wtorek, 2 sierpnia 2011

Uguisu Nightingale Poop Facial... czyli slowicze gowienko

O tym produkcie jest juz na tyle glosno, ze nie ma sensu zebym sie rozpisywala. Juz raz podawalam link do bloga Nataszy, ktora wszystko ladnie opisala. Ja dosc dlugo zastanawialam sie nad zakupem slowiczych odchodow i to nie z tego powodu, ze to "gowienko"... tylko dziewczyny pisaly o dosc intensywnym zapachu a ja jestem lekko przeczulona na tym punkcie.

Jednak ciekawosc zwyciezyla i nabylam droga kupna na ebayu, za ca. 14 € opakowanie Uguisu. Zawiera 26 g sproszkowanego produktu i przyszlo zabezpieczone folia, co mi sie bardzo spodobalo.



Oczywiscie wszystkie opisy sa w krzaczkach ale nie ma sie co dziwic, w koncu to produkt na rynek japonski. Bede bardzo wdzieczna jak mi napiszecie jak uzywacie maseczke. W jakich proporcjach ja mieszac.



Opakowanie jest proste i praktyczne praktyczne a przy tym nieduze, w calosci to jakies 8 cm.



Tak wyglada oslawione Uguisu :) ... zapach na sucho ma faktycznie dosc intensywny i trudno mi go do czegokolwiek porownac. Zobczymy jak bedzie po nalozeniu na twarz. W kazdym razie nie odrzucilo mnie wiec moze bedzie ok.



Składniki: Naturalne odchody slowika i niewielka ilosc talku. 100% bezzapachowy, bez alkoholu, bez sztucznych kolorow. Przechowywac w chlodnym, suchym miejscu.

Testy prawdopodobnie zaczne w piatek.

:)

32 komentarze:

  1. pierwszy raz widzę ten produkt ;)
    czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja je rozrabiam w ten sposób: 1/2 najmniejszej łyżeczki do herbaty (taka do herbaty w filiżankach) Uguisu i 1/2 tej samej łyżeczki wody. Generalnie powinno być o,5 g Uguisu i kropla wody, ale nie mam aż tak dokładnej wagi. Wychodzi mi płynne dość, ale pędzelkiem można nałożyć bez problemu, a po chwili na twarzy przysycha więc nic nie spływa.


    Akurat rano sobie robiłam Uguisu =]

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuu ciekawe czy gowienka dobre sa :):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Red Lipstick,
    na pewno sie pojawi :D

    Natasza,
    czyli ogolnie to latwo ja rozrobic w tej 1/2 lyzeczki wody :) wlasnie sie zastanawialam jak taka minimalna ilosc wystarcza na cala twarz :]
    A jakim pedzelkiem nakladasz ??

    Agawcia,
    z tego co dziewczyny pisza to tak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo, też mam, też mam :D
    ja odmierzam uguisu kuchennymi łyżeczkami - mam taką co odmierza 1/2 teaspoon i tyle daję + ok 1,7 ml ciepłej wody - 1,5ml było trochę mało ;)

    ja już pisałam na forum - mi uguisu zajeżdża żarciem dla papug, znaczy się ziarnem ale ja z tych niewrażliwych na zapachy ;) ma działać przede wszystkim, zapach to dla mnie drugorzędna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ladne pudełeczko dobrze wróży:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełeczko jest świetne, a zawarto conajmniej yyymm... dziwna. Czytając o tym, że Victoria Beckham używa tego na twarz byłam w wielkim szoku, a teraz... co nie zabije, to wzmocni prawda ?:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziarnko,
    :)) a jak wrazenia z uzywania ?? i czym nakladasz ?? A wlasnie ten zapach to taki ptasi jest, mocny ale wydaje mi sie, ze da sie przezyc :D

    Tubbi,
    a z tym to roznie bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. składnik powalił mnie ;D ale czekam na Twoje zdanie odnośnie tego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. to samo mam dokladnie:) uzylam 4 razy i zapomnialam o nim, ale teraz bede juz uzywac regularnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam, że w salonach spa miesza się kupkę z mąką ryżową, która pochłania zapach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Vedette,
    w poprzednim poscie pisalam o maseczkach, ktorych skladnikiem sa gniazda jaskolcze, tu mamy gowienko slowika... a w azji sa popularne kremy ze sluzem slimaka :) Swoja droga w kosmetykach mamy tyle dziwnych substancji, ze moze czasami lepiej, ze nie wiemy tak do konca co w nich siedzi ;)

    Agnieszka,
    gejszom jak widac sluzy od wiekow :D

    Dimiti,
    i jak zadowolona bylas po tych paru uzyciach ??

