nie sa bardzo mocno napigmentowane i wiadomo z okraglymi cieniami tej firmy wiele osob sie nie lubi. Ja akurat nie mam i nigdy nie mialam problemu. Na dzienny makijaz pigmentacja mi wystarcza a przede wszystkim cienie tej firmy sie u mnie bardzo dobrze trzymaja i to jest dla mnie wazne.

Bardzo lubie ten odcien brazu i lacze go przewaznie albo z ta pastelowa zielnia albo blekitem, luk brwiowy podkreslam rozem i czasami daje go w wewnetrzny kacik. Ta paletka raczej trudno sobie zrobic kuku. Kreseczke zrobilam linerem Catrice, o ktorym pisalam tutaj.


9 komentarzy:

  1. Podoba mi się samo opakowanie tych cieni. Takie proste klasyczne :)

    Jak tam kolejny dzień dietkowania? Dziś spaliłam chyba milion kalorii, bo obeszłam większość wrocławskich centr handlowych w poszukiwaniu butów na wiosnę (niestety bezowocnie :().

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow cienie zachwycają zarówno opakowaniem jak i kolorami bardzo fajnie i praktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moze i średnio napigmentowane ale jak sie prezentuja na oczkach :) cudo :) i makijaz jak zawsze zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cholera jasna :)) Śliczne ! Właśnie takich lekkich, pastelowych zieleni/niebieskości mi trzeba... aaaaaaaaaaa.... Gdzie ją upolowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, takie niepozorne kolorki, a tak ślicznie się prezentują na oku! Po samych swatchach więcej bym na nie nie spojrzała, ale widząc makijaż szybko zmieniłam zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosodrzewina,
    typowe dla Chanel :) czarne i proste

    ps. o postepach w walce bedzie :))

    FooU,
    tylko nie kazdy sobie radzi bo europejskie (czyli te okragle) cienie sa wypiekane ale ja je uwielbiam :)

    Swirrusku,
    merci :*

    Aliss,
    na ebayu :D to sa najlepsze pastele jakie spotkalam, Guerlania czworki sa slabsze.

    Mag,
    dlatego czasami lepiej jak sie dokladnie przyjrzy ;) ja mam pare takich paletek gdzie w pierwszym momencie myslalam, co to za paskudztwo ;)

    Agi,
    dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cos cudownego ... kto by pomyslal, ze mozna sie tym tak slicznie wysmarowac? :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Urbi,
    a mozna :)) to wszystko dzieki temu brazowemu kolorkowi, na oku jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń