poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Alverde Anti-Aging Duo-Highlighter



Podwojny rozswietlacz Alverde pojawil sie w asortymencie wiosna tego roku. Oczywiscie na wstepie go powachalam ale w tym przypadku specyficzny zapach tych kosmetykow jest malo wyczuwalny, wiec wzielam do potestowania. Cena to ca. 3,95 €



Opakowanie nie jest duze, co z jednej strony jest plusem bo mozna go zabrac w podroz, z drugiej niestety jak dla mnie troche niewygodnie sie z niego korzysta. Sklada sie z dwoch czesci. W gornej mamy kremowy rozswietlacz, tam tez jest male lusterko. W dolnej czesci jest sypki puder - rozswietlacz. Jak zwykle brak wagi produktu.



Wg producenta puder jest vegan. Oba produkty zawieraja wyciag z jagod Goji, w tym przeciwutleniacze i jest jak nazwa wskazuje anti - aging. Bez syntetycznych srodkow konserwujacych.

Rozswietlacz w kremie



Kremowy rozswietlacz przypadl mi do gustu, nawet jezeli ja nie przepadam za kremowymi rozami, rozswietlaczami itp produktami. Na pierwszy rzut oka wydaje sie byc twardy ale jednak jest miekki i latwy do nalozenia.



Kolor idzie w kierunku zlotego ale chyba najblizszym okresleniem bylby kolor szampana. Ogolnie bardzo przyjemny, slicznie musi sie prezentowac na opalonej skorze.



Rozswietlacz sypki

Wszystko by bylo fajnie... gdyby nie to, ze na poczatku dosc trudno otworzyc opakowanie. A przy okazji miedzy wieczkiem a sitkiem nie ma zabezpieczenia i dosc duzo produktu zostaje na sitku, przez co przy otwieraniu trzeba uwazac, w przeciwnym wypadku rozswietlimy wszystko dookola ;)



Kolor to bardzo jasny bez. Ogolnie to bardzo fajny produkt gdyby nie to, ze drobinki sa zbyt duze w stosunku do pudru, ktory jest bardzo zmielony. I te drobinki maja niestety tendencje do migowania i nie nadaja sie do uzywania na dzien. Sa zdecydowanie za bardzo widoczne, powiedzialabym, ze troszke brokatowe.



Czego oczywiscie nie bylo widac w opakowaniu. I w sumie szkoda, mogli by go troche dopracowac... bo tak to nie wiem na jaka okazje moglabym uzywac.



Choc to sa moje osobiste wrazenia i kto inny moze byc tym produktem zachwycony. Wiadomo wszystko zalezy od tego co kto lubi i w czym dobrze wyglada :) Na szczescie w DM przewaznie sa testery, wiec nie trzeba kupowac kota w worku, tylko mozna sobie sprawdzic czy odpowiada.

12 komentarzy:

  1. Nie używam zwykle rozświetlaczy...
    tak, kolor szampana to wg mnie trafne określenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lady_flower123,
    ja rozswietlacze bardzo lubie ale tez dopiero od jakiegos czasu... z tym, ze bardzo nie lubie wedrujacych drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mocny trochę, ale widać, że porządnie zmielony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie trochę dyskotekowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie Alverde bardzo mi się podoba, kremowa warstwa lepiej wygląda niż jego brokatowy sąsiad.
    Btw. kupiłam 'żelowy' eyeliner Catrice z LE Out of Space, wpisałam frazę w google i wyskoczył Twój lipcowy post. Teraz żałuję trochę, że nie trafiłam wcześniej na recenzję o tym eyelinerze...
    Niezły z niego twardziel, szkoda mi pięknego koloru, więc ratuję się rozgrzewaniem go gorącym powietrzem suszarki. Chyba na poważnie rozejrzę się za granatową Zoevą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, ze ma takie drobinki... Nie chodzę na dyskoteki, żeby się takim brokatem obsypywać. Opakowanie bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię rozświetlaczy właśnie przez to, że większość ma drobinki, które nie wyglądają dobrze w dzień.

    Ale opakowanie samo w sobie pomysłowe.

    OdpowiedzUsuń
  8. ta kremowa część wygląda bardzo fajnie :) niestety znalezienie rozświetlacza bez widocznych drobin jest chyba niemożliwe..a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No dla mnie to drobinki go przekreślają. Nie lubię brokatu na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowanie mi się podoba, ale za brokat minus, nie lubię się za bardzo świecić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Idalia,
    pomyslowa jestes ;D ja nie mialam zaciecia to tego twardziela ;) ... tym bardziej, ze sie nie umywa do tego z Zoeva i w ogole na przyszlosc bede uwazac i omijac wszystko co jest produkowane w Chinach :]

    OdpowiedzUsuń