    OdpowiedzUsuń
  13. Maus, narazie używałam dwa razy, raz w tygodniu - za pierwszym razem jeszcze długo po zmyciu maseczki cały czas ją czułam, za drugim razem nie - cera po jej uzyciu wydaje się być ładnie wygładzona, pory zamknięte a przebarwienia rozjasnione - ale ja mam przebrawinia popryszczowe więc wiesz ;) nie wiem jak u Ciebie zadziała ale życzę Ci, żebys też była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sroczko ja nakładam starym pędzelkiem do różu, bo palcami raczej się nie da tej maseczki nałożyć. Mi zawsze wychodzi płynne co bym nie zrobiła, ale przez chwilę wystarczy wymieszać ten proszek z wodą i już mamy maseczkę =]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś mam mieszane uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Natasza, da się palcami, da :] miałam nakładać płaskim pędzlem do podkładu ale boję się, że mi częsć maseczki pochłonie a nakładając palcami mam pewnosć, że wszystko pięknie zużyję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. moje chyba przepadło ........ powiedz mi od kogo kupilas kochana?

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja ciągle nie wierzę, że to słowicze kupy... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak to jest zbierane, czy mają jakieś fermy ptasie? Bo skoro produkt sprzedawany jest za tak niewielkie pieniądze w tysiącach sztuk to słowików więzionych w klatkach muszą być setki tysięcy. A to już mi się nie podoba, nawet jak ma działać cuda!

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo dobry produkt :) w sumie to ja zrobiłam na to bum na wizażu :) u mnie już wkrótce recenzja

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie to Aga pierwsza wyskoczyła z Uguisu, ale to faktycznie dobra maseczka do zadań specjalnych =]

    Ziarnko piasku, dlatego ja używam małego pędzelka do różu, to mi prawie nic nie wchłania =]

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę, ale MUSZĘ sobie w końcu kupić...
    Możesz dać link do sprzedawcy?

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez mam i jak do tej pory tylko sie na to jopie... otworzylam, powachalam i spasowalam... nie wiem czy bede w stanie nalozyc to sobie na twarz, oj nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  23. hehhe ..dobrze , ze to nie doustnie ;)
    Na jedno fakt , ze cuda -wianki nakładamy aby sie łudzic jak to nam urody dodaje ,ale na drugie to chyba sie nie skusze ... no kupa to już jak dla mnie za dużo :)
    Jednak czekam na Twoją recenzję Sroczko z ciekawością !

    OdpowiedzUsuń
  24. heheh no nieźle, czekamy na recenzje ;)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Maus, dostałam ostatnio odsypkę i jakoś nie mogę się za nią zabrać :) Pisz szybko o efektach, możliwie doskonałych, to się przełamię ;)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmmm chyba bym sie na to nie skusiła.

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Czekamy na NIEgównianą recenzję ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie brzydzisz się? Przecież to jest KUPA...

    OdpowiedzUsuń
  29. hehhe .. ,a najdroższe ziarna kawy jakie mozna kupic to ponoc te ,które przechodza przez układ pokarmowy łaskuna muzanga (z rodziny łyszowatych ) i kosztują 450$ za kg .No i ktoś to pija .. przy tym ta kupa slowicza to pan pikuś :))

    OdpowiedzUsuń
  30. wcale tak nie śmierdzi, nie przesadzajcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ziarnko,
    jak mnie troche wygladzi i wyrowna koloryt to bede happy ;)

    Natasza,
    bo ja sie wlasnie zastanawiam jaki pedzel na to przeznaczyc :]

    Tylkokasia,
    w stosunku do maseczki ?? :)

    Swirrusku,
    to Twoja jeszcze nie doszla ??? uuuu... ja kupilam od hannari-ya

    mama Stelli i Livii,
    skoro gejsze uzywaja tego od dawna to jakis sposob maja na zdobywanie slowiczych odchodow. A pozatym nie dla kazdego 20 dolarow to malo za kupe :]

    Aga,
    wiem wiem, ze to Ty wszystkie zarazilas slowiczym gowienkiem ;))

    Devis,
    http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=350275444890

    Urbi,
    jak nie sprobujesz to sie nie dowiesz ;)

    Mami,
    w wielu produktach kosmetycznych sa cuda, tylko ladnie nazwane, zeby nie dziabalo w oczy ;)

    Cammie,
    ze wzgledu na zapach, czy pochodzenie :D

    Kobiecewariacje,
    olej arganowy (taki do smazenia) robi sie z owocow, ktore przelecialy przez koze :] ... a jakby nie bylo to jeden z lepszych olejow :D

    Dominika,
    :)

    Kosmetykomania,
    hmmm... wiesz, prawde mowiac nie... nie brzydze sie. To nie jest tak, ze ktos nazbieral to do sloiczka i wyslal, to jest produkt oczyszczony i przerobiony na kosmetyk, jak wiele innych rzeczy, ktore mamy w kremach... a to akurat, ze wylecial ze slowiczego zadka nie przeszkadza mi jakos szczegolnie :D

    A nie przeszkadza Ci to, ze w wiekszosci kremow i balsamow masz mocznik ??? ... to tez produkt uboczny przemiany bialek w organizmie i wydalany jest z moczem :]

    OdpowiedzUsuń
  32. odchody słowika??? chyba podziękuję.. choćby cuda działała :P

    OdpowiedzUsuń