poniedziałek, 27 grudnia 2010

grudniowi ulubiency

W zwiazku z tym, ze wiekszosc grudnia spedzilam w stanie pociagajacym i zakichanym to moje zapedy do poprawiania wygladu trzymaly sie w granicach... jakby nie bylo i tak nie pomagalo... moj nos robil konkurencje Rudolfowi pfff... ale zeby nie bylo... cos tam w tym grudniu uzywalam.

Sama idea wynika z tego, ze jakos trzeba te mazidla zuzywac... wiec sobie wybieram i konsekwentnie uzywam pewne produkty przez caly miesiac :) ... a poniewaz koniec grudnia zbliza sie wielkimi krokami... oto i one...


I to byloby w tym miesiacu na tyle... klikajac na tekst zaznaczony kolorem... przeniesiecie sie jak zwykle na post o danym produkcie... o ile juz cos o nim napisalam ;D

4 komentarze:

  1. Podzielam zachwyt nad Lip Glow. Kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja sie dosc dlugo czailam i nie moglam zdecydowac... ale jak juz kupilam to wpadlam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest to jak dotad pierwsza pomadka, ktora zuzylam w calosci. Super pielegnuje i w ogole och i ach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jeszcze troche mam ale znika coraz bardziej...

    OdpowiedzUsuń