niedziela, 19 grudnia 2010

BRTC Medi Stem Eye Cream (with Plant Cells)


Na ten kremik sie naczekalam... szedl do mnie z tej Azji chyba piechota ale najwazniejsze, ze w koncu dotarl. Kremik koreanskiej firmy BRTC, na ktora trafilam na poczatku poszukujac BB kremow, z tym ze w miedzyczasie wpadly mi w oko tez inne ich produkty i szczegolnie ta seria mnie wyjatkowo zainteresowala. Polecany jest do skory z przebarwieniami, oslabionej i ze zmarszczkami.

Medi Stem Eye Cream to krem liftingujacy (wzmacniajacy i wyrownujacy linie) cos czego moje zmeczone oczy potrzebowaly. Bo moze nie tyle co zaczynaja mnie dopadac zmarszczki ale moja skora z czasem stala sie strasznie delikatna, wrazliwa i stracila troche na elastycznosci. Na szczescie nie mam problemow z cieniami pod oczami ale z tym ten kremik tez ma sobie radzic. Do tego wygladzania ma tez rozjasniac. Krem zawiera min. collagen, ryz, maslo shea, rumianek. Opakowanie zawiera 15 ml kremu... w fajnym porecznym opakowaniu zakonczonym dziobkiem co ze wzgledow higienicznych jest o wiele lepszym rozwiazaniem jak sloiczek.

Kremik przyszedl juz jakos czas temu ale chcialam go troche pouzywac zanim cos napisze... i poniewaz minely juz pnad dwa tygodnie to nadszedl czas na wstepne podsumowanie.

Wrazenia: Jestem z niego bardzo zadowolona i dawno juz nie mialam kremu, ktory by mi tak odpowiadal jak ten. Zaden z uzywanych w ostatnich czasach nie dawal mi tego co chcialam (min. Clinique) . Krem ten nie podraznia oczu, jest bardzo delikatny... i co najwazniejsze jak dla mnie skuteczny. Poradzil sobie z moimi ostatnio przesuszonymi zewnetrznymi kacikami, ktore do tego byly zaczerwienione... teraz skora w tym miejscu jest gladka i nie widac sladu po przesuszeniu. I co najwazniesze, skora jest bardziej napieta i elastyczna... szczegolnie pod oczami a przez to mniej tez widac te wszystkie mini linie (bardziej mimiczne jak wiekowe). I na pewno jakis czas przy tym kremie pozostane a kiedys sprobuje jeszcze kolagenowego kremu do twarzy z tej serii :)

2 komentarze:

  1. Z Azji chyba wszystko idzie na piechotę ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Lady,
    ale w sumie przewaznie za darmo ;))... z drugiej strony paczki przewaznie dochodza w dwa tygodnie i pewnie u celnym tez swoje odleza... skoro z Polski potrafi isc do tygodnia to nie ma co sie dziwic ;) ... a ten kremik szedl do mnie ponad miesiac... w sumie myslalam, ze juz go nie dostane :]

    OdpowiedzUsuń