poniedziałek, 27 grudnia 2010

w trosce o stopy :)

Troche juz bylo o roznych produktach do pielegnacji... ale o stopach jeszcze nie wspomnialam. A musze przyznac, ze chwilowo stopy to chyba najbardziej wymeczona czesc mojego ciala ;). W zwiazku z tym, ze przez pare godzin mecze je w butach (ktore rownie dobrze nadaja sie na wedrowki po gorach), i choc sa naprawde swietne to jednak nie zapobiegna zmeczeniu... co odbija sie na stanie skory.

foto: internet

Moimi ulubiencami (juz od wielu lat) jezeli chodzi o pielegnacji stop, sa produkty marki Scholl. I jak na razie nie trafilam na cos co by mi nieodpowiadalo a asortyment ciagle sie powieksza. Uzywalam juz rozne kremy... bardzo lubie ich spraye... zarowno te do stop jak i do butow.

Jednak zima najbardziej lubie krem pielegnacyjny Sensitiv. Dostepny u mnie w dwoch wielkosciach... ja mam aktualnie tubke z 75 ml balsamu. Krem przeznaczony jest dla delikatnych i wysuszonych stop. Zawiera urea 5%, aloes, panthenol, olejek z avocado. Krem jest bazzapachowy.

Moja opinia: lubie go bo szybko sie wchlania... nie pozostawia na wieki sliskiej warstwy :] ... i daje ulge zmeczonym stopom... i mozna to odczuc chwile po posmarowaniu... jeszcze lepiej jak polaczymy to z krotkim masazem. Przy regularnym uzywaniu skora pozostaje miekka, nie ma uczucia sciagniecia... no i nie peka. Czesto smaruje sobie stopy na noc i zakladam lekkie bawelniane skarpetki.

polska strona firmy Scholl

2 komentarze:

  1. Maus, a wiesz, że nie dalej niż dziś rano pomyślałam właśnie, że warto byłoby napisać w końcu coś o stopach? Mam w planach podony post :)
    Z Schollem ja osobiście nie miałam do czynienia, ale mój mąż lubi ich dezydoranty i zasypki.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak sobie ostatnio pomyslalam, ze strasznie malo o stopach... a one tez potrzebuja naszej troski ;) ... zamierzam jeszcze przetestowac TBS z serii hemp... bo ten do rak swietnie sie sprawuje...

    OdpowiedzUsuń