wtorek, 23 sierpnia 2011

pfff...

Tak wyglada ostatnio u mnie okolo 8 rano. Poczatek mojego dnia pracy, nie da sie ukryc jest dosc mglisty i doprawdy spotkac na takiej bocznej drozce wielki traktor z przyczepa jest srednio przyjemne, na szczescie udalo sie rolnikowi mnie nie przejechac :] No coz, moje sluzbowe biale auto tez sie srednio rzuca w oczy... i kto sie spodziewa wariatki, robiacej zdjecia mgle.





A pozniej przychodzi upal. Koszmarny i przytlaczajacy. 35 stopni w cieniu na termometrze, czyli odczuwane dobre powyzej 40. W zwiazku z tym po pracy padam na ryjek i nie mam na nic ochoty... szare komorki mi sie zlasowaly i odmowily wspolpracy. Z tym, ze ta niemrawosc blogowa to stan przejsciowy :) ... w koncu od soboty mam urlop (i zapowiadaja ochlodzenie).

16 komentarzy:

  1. oj nie zazdroszczę takiej pogody..

    OdpowiedzUsuń
  2. Niemiecka pogoda ;D

    U nas raczej utrzymują się te upałyy..

    OdpowiedzUsuń
  3. jak byłam dzieckiem nie mogłam wymówić słowa "mgła" =] Lubię takie widoki, ale samochodem nie lubię jeździć w ten czas.

    PS wróciłam do życia blogowego =]

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobiecewariacje,
    jak na razie nigdzie, moj urlop rozpocznie sie od latania po lekarzach :]

    Fresz,
    zwariowac mozna ;)

    Klaudia,
    czy ja wiem, czy ona taka niemiecka ;D ... bardziej mi to przypomina sachare... pomijajac mgle hehe...

    Natasza,
    ja nie lubie mgly jak jest ciemno...

    ps. czyli lapek naprawiony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W PL też upały, a poranki chłodne i mgliste.
    Jak kolano?

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też upały- idzie zwariować, człowiek umiera przez roztapianie się...

    OdpowiedzUsuń
  7. Idalia,
    raz lepiej, raz gorzej ale ciagle cos z nim nie jest w porzadku. Pod koniec miesiaca mam termin u mojej lekarki i poprosze ja zeby sie dokladniej przyjrzala. Tym bardziej, ze w takie upaly nie moge stabilizatora nosic, bo nie dosc ze sie w nim gotuje, to mi sie pod spodniami nie miesci :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak Sroczko naprawili mi wentylacje, wymienili ekran LCD i dali nową baterie =]

    Apropos mgły pamiętam jak jeszcze uczyłam się jeździć... ciemno, zimno, bo to jesień i mgła. Nigdy więcej =]

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie zmęczona lataniem po mieście w upał usiadłam do komputera i natknęłam się na twojego posta ;) w PL od dwóch tygodni (przynajmniej w Łdz) pogoda mało współpracuje z moją astmą.. Ciepło lubię,ale chyba powinnam mieszkać nad morzem, tam nie czuje się ,że powietrze 'stoi'

    PS Dodałam notkę o balsamie po depilacji, tym o którym pisałam w komentarzu którymś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. kazdemu temperatura daje popalic ostatnio :(

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zoila,
    ja sie nie tylko roztapiam ale do tego gotuje ;)

    Natasza,
    to super :) oby teraz dzialal bez problemow...

    Pilar,
    takie stojace powietrze jest zmora nawet dla mnie, wiec dla Ciebie musi byc jeszcze gorzej...

    a notke zaraz przeczytam :)

    Ewela,
    to na pewno :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Otagowałam Cię :)

    http://kolorowykot.blogspot.com/2011/08/tag-10-kosmetycznych-pytan-od-majorki.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Sroczko, ja chyba zacznę nosić stabilizator...tylko te upały mnie przerażają...

    OdpowiedzUsuń
  14. Idalia,
    jak go nosze to jest ok, co nie zmienia faktu, ze kolano i tak pobolewa... no i teraz na te upaly go odstawilam bo sie po prostu nie da. Wiadomo w nim jest sporo gumy i jest to koszmar przy 35 stopniach.

    OdpowiedzUsuń