czwartek, 14 czerwca 2012

nyxowe pigmenty :)


Pigmenty jak widac w bardzo sroczych kolorach, pamietam ze byly rozne zestawy do wyboru ale mi sie oczywiscie najszybciej rzucily w slepia fiolety. Pomimo, ze nie przepadam za sypana forma cieni, to jednak cos mnie ostatnio do nich ciagnie i od czasu do czasu wpadnie w moje rece. Podoba mi sie to, ze te opakowania sa niewielkie. Oczywiscie bylam na tyle genialna, ze zerwalam czesc naklejki, po tym jak zrobilam te zdjecia ale zeby sobie zapamietac jaka maja wage tiaaa...  ale kto szuka, nie bladzi. Znalazlam w necie, opakowania maja po 5ml (Net WT. 0.06oz)


A tak sie prezentuja 


29 True purlpe peral,                  12 Purple pearl,                 11 Baby pink pearl,             02 Pear
   
Wszystkie cienie maja perlowe wykonczenie a co za tym idzie sa blink blink.


Musze przyznac, ze kolory sa bardzo intensywne i makijaz wykonany tylko nimi powalalby bijacym blaskiem ale na pewno fajnie sie beda prezentowac jako akcent. Jak bede miala czas i wene tworcza, to oczywiscie cos zmaluje. 


Podsumowujac... pierwsze wrazenia bardzo pozytywne a jak sobie beda radzic na oku i jakie sa w uzyciu, to wyjdzie z czasem.

42 komentarze:

  1. Kolory nieziemskie, jedne z moich ulubionych. Czekam na makijaż :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie dziewczyńskie :D I like

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś często u ciebie pigmenty ostatnio :D. Całkiem ładne te kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie jak na to, ze za nimi nie przepadam... to faktycznie czesto :P

      Usuń
  4. ale ładne te kolorki no to teraz czekam na makijaż wysmarowany nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem bardzo ciekawa jak Ci się sprawdzą, bo chcę je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też kocham fiolety, a te są szczególnie piękne. Takie energetyczne;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam też zawsze jestem za fioletem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. faktycznie mocno srocze...urocze maleństwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jakoś nie przepadam za pigmentami/cieniami sypkimi. Za dużo z tym roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie podkreslic oko ale zeby wykonac nimi caly makijaz to raczej nie :)

      Usuń
  10. nie moje kolorki, ja sie takich boje ,z byt intensywnie i jasno :D

    aczkolwiek Pear do mnie troszke mruga jednym okiem

    OdpowiedzUsuń
  11. mam jeden z tych pigmentów - jestem zadowolona - chociaż mogę im zarzucić kiepskie opakowanie - szyjka buteleczki mogłaby być szersza. Przypominają mi minerały w konsystencji - na pewno są z domieszką talki, bo są dosyć puszyste :) Najbardziej z tych cieni które zaprezentowałaś podoba mi się ostatni ' Barbiowy' fioletowo-różowo z aqua w tle ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też na fiolety bym się pokusiła. :) Te są naprawdę bardzo ładne. A to że sypkie, to by mi nie przeszkadzało. :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Bosko wyglądają,zwłaszcza ten filet najciemniejszy ,love love :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze się będą sprawować, z pewnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne kolory,też takie lubię:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. kolory śliczne .Już Ty coś wyczarujesz .
    Za mna łazi jakiś kremowy ..pierwszy raz . Na starość tak mi sie cos porobiło ..i na lato .

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam odcień Jade i bardzo go lubię, super spisuje się na linii wodnej. Z Twoich spodobał mi się zwłaszcza True Purple - cu de ńko! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Już to za lewym uchem czuję, że siepniesz tymi pigmentami taki makijaż, że z krzesła spadnę <3 CZEKAM i już szykuję materac do lądowania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezaprzeczalnie są to moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oooo... klejnociki cudowne! i nieduże opakowania - nooo wreszcie ktoś pomyślał :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O matulu... Czekam na makijaż, będzie pyszka coś czuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kolorki zabójczo jaskrawe i piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się ten różowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię Nyx'owe pigmenty chociaż zostawiłam sobie tylko jeden :D niebieski, reszta poszła w świat;)
    Wkurzające jest opakowanie...wrrr no ale coś za coś;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam z tej serii jeden pigment. Wydaje mi sie, ze jest to ten najjasniejszy - leciutka lawenda. Zero nazwy na nim mam. Tak, czy siak, jestem z niego bardzo zadowolona - idealnie sie nadaje do rozswietlania kacikow, ale za kazdym razem, kiedy go otworze, mam opad sniegu na toaletce. Za KAZDYM razem! Opakowanie jest tak koszmarne, ze mam ochote walic lbem o sciane ;) Ale sam produkt super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt opakowanie jest po prostu debilne ;D ale kolory maja ladne :)

      Usuń