czwartek, 16 grudnia 2010

LIOELE Perfect Essence Mask (Collagen)


LIOELE Perfect Collagen Essence Mask

Ostatnio postanowilam przetestowac maseczki firmy Lioele, ktore przyszly jakis czas temu i jakos do tej pory nie bylo okazji. W paczuszcze bylo 5 roznych maseczek... a poniewaz ostatnio moja skora (to przez te mrozy) jest bardzo spragniona i wymeczona to wzielam maseczke z kolagenem.

Wrazenia po uzyciu jak najbardziej pozytywne :)

Bawelniana chusteczka jest mocno nasaczona... do tego stopnia, ze prawie z niej kapie. Ma przyjemny i delikatny zapach, nie zawiera alkoholu. Nalozenie na buzie nie wywolalo zadnych negatywnych skutkow... nie podraznilo ... wiec spokonie moglam ja zostawic na czas zalecany przez producenta, czyli 20 min. Po zdjeciu chusteczki mozna dodatkowo wmasowac to co pozostalo na twarzy... i faktycznie po 20 min twarz jest na tyle mokra (pokryta maseczka), ze mozna zrobic delikatny masaz.
Efekt: twarz byla odswiezona, nawilzona i wygladala bardzo dobrze. Na nastepny dzien jeszcze byla bardzo mila i gladka w dotyku. Tak wiec maseczka jej dobrze zrobila... bo przestalam byc wygnieciona po 6 dniu pracy i ogolnym niedospaniu zwiazanym z przeziebieniem ;P

I to tylko zwiekszylo moja ciekawosc co do pozostalych maseczek... i nawet jak na przesylke trzeba troche poczekac... to 2,20 euro ze sztuke to cena jak najbardziej do przyjecia :) ... tym bardziej, ze ja bardzo lubie tego typu "bawelniane" maseczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